Prokuratura Okręgowa w Lublinie zajmie się sprawą zawiadomienia złożonego przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Śledczy mają ocenić, czy doszło do przekroczenia uprawnień przez urzędników w związku z lutowym posiedzeniem Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
W zabytkowym budynku przy Krakowskim Przedmieściu 64 od lat mieścił się bank. Teraz w tym miejscu będą urzędować dwa oddziały Prokuratury Okręgowej.
Sąd Rejonowy Lublin-Zachód zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla 50-letniego Dariusza L., który podczas polowania w okolicach Milejowa śmiertelnie postrzelił swojego 68-letniego znajomego. Prokuratura zarzuciła mu zabójstwo w zamiarze ewentualnym – za taki czyn grozi nawet dożywocie.
50-letni Dariusz L. twierdzi, że strzelał do dzików. Tych wyjaśnień nie przyjmują jednak śledczy, według których oskarżony przewidywał możliwość, iż celem może być człowiek.
ZUS w Lublinie jest wstrząśnięty informacją, że w jednym z wydziałów mogło dochodzić do podtruwania pracownicy. W związku z dochodzeniem cztery urzędniczki straciły pracę.
We wtorek zakończono sekcję zwłok porzuconego noworodka, który jak wynika z opinii lekarzy mógł urodzić się żywy. Jego ciało znaleziono w reklamówce, w budynku starej chlewni w Ułężu w powiecie ryckim. Matka chłopca, Aleksandra K., odpowie za zabójstwo.
Przed lubelskim wymiarem sprawiedliwości stanie Bartosz F. – prokurator z Wrocławia. Grozi mu więzienie za podanie narkotyku.
Strzelnica nie miała wymaganych przeglądów, a zasady bezpieczeństwa zeszły na drugi plan. Gdy doszło do tragedii, życie stracił 40-letni mężczyzna.
Dotychczas był zastępcą, a od dzisiaj Radosław Lisek stoi na czele Prokuratury Rejonowej w Janowie Lubelskim. Jego zastępcą został Michał Leśko
Pomagali w przerzutach ludzi przez Białorusi do Polski, a później przewozili ich w rejon granicy z Niemcami. Funkcjonariusze straży granicznej z Białej Podlaskiej zatrzymali właśnie dwóch Ukraiców, którzy działali w grupie specjalizującej się w organizowaniu nielegalnej migracji.
64-letnia pani Joanna doznała stłuczenia ręki na stoku narciarskim. Chyba nikt się nie spodziewał, że zwykły uraz może doprowadzić do nagłej śmierci. Rodzina zmarłej podejrzewa błąd w sztuce lekarskiej. Sprawę bada prokuratura
9-letnia Julka przeszła piekło. Jej matka miała umyślnie wcierać w twarz dziewczynki toksyczną substancję. Oszpeciła ją na całe życie. Śledczy postawili Monice B. zarzuty znęcania ze szczególnym okrucieństwem. Mieszkańcy podłukowskiej wsi są w szoku.