3 / 7
(podnoszenie ciężarów, Zawisza Bydgoszcz)* spalił trzy podejścia w rwaniu w kat. 105 kgNie nadaję się do tego sportu – powiedział po swoim olimpijskim starcie Marcin Dołęga. Nie dziwi frustracja łukowianina, który spalił trzy podejścia w rwaniu. 190 kg okazało się dla niego zbyt dużym ciężarem. – Powinienem wstać o północy, zrobić rozgrzewkę i podnieść sztangę. Nie ma dla mnie wytłumaczenia – przyznał samokrytycznie Dołęga.
Reklama
