Siedem miesięcy w szafie pancernej. Gorzki finał szkolnej akcji „Gramy dla Marysi”
Zbiórka na leczenie chorej dziewczynki miała być dumą całej społeczności Chełma, a stała się powodem do wstydu i przedmiotem prokuratorskiego śledztwa. Gdy uczniowie, rodzice i nauczyciele z zaangażowaniem zbierali pieniądze do puszek, nikt nie przypuszczał, że zebrana kwota utknie w szkolnym sejfie na ponad pół roku. Środki „odnalazły się” i trafiły na konto fundacji dopiero wtedy, gdy sprawą zaczęły interesować się organy ścigania.
Dzisiaj, 13:47