Kowboj z wiatrówką i promilami postawił miasto na nogi. Pilna obława w Krasnymstawie
Jeden telefon od przerażonego przechodnia wystarczył, by popołudniowy spokój w Krasnymstawie pękł jak bańka mydlana. Scenariusz brzmiał groźnie: ulicami miasta maszeruje mężczyzna z bronią w ręku. Do akcji natychmiast ruszyło kilka policyjnych patroli, szykując się na najgorsze. Finał tej historii okazał się jednak mieszanką ułańskiej fantazji, procentów i... ogrodowego sprzętu strzeleckiego porzuconego w pokrzywach.
16.06.2026 12:10