czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

To morderstwo "to dzieło szatana". Pogrzeb małżeństwa z Rakowisk

Dodano: 18 grudnia 2014, 15:10
Autor: Ewelina Burda

Blisko tysiąc osób pożegnało w czwartek w Białej Podlaskiej Jerzego i Agnieszkę N., małżeństwo z Rakowisk, które zamordowali ich syn Kamil N. wraz ze swoją dziewczyną Zuzanną M.

Uroczystościom pogrzebowym towarzyszyły kompania i warta honorowa Straży Granicznej oraz poczty sztandarowe z III LO im. A. Mickiewicza w Białej Podlaskiej, gdzie uczyła języka rosyjskiego Agnieszka N. - Bez ciebie ta szkoła nie będzie już taka sama - mówił na pogrzebie dyrektor placówki Maciej Kosik.

Jerzego N. żegnali funkcjonariusze straży granicznej i innych służb mundurowych z całego kraju. 48-latek był zastępcą dyrektora Zarządu Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Straży Granicznej. - Nie jestem tutaj dlatego, że to mój obowiązek, to mój przywilej - zaznaczył Komendant Główny Straży Granicznej Dominik Tracz. - To nie tak miało być. Jeszcze tydzień temu planowaliśmy święta i Nowy Rok. Miałeś pomysł na doktorat, spieszyłeś się wtedy na pociąg do domu. Nie takiego telefonu spodziewałem się dwa dni po naszej rozmowie. Nie w takich okolicznościach mieliśmy się ponownie zobaczyć - wspominał przełożony Jerzego N. - Zbudowaliście piękny dom, byliście przykładnymi rodzicami. Nie zasłużyliście na taki los - podkreślił Tracz.

Jerzy i Agnieszka N. zostali bestialsko zamordowani w sobotę w swoim domu w Rakowiskach. Do zabójstwa przyznali się 18-latkowie, syn pary Kamil N. oraz jego dziewczyna Zuzanna M. Grozi im dożywocie.

- To dzieło szatana - powiedział podczas mszy proboszcz parafii ks. Janusz Onufryjuk. Kazanie wygłosił dziekan Straży Granicznej ks. Zbigniew Kępa. - Oni żyli nie tylko dla siebie, oni żyli przede wszystkim dla ojczyzny - podkreślił ks. Kępa. - Agnieszka była cenioną nauczycielką, uczyła nie tylko języka rosyjskiego, uczyła jak rozumieć drugiego człowieka. A Jerzy poświęcił się dla dobra kraju, zakładając najpierw mundur policjanta, później funkcjonariusza straży granicznej - zauważył ksiądz dziekan z Warszawy. - Warto z tego pogrzebu wyjść z jakimś uczuciowym przesłaniem. Zadbajmy o porządek miłości w naszym życiu. Święta to dobra okazja by poprawić zerwane więzi - powiedział na koniec kazania ks. Kępa.

Po mszy kondukt wyruszył na cmentarz parafialny w Białej Podlaskiej. Policja musiała zamknąć sąsiednie ulice. Trumny spoczęły w grobie przy salwach honorowych. Msza za Agnieszkę i Jerzego N. będzie odprawiona 12 stycznia o godz. 7.

WIDEO

karolakrajola
Użytkownik niezarejestrowany
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

karolakrajola
karolakrajola (13 grudnia 2016 o 07:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja musiałam zorganizować transport zwłok z Niemiec kiedy nagle na zawał zmarł mój brat. To bardzo ciężkie chwile bo nie tylko umiera ktoś kogo się kocha ale jeszcze dochodzą te wszystkie formalności jeżeli o chodzi o zagranicę a o których nie ma się pojęcia. Na szczęście trafiłam na zakład pogrzebowy Hades w Białej gdzie kompleksowo się tym zajęto i oszczędzano w jak największym stopniu moje nerwy. Trzeba być silnym.
Rozwiń
Gość
Gość (28 sierpnia 2016 o 20:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Maciej kosik był na pogrzebie, ale nie powiedział ani słowa, to powiedział grzegorz szyc wice dyrektor szkoły, kolega macieja kosika.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!