Nasz cykl: Dziewczyny z Kaliny, chłopaki z Krochmalnej
Na Starym Mieście rządziła łobuzerka, a na Niecałej banda „Generała”
Na mojej ulicy przenikał się świat wiejski i miejski. Od ulicy Północnej słychać było co rano pianie kogutów, a od Krakowskiego Przedmieścia rozchodził się śródmiejski gwar – opowiada pan Jacek. – Wszędzie było blisko, wszystko było na wyciągnięcie ręki. Całe moje życie toczyło się na ulicy Niecałej, która w czasach mojego dzieciństwa nosiła nazwę Sławińskiego (Jan Sławiński – robotniczy działacz komunistyczny – red.). Na szczęście w 1991 roku wróciła do swojej przedwojennej nazwy.
Dzisiaj, 10:20
15