poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

"Uważamy że sprawę zamieciono pod dywan". Załoga pogotowia z zażaleniem na umorzenie śledztwa

Dodano: 1 czerwca 2017, 15:41
Autor: Ewelina Burda

(fot. Archiwum)

17 pracowników z bialskiego pogotowia złożyło zażalenie na umorzenie śledztwa w sprawie byłego dyrektora Romana Filipa.

Przypomnijmy, że dochodzenie śledczy wszczęli w sierpniu ubiegłego roku. Zawiadomienie złożył senator Grzegorz Bierecki. Było ono wynikiem skarg ratowników, którzy zarzucali byłemu dyrektorowi mobbing i domagali się jego odwołania. Jednak 31 marca prokuratura je umorzyła. 

– Analiza materiału dowodowego zgromadzonego w toku postępowania, na który składają się protokoły przesłuchania świadków, dokumentacja inwestycji remontowo-budowlanych, kontroli zewnętrznych i wewnętrznych przeprowadzonych w jednostce, a także dokumentacja pracownicza oraz regulująca obrót medykamentami wykazała, iż brak jest dowodów wskazujących w sposób nie budzący wątpliwości na zaistnienie przestępstwa – tłumaczy Edyta Winiarek, prokurator rejonowy w Białej Podlaskiej.

Jednak 16 maja wpłynęło do niej zażalenie na taką decyzję. – Zażaleniu nadano obieg, przesyłając je, celem rozpoznania do Sądu Rejonowego w Białej Podlaskiej – informuje Winiarek.

– Z taką decyzją się nie zgadzamy, uważamy że sprawę zamieciono pod dywan. A my nadal podtrzymujemy swoje zarzuty – podkreśla jeden z ratowników, którzy zgłosili zażalenie. – Nie zgadzamy się z uzasadnieniem prokuratury. Dlaczego nie ma w nim nic o mobbingu, o tym że na przykład ja kilkakrotnie trafiałem na szpitalny oddział ratunkowy przez pana dyrektora. Dlaczego o tym prokuratura nie mówi – pyta rozżalony pracownik.

Grupa 17 ratowników chce aby śledztwo zostało jeszcze raz przeprowadzone, ale w innej prokuraturze. – Odpowiednie pismo zgłosiliśmy też do wyższych władz – dodaje pracownik pogotowia.

W sierpniu ubiegłego roku Urząd Marszałkowski ostatecznie zdecydował o odwołaniu dyrektora z pełnionej funkcji, tłumacząc jednak, że nie ma to związku z wynikami kontroli. We wrześniu Roman Filip został zatrudniony w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Białej Podlaskiej na stanowisku zastępcy dyrektora. Obecnie bialskim pogotowiem kieruje Tadeusz Łazowski, były wieloletni starosta bialski.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(21) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (4 czerwca 2017 o 19:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mam wrażenie, że ratownikom to pacjent rzecz zbyteczna
Rozwiń
Gość
Gość (4 czerwca 2017 o 08:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Widać, że dalej w pogotowiu jest bajzer, Ratownicy zajmują się i rozczulają nad sobą a powinni pacjentami, Angażują swój czas w sprawy dalece inne niż faktyczna praca. Sądzę, że nie jest to bez znaczenia dla bezpieczeństwa pacjentów, Kolejne zmiany dyrektorów nic nie zmieniły, Marszałek w końcu powinien zająć się pogotowiem i tak przeorganizować żeby zarządzający realizowali zadania pogotowia,a ratownicy zajęli się tym co do nich należy, a społeczeństwo poczuje się bezpieczniej, Nie po to z naszych składek jest kupowany drogi sprzęt i stworzone warunki pracy załogi, żeby ta sytuacja trwała dłużej,
Rozwiń
Gość
Gość (3 czerwca 2017 o 21:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dać ich do szpitala. Nie będą po 9 godzin leżeć i rozum im szybko wróci na właściwe miejsce.
Rozwiń
Gość
Gość (3 czerwca 2017 o 21:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Patrząc na arogancję zachowań ratowników ich ciągłe żądania należy zapytać czy wiedzą, że to oni mają służyć społeczeństwu. W tej butności i eskalacji kolejnych żądań żaden z nich nie wspomniał o pacjencie. Ba protestują przeciwko wyjaśnianiu skarg jakie składają na ich działania pacjenci. Mamy tutaj odpowiedź na pytanie dlaczego narzekamy na służbę zdrowia. Najlepiej wyrzucić wszystkich wymagających dyrektorów z placówek zdrowia to będziemy mieli wypoczywający personel i skazanych na cierpienie pacjentów. Jak ktoś ma wyjątkowe predyspozycje do pikiet i sporów prawnych winien znaleźć się w innej instytucji niż udzielanie pomocy potrzebującym . Tu powinni pracować ludzie którzy całą swą silę wiedzę dyspozycyjność i umiejętności przeznaczyć na rzecz pacjentów. Od roku widać, że dbałość o własną wygodę przesłoniła cel nadrzędny tej grupy zawodowej co sprawia, że z coraz większym niepokojem będziemy dzwonili na 999. Każdy kto śledzi cały ten spór wie, że przesadziliście. Źli są pacjenci, zły był dyrektor, teraz prokuratura niedługo może sąd i dalej Bóg wie kto.... A co tam w takim razie robi nowy dyrektor?
Rozwiń
Gość
Gość (3 czerwca 2017 o 19:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dać ich do szpitala , tam dyrektor szpitala porządek by zrobił. W końcu ratownik robił by to co powinien
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (21)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!