poniedziałek, 23 października 2017 r.

Biała Podlaska

Sprawa z bialskiego pogotowia pod lupą prokuratury

Dodano: 24 sierpnia 2016, 13:14
Autor: Ewelina Burda

Sprawę mobbingu w bialskim pogotowiu bada teraz prokuratura/ fot.E.Burda
Sprawę mobbingu w bialskim pogotowiu bada teraz prokuratura/ fot.E.Burda

Sprawą bialskiego pogotowia zajęła się prokuratura. Chodzi o skargi ratowników na mobbing ze strony szefa Romana Filipa.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

– Zostało wszczęte śledztwo w kierunku przekroczenia uprawnień przez pracodawcę poprzez naruszenie praw pracowniczych pracowników stacji pogotowia – mówi Mariola Sidorowska, zastępca prokuratora rejonowego w Białej Podlaskiej. Postępowanie jest na wczesnym etapie, bo śledztwo wszczęto 11 sierpnia. – W toku postępowania będą wyjaśniane okoliczności sprawy, będziemy wykonywać czynności procesowe zmierzające do ustalenia stanu faktycznego - dodaje Sidorowska.

Prokuraturę zawiadomił senator Grzegorz Bierecki (PiS). – Otrzymałem wiele listów i oświadczeń od ratowników, które bardzo mnie zaniepokoiły. Z materiałów wynika konieczność sprawdzenia przez prokuraturę czy nie doszło do przestępstwa mobbingu – tłumaczy senator Bierecki. – Prokuratura jest właściwym organem do ustalenia czy mamy do czynienia z przestępstwem. A Urząd Marszałkowski powinien współpracować z prokuratura w wyjaśnieniu tej sprawy, przy czym niektóre osoby z tego urzędu ze względu na powiązania osobowe powinny się wyłączyć z tej sprawy – zauważa Bierecki.

Przypomnijmy, że placówka była już kontrolowana przez Urząd Marszałkowski i Inspekcję Pracy. – Do pracodawcy zostały skierowane wnioski dotyczące opracowania i wdrożenia wewnętrznych procedur, w celu realizacji prawnego obowiązku przeciwdziałania mobbingowi – powiedziała nam kilka tygodni temu Anna Kucharska z Okręgowego Inspektoratu Pracy w Lublinie.

Zakończyła się też kontrola od marszałka i w tym tygodniu ma być upublicznione wystąpienie pokontrolne. – Ale nasza kontrola nie dotyczyła mobbingu, bo nie mamy takich narzędzi. To jest sprawa dla sądu. My kontrolowaliśmy funkcjonowanie pogotowia jako jednostki – wyjaśniała nam kilka dni temu Beata Górka, rzecznik marszałka. Chodziło m.in. o wydatkowanie środków, zasadność wyjazdów, prowadzenie dokumentacji, umowy pracownicze.

Obecnie pogotowiem na zastępstwo kieruje oddelegowany przez marszałka Michał Jedliński. A dotychczasowy szef Roman Filip został wysłany na urlop, który kończy mu się 8 września. Co będzie potem? Na razie urząd marszałkowski nie zdradza. Tymczasem ratownicy są zadowoleni z kierownictwa Michała Jedlińskiego i utrzymują swoje żądanie odwołania Romana Filipa.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (11 września 2016 o 11:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mam pytanie do dotychczasowego Marszałka .U kogo będzie Pan pracował o ile zarzuty jakie zostały postawione w sprawie grup producenckich doprowadzą do końca działalności politycznej . SKUTECZNE działania w celu zapewnienia sobie spokoju to jeden podstawowy cel Marszałka . Jak można na stanowisko Dyrektora awansować człowieka który nie sprawdził się wcześniej jako Zastępca Dyrektora Szpitala a później jako Dyrektor . Czy funkcja Dyrektora szpitala ma pokazać pracownikom kolumny i ich nowemu szefowi jakie możliwość ma ich dawny Dyrektor .Ponadto taka postawa Pana Marszałka zastrasza poczynania dotychczasowych pracowników zgłaszających problemy . Przecież ich zły Dyrektor teraz zostaje dyrektorem Szpitala na rzecz którego Ci pracownicy muszą świadczyć usługi . Dyrektor miał być na urlopie do 8-09-2016 a już w dniu 5-09-2016 zostaje Dyrektorem w trakcie jego trwania urlopu nastąpiła zmiana pracy , jak przedstawia się sprawa przerwania takiego urlopu , czy wiążą się z tym sprawy finansowe ,
Rozwiń
Gość
Gość (26 sierpnia 2016 o 20:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Faktyczna wojenka tylko na tym traci pacjent. Bo kto dzisiaj powie ,że są stosowane procedury i czy godność pacjenta nie jest zagrożona. Bo jest to walka o przywileje pracownicze, a nie o prawa pacjenta. Warto się temu przyjrzeć. Chyba panowie przesadzili
Rozwiń
Gość
Gość (24 sierpnia 2016 o 20:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To tak samo jak w Krakowie....
Rozwiń
Gość
Gość (24 sierpnia 2016 o 13:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wojenka Pi S z PSL
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!