środa, 23 sierpnia 2017 r.

Kraśnik

Wycinają las, żeby zasadzić... las. "W ewidencji gruntów jest to grunt rolny"

Dodano: 17 maja 2017, 16:20

Inwestor twierdzi, że drzewa były wycinane na terenach rolnych. I że chce w ich miejsce posadzić las z prawdziwego zdarzenia
Inwestor twierdzi, że drzewa były wycinane na terenach rolnych. I że chce w ich miejsce posadzić las z prawdziwego zdarzenia (fot. Maciej Kaczanowski)

Firma z Włodawy wycina drzewa w okolicy Gościeradowa (powiat kraśnicki). Problem w tym, że jest środek okresu lęgowego ptaków – alarmują nasi Czytelnicy. Prezes firmy, która jest właścicielem działek zapewnia, że gniazd ptasich na wycinanych drzewach nie ma, co miał sprawdzić ornitolog.

Wycinka jest prowadzona w Wólce Szczeckiej, na terenie, którego właścicielem jest firma z Włodawy. Spółka posiada w sumie kilka działek o łącznej powierzchni ponad 6 ha. Są to działki zarówno rolne jak też leśne. Sama wycinka jest prowadzona na działkach rolnych. 

– O prowadzonej wycince sosen dowiedzieliśmy się dwa dni temu od jednej z mieszkanek – mówi Jarosław Czerw, sekretarz gminy Gościeradów. – Nikt do nas nie występował o zgodę na usunięcie tych drzew. Badamy tę sprawę, sprawdzamy m.in., czy zezwolenie na wycinkę było w tym przypadku wymagane.

– Wycinamy, ponieważ w ewidencji gruntów jest to grunt rolny – mówi Andrzej Kaliszuk, prezes firmy, która jest właścicielem działek. – Zgodnie z ustawą (tzw. „lex Szyszko” – red.) bez względu na to, kto jest właścicielem terenu, żeby przywrócić użytkowanie rolnicze, możemy te drzewa wyciąć. I dodaje: Drzew na gruntach leśnych nie wycinaliśmy.

Prezes Kaliszuk dodaje, że drzewa mają być wycięte w sumie na powierzchni około półtora hektara. – My chcemy te drzewa wyciąć, grunty zagospodarować rolniczo i posadzić tam prawdziwy las – wyjaśnia Kaliszuk. – W tej chwili to były takie chaszcze, rozłożyste samosiejki sosny. Te drzewa praktycznie do niczego się nie nadawały. Współpracujemy m.in. z Lubelskim Towarzystwem Ornitologicznym, z panem Grzegorzem Grzywaczewskim, który jest ornitologiem.

Dlaczego wycinka w Wólce Szczeckiej jest prowadzona w okresie lęgowym ptaków? Właśnie w tej sprawie na miejscu wycinki był pracownik gminy i policjanci, zaś wczoraj również pracownicy Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Lublinie.

– Kontrolujemy ten teren pod kątem ochrony gatunkowej zwierząt i roślin – potwierdza Paweł Duklewski, rzecznik RDOŚ w Lublinie.

– Tam nie ma gniazd ptaków. Wynajęliśmy ornitologa, który to sprawdzał – zapewnia Kaliszuk, który dziwi się, że media tym tematem w ogóle się zainteresowały. – My wycinamy samosiejki kilku, kilkunastoletniej sosny.

Teren, gdzie jest prowadzona wycinka, w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego jest przeznaczony pod zalesianie. – Wystąpimy do nadleśnictwa o plan zalesieniowy – zapowiada Kaliszuk. – Niejednokrotnie nasza spółka tak robiła i sadziła las. Spełniamy wszystkie warunki. Będzie więcej drzew, więcej tlenu.

Osoba, która dysponuje planem zalesienia, może przystąpić do sadzenia lasu i ubiegania się w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa o przyznanie wsparcia.

– Nabór na zalesianie będziemy prowadzić w czerwcu – zapowiada Krzysztof Gałaszkiewicz, dyrektor Lubelskiego Oddziału Regionalnego ARiMR.

W poprzednim naborze wysokość wsparcia, które można było otrzymać na posadzenie lasu, wynosiła od 5 tys. zł do 7,6  tys. zł na hektar i była uzależniona m.in. od gatunków posadzonych drzew.

Użytkownik niezarejestrowany
jan
Użytkownik niezarejestrowany
(17) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (19 maja 2017 o 23:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To jak to ten Czerw nie wie , to kim jest? prosty obywatel ma wiedzieć ? odwołać czerwa ?
Rozwiń
jan
jan (18 maja 2017 o 10:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
karol napisał:
undefined napisał:
W 1944 zagrabiono ziemię prawowitym właścicielom. Rozkradziono. Teraz ci, którzy "gospodarują" na cudzej własności robią to, co wyżej opisane. Agencja dopłaca nieudolnym użytkownikom cudzej ziemi. Paranoja! Właściciele do dzisiaj nie odzyskali swojej własności, nie otrzymali rekompensaty za swoje mienie, za to sądy oddają majatki Niemcom, którzy w latach 70-tych dobrowolnie wyjechali z kraju i zrzekli sie obywatelstwa polskiego.
wszystkiego im nie zagrabiono . a ziemia zdobyta dzięki darmowej i niewolniczej pracy plebsu
 Celowo kłamiesz, czy przesiąkłeś komuszą propagandą?
Rozwiń
Gość
Gość (18 maja 2017 o 09:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wszystko wytnijcie i zalejcie betonem, a potem wsadźcie głowy w telefony i cieszcie się życiem...
Rozwiń
krytyk
krytyk (17 maja 2017 o 21:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ludzie od keidy to jesteście taki obrońcami ptaków i zieleni?! CO drugi jara szlugi i wyżuca śmieci pod nogi. Drzazge widzicie.. 
Rozwiń
pracownik
pracownik (17 maja 2017 o 21:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
oby dzieci doczekały
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (17)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!