Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lubelskie Ekstra

25 sierpnia 2017 r.
21:06

LSM, mozaiki i ogródki działkowe. Spacery po Lublinie, którego nie znajdziesz w przewodniku

9 10 A A
(fot. Dorota Awiorko)

Spacerują po PRL-owskich osiedlach, śródmiejskich ruderach, ogródkach działkowych. Wszędzie tam, gdzie nie zapuszczają się licencjonowani przewodnicy. Najważniejszy jest pomysł. I pasja.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

Chatka Żaka, Radziszewskiego 16. – Tu się kiedyś spotykało i jadło. Najczęściej sałatkę jarzynową z bułką lub bigos, o którym krążyły legendy. I piło herbatę. Bo na piwo chodziło się do Tip Topu na al. Racławickich – wspomina Marta Kurowska, działaczka społeczna, prezeska „Fundacji tu obok”. Dziś wciela się w rolę przewodnika szlakiem „Matury’68”.

Róże, wagary i pączki

– W ‘68 Chatka Żaka tętniła życiem. Korytarz spowijały kłęby papierosowego dymu. I zawsze ktoś grał na fortepianie stojącym na podwyższeniu przy wejściu do sali widowiskowej. Instrument zniknął po marcu – opowiada Kurowska.

Tak przenosimy się w czasy gdy nie było ani komórek, ani Facebooka. W księgarniach było więcej klientów niż książek, a drzewa na miasteczku akademickim sięgały zaledwie pierwszego piętra.

– Nie było jeszcze rektoratu i budynku Wydziału Prawa. Był za to i piękny skwer, który przecinała paradna aleja. Ówczesny rektor Grzegorz Leopold Seidler chciał, by na miasteczku rosło tyle róż, ilu jest studentów.
Mijamy Dom Nauczyciela. – Miejsce, gdzie bardzo wiele się działo. W sali kinowej słuchałam Młynarskiego i Kofty.

Al. Racławickie. – Urszulanki szły do szkoły w jedną stronę, a chłopcy ze Staszica w drugą. Tu się spotykaliśmy. I tu udało mi się namówić mojego przyszłego męża na wagary.

Na Krakowskim nie ma już delikatesów („tu można było kupić sardynki w puszce i koniaki, które potem krążyły jako prezenty”), ani cukierni pana Madeja („cudowne pączki smażone przez cały dzień”).

Nadal jest za to murek z kwiatami. Tylko nie ma już kolejek po czerwone goździki. – Gdy Agata Will poprosiła mnie o przygotowanie spaceru pomyślałam, że po raz pierwszy słowo „spacer” w naszym języku pojawiło się po pisemnej maturze. Wtedy zaczęliśmy umawiać się na „spacery maturzystów” – mówi Marta Kurowska. – Wtedy też zdałam sobie sprawę jak bardzo przez ten czas zmieniło się miasto.

Mieszkańcy. Nie przewodnicy

– Pierwszego Spacerowicza zrobiliśmy w 2014 roku – wspomina Agata Will z Laboratorium Sztuki Społecznej. – Mieszkańcy Kalinowszczyzny pokazywali swoją dzielnicę innym. Opowiadali o sobie, swoich sąsiadach, miejscach dla nich istotnych. To były spacery-historie konkretnych osób.

Pomysł się sprawdził. W tym roku, z okazji 700-lecia miasta, takich osobistych podróży w czasie i przestrzeni jest więcej. – Osobiście zaprosiłam każdą z tych osób. Byłam pewna, że będzie miała coś ciekawego do powiedzenia – mówi Will. – Zależało mi też na tym, by byli to ludzie w różnym wieku, o różnych zainteresowaniach. By ciekawie potrafiły opowiadać. Jedni wspominają swoją młodość, inni to szperacze historii, pasjonaci miasta i dzielnic, w których mieszkają. Pokazują Lublin z konkretnego, prywatnego punktu widzenia.

Chodź, pokażę ci inne miasto

Zofia Jakóbczak zaprasza w trasę śladem lubelskich cyklistów. Tatary dziś i czasów swojego dzieciństwa pokaże Katarzyna Zabratańska. Śladem kobiet silnych i wybitnych poprowadzi Justyna Syroka, a ścieżkami Retro-Spółdzielców ze Słonecznego Wzgórza Paulina Paga. Z architektem Michałem Fronkiem warto wyskoczyć na działki, a z Rafałem Lisem obejrzeć wszystkie PRL-owskie i współczesne mozaiki w przestrzeni miejskiej. Jest tego sporo, więc na ten konkretny spacer trzeba zabrać rower.

Kogo to interesuje?

– Ci, którzy są w Lublinie na chwilę i chcą odkryć miasto, jakiego nie znajdą w przewodnikach. Ale także mieszkańcy, którzy gdyby nie spacer, to nigdy by na takich Bronowicach nie byli – mówi Agata Will. – Osoby dorosłe, ludzie starsi, ale też rodziny z dziećmi. Ci, którzy niebanalnie i kreatywnie chcą spędzić sobotnie czy niedzielne popołudnie.

Jedni chcą słuchać. Inni wolą opowiadać.

– Zgłosiła się do nas mieszkająca w Lublinie Niemka. Z pomysłem oprowadzania po zapachowym Lublinie. Jest też osoba, która chciałaby opowiedzieć o Czubach Północnych, jednej z najmłodszych dzielnic miasta – wylicza Will.

To też jest Lublin

Jeden z najbardziej popularnych spacerów to „Tego już tam nie ma”. Miejsce zbiórki: Pl. Litewski, pod dawnym „baobabem”. Oprócz wspomnienia po najsłynniejszym lubelskim drzewie, na trasie m.in. nieistniejące kino Kosmos i budynek Pedetu („póki jeszcze jest”).

– Lubię chodzić po Lublinie własnymi drogami. Znajdować skróty, opuszczone budynki , zapuszczać się w miejsca, które nikt nie chodzi – tłumaczy Magdalena Łuczyn, która trasą „miejsc zapomnianych” oprowadzała najpierw swoich znajomych. Dziś na taki spacer zabiera każdego chętnego.

Magda prowadzi Dolną Panny Marii, Skibińską, Zgodną, Składową. – Częściej zaglądają tu turyści niż mieszkańcy. Ci się tu zwykle nie zapuszczają, na względu na „złą sławę” ulicy – opowiada. – Zabieram ludzi w miejsca, w które sami obawiają się chodzić. Zaliczamy podwórka, bramy, jakieś chaszcze. Przy okazji staram się ludzi uwrażliwiać. Na to, że każdemu może się kiedyś noga podwinąć. Tłumaczę, że mieszkańcy Starych Bronowic spędzają czas na ulicy głównie dlatego, że mają ciasne mieszkania, nierzadko z grzybem. Pokazuję też miejsca, w których śpią bezdomni.

Przyznaje, że zdarza jej się „przemycać” wątki niekoniecznie z tematem spaceru związane. – Mówię o wycince puszczy białowieskiej czy o łąkach w mieście. Staram się wzbudzać pytania i prowokować ludzi do innego spojrzenia na miasto. Trzeba się tylko otworzyć.

Zapraszam do raju

Działki działają! – przekonuje Michał Fronk, architekt, rysownik, aktywista. Fronk zaprasza na ogródki działkowe przy ul. Otella. – Chcę pokazać miejsce niezwykłe. To miniraj. Naprawdę warto to zobaczyć – zachęca.

Działki w Zimnym Dole to jedno z bardziej malowniczych miejsc w mieście. Zlokalizowane w miniwąwozie, wkomponowane w skarpę, porośnięte bujną roślinnością, typową dla różnych klimatów. – Te zlokalizowane wyżej są klasyczne: altanka i grządki, ale im niżej tym grządek mniej, a więcej drzew – tłumaczy architekt.

Spacer to też okazja do dyskusji. Nie tylko o różnorodnych podejściach do wyglądu działkowego domku, traktowania grządek czy spędzania wolnego czasu. – Działki to często kość niezgody między deweloperami, władzami miast i samymi działkowcami. A mają przed sobą świetlaną przyszłość. Mogłyby by być inkubatorami wiedzy o uprawianiu ziemi. Nie zawsze to odrapana altanka i przykryta folia grządka – przekonuje Michał Fronk.

Lublin spacerami stoi

W roku 700. urodzin miasta na ten pomysł wpadło wielu. W weekendy Lubelskie Stowarzyszenie Pilotów i Przewodników Turystycznych Pogranicze oprowadza po „Lublinie bardów i poetów” i śledzi „Knajpiane życie Józefa”. Tu również udział jest darmowy, trzeba się tylko wcześniej zapisać: lublin.nieodkryty@interia.pl. We wrześniowym programie m.in. Lublin filmowy i teatralny (2-3.09), Lublin dla fotografów (9-10.09) i Lubelska secesja (16-17.09).

Europejska Fundacja Kultury Miejskiej zaprasza z kolei na wędrówki po osiedlach Lubelskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

Od połowy wakacji co dwa tygodnie Rafał Lis eksploruje inne osiedle. Śladami „Tego, co zostało - dokumentacja istniejących realizacji Lubelskich Spotkań Plastycznych” można się jeszcze wybrać na os. Piastowskie (9.09) i os. Krasińskiego (30.09).

Start zawsze w tym samym miejscu, o tej samej godzinie – Dom Kultury LSM (ul. Wallenroda 4A), godz. 13. Powtórka spaceru o godz. 16 (z tłumaczeniem na język migowy). Udział jest bezpłatny, nie trzeba się też wcześniej zapisywać.

Laboratorium Sztuki Społecznej zaprasza na spacery

Śladami lubelskich cyklistów, oprowadza: Zofia Jakóbczak. Start: róg ulic Ogrodowej i I Armii Wojska Polskiego przy słupie ogłoszeniowym. 8 i 18 września, g. 17:00 - 19:00; 12 i 21 października, 16:00 - 18:00

T2 - Tatary, oprowadza: Katarzyna Zabratańska. Start: Dworzec PKP Lublin Północny przy podziemnym przejściu. 26 i 27 sierpnia, g. 10:00 - 12:00; 5 i 7 września, g. 18:30 - 20:30; 7 i 8 października, g. 11:30 - 13:30

Działki działają!, oprowadza: Michał Fronk. Start: ul. Towarzystwo Świętego Pawła, ul. Laury 1 przed bramą parkingową. 1, 8 września, g. 17:00 - 18:30; 2, 9 września g. 10:00 - 11:30

Tego już tam nie ma, oprowadza: Magdalena Łuczyn. Start: Plac Litewski przy dawnym „baobabie”.8 i 15 września, g. 15:00 - 18:00; 6 i 13 października, g. 15:00 - 18:00

Kawałek po kawałku, oprowadza: Rafał Lis. Start: Dworzec Główny PKS przy wejściu głównym. 13 września, g. 17:00 - 20:00; 16 września, g. 15:00 - 18:00

Matura ‘68, oprowadza: Marta Kurowska. Start: ACK „Chatka Żaka”, ul. Radziszewskiego 16. 27 sierpnia, g. 16:00 - 18:00; 12 września, g. 17:00 - 19:00; 23 września, g. 10:00 - 12:00; 7 października, g. 10:00 - 12:00; 16 października, g. 16:00 - 18:00

HERstory - Kalina, oprowadza: Justyna Syroka. Start: Stary Cmentarz Żydowski, ul. Kalinowszczyzna. 26 sierpnia, g. 10:00 - 12:00; 2 i 16 września, g. 10:00 - 12:00; 7 października, g. 10:00 - 12:00

Ścieżki Retro-Spółdzielców ze Słonecznego Wzgórza, oprowadza: Paulina Paga. Start: róg ulic Rymwida i Grażyny przy dawnym kiosku Ruchu. 31 sierpnia g. 18:00 - 20:00; 09 i 30 września g. 12:00 - 14:00; 7 i 8 października g. 12:00 - 14:00

Zapisy: 81 533 108 18, a.will@warsztatykultury.pl. Udział w spacerach jest bezpłatny

Komentarze 10

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
chłopak z Kościuszki ..... / 26 sierpnia 2017 o 12:45
+1
Dziennik Wschodni jest dla mnie jedynym kontaktem z rodzinnym miastem. Ale nawet w oddalonym o tys. kilometrów Florianopolis ciepło wspominam tamte licealne i akademickie czasy. Kochana moja małżonka odwiedziła Lublin wiosną br. roku i opowiadała o wszystkich zmianach cywilizujących nasz Raj. Oczywiście sentymenty należy odłożyć na półkę i patrzyć poprzez różowe okulary młodzieży, która ma szczęście żyć w odmiennych czasach. Coraz bardziej korci mnie na przyjazd i taki dluuuugi spacer! I oczywiście odwiedzić oddział chirurgiczny przy IV PSK przy Jaczewskiego. Tam właśnie odbywałem swój staż zaraz przed emigracją. I tylko pomyśleć, że to już mój 45-ty rok za granicami ojczyzny moich przodków!
Dziennik Wschodni jest dla mnie jedynym kontaktem z rodzinnym miastem. Ale nawet w oddalonym o tys. kilometrów Florianopolis ciepło wspominam tamte licealne i akademickie czasy. Kochana moja małżonka odwiedziła Lublin wiosną br. roku i opowiadała o wszystkich zmianach cywilizujących nasz Raj. Oczywiście sentymenty należy odłożyć na półkę i patrzyć poprzez różowe okulary młodzieży, która ma szczęście żyć w odmiennych czasach. Coraz bardziej korci mnie na przyjazd i taki dluuuugi spacer! I oczywiście odwiedzić oddział chirurgiczny przy IV PSK ... rozwiń
Avatar
Gość / 26 sierpnia 2017 o 20:14
Oj Marta, Marta - w "Unii" to się nazywało "szlifować Krakowskie". Ⓒ pani od historii ;-)
Avatar
Gość / 26 sierpnia 2017 o 13:00
I .. PYSZNA KAWA W KAWIARNI NA ROGU TEATRU J OSTERWY
Avatar
Gość / 26 sierpnia 2017 o 11:37
A pod "Tip-Topem" piwo się piło na dworze pod kasztanem. Jak było. Bo w Lublinie nie istniało miejsce gdzie piwo było zawsze.
Avatar
Absolwent Staszica / 26 sierpnia 2017 o 10:28
A jak ja uczyłem się w liceum (druga połowa lat 80) to na piwo chodziliśmy czasami do Czechowianki - ul. Czechowska naprzeciwko obecnego hotelu Campanile. Teraz jest tam chyba pralnia. Straszna "mordownia" to była, ale konsumpcja obowiązkowa (żółty ser albo pasztet na papierowej tacce). Nas chłopców z dobrego (najlepszego) liceum trochę kręciło takie "upadlanie się". Czytało się Hłaskę i to były podobne klimaty.
Avatar
Weteran / 26 sierpnia 2017 o 09:04
Kiedy ja studiwalem, {lata 1973-78} naprzeciwko Tip-Top-u byla juz Karczma Slupska, ze slynnymi dancigami.Najslynniejszy byl oczywiscie Tip- top, gdzi oblewalsmy zdane i nie egzaminy. Czsto jednak piwa tam nie bylo, to wtedy, alternatywa byla Trojka na owczesnej AL PKWN lub Ksiezycowa,gdzie mozna bylo dostac tez pyszne flaczki, lub forszmak .W Tip-Top-ie z czasem wprowadzono, w zwiasku z ustawa o trzezwosci tzw. konsumpcja, byly to kawaleczki zoltego sera , ktore obowiazywaly do kazdej butelki piwa! Chociaz w tamtych czasach studentow bylo znacznie mniej to brakowalo takich miejsc jak Tip-Top, a i piwa tam czesto brakowalo. Niestety taka byla PRL-owska rzeczywistosc. 
Kiedy ja studiwalem, {lata 1973-78} naprzeciwko Tip-Top-u byla juz Karczma Slupska, ze slynnymi dancigami.Najslynniejszy byl oczywiscie Tip- top, gdzi oblewalsmy zdane i nie egzaminy. Czsto jednak piwa tam nie bylo, to wtedy, alternatywa byla Trojka na owczesnej AL PKWN lub Ksiezycowa,gdzie mozna bylo dostac tez pyszne flaczki, lub forszmak .W Tip-Top-ie z czasem wprowadzono, w zwiasku z ustawa o trzezwosci tzw. konsumpcja, byly to kawaleczki zoltego sera , ktore obowiazywaly do kazdej butelki piwa! Chociaz w tamtych czasach studentow bylo z... rozwiń
Avatar
Gość / 26 sierpnia 2017 o 08:26
Ja na piwo chodziłem do kawiarni Księżycowa.
Avatar
Gość / 26 sierpnia 2017 o 07:29
nie Zimny Dół tylko ZIMNE DOŁY przyjezdny lubelaku
Avatar
Gość / 26 sierpnia 2017 o 06:18
CHODZIŁO SIĘ , CHODZIŁO DO "FAFIKA"... KLUB "NORA " BYŁ DLA ELIT. BYŁ "MEDYK", UMAWIAŁO SIĘ RÓWNIEŻ POD "MURZYNKIEM". PĄCZKI " U MADEJA" BYŁY SUPER. ITD... TO MOŻNA WSPOMINAĆ Z KIMŚ, KTO TAM BYŁ W TYM CZASIE.
Avatar
Gość / 25 sierpnia 2017 o 23:14
Nie Radziszewskiego a Langiewicza mieszkałem pod 18 A po drugiej stronie Tip Topu był Fafik i komu to przeszkadzalo?
Avatar
Gość / 26 sierpnia 2017 o 20:14
Oj Marta, Marta - w "Unii" to się nazywało "szlifować Krakowskie". Ⓒ pani od historii ;-)
Avatar
Gość / 26 sierpnia 2017 o 13:00
I .. PYSZNA KAWA W KAWIARNI NA ROGU TEATRU J OSTERWY
Avatar
chłopak z Kościuszki ..... / 26 sierpnia 2017 o 12:45
+1
Dziennik Wschodni jest dla mnie jedynym kontaktem z rodzinnym miastem. Ale nawet w oddalonym o tys. kilometrów Florianopolis ciepło wspominam tamte licealne i akademickie czasy. Kochana moja małżonka odwiedziła Lublin wiosną br. roku i opowiadała o wszystkich zmianach cywilizujących nasz Raj. Oczywiście sentymenty należy odłożyć na półkę i patrzyć poprzez różowe okulary młodzieży, która ma szczęście żyć w odmiennych czasach. Coraz bardziej korci mnie na przyjazd i taki dluuuugi spacer! I oczywiście odwiedzić oddział chirurgiczny przy IV PSK przy Jaczewskiego. Tam właśnie odbywałem swój staż zaraz przed emigracją. I tylko pomyśleć, że to już mój 45-ty rok za granicami ojczyzny moich przodków!
Dziennik Wschodni jest dla mnie jedynym kontaktem z rodzinnym miastem. Ale nawet w oddalonym o tys. kilometrów Florianopolis ciepło wspominam tamte licealne i akademickie czasy. Kochana moja małżonka odwiedziła Lublin wiosną br. roku i opowiadała o wszystkich zmianach cywilizujących nasz Raj. Oczywiście sentymenty należy odłożyć na półkę i patrzyć poprzez różowe okulary młodzieży, która ma szczęście żyć w odmiennych czasach. Coraz bardziej korci mnie na przyjazd i taki dluuuugi spacer! I oczywiście odwiedzić oddział chirurgiczny przy IV PSK ... rozwiń
Avatar
Gość / 26 sierpnia 2017 o 11:37
A pod "Tip-Topem" piwo się piło na dworze pod kasztanem. Jak było. Bo w Lublinie nie istniało miejsce gdzie piwo było zawsze.
Avatar
Absolwent Staszica / 26 sierpnia 2017 o 10:28
A jak ja uczyłem się w liceum (druga połowa lat 80) to na piwo chodziliśmy czasami do Czechowianki - ul. Czechowska naprzeciwko obecnego hotelu Campanile. Teraz jest tam chyba pralnia. Straszna "mordownia" to była, ale konsumpcja obowiązkowa (żółty ser albo pasztet na papierowej tacce). Nas chłopców z dobrego (najlepszego) liceum trochę kręciło takie "upadlanie się". Czytało się Hłaskę i to były podobne klimaty.
Avatar
Weteran / 26 sierpnia 2017 o 09:04
Kiedy ja studiwalem, {lata 1973-78} naprzeciwko Tip-Top-u byla juz Karczma Slupska, ze slynnymi dancigami.Najslynniejszy byl oczywiscie Tip- top, gdzi oblewalsmy zdane i nie egzaminy. Czsto jednak piwa tam nie bylo, to wtedy, alternatywa byla Trojka na owczesnej AL PKWN lub Ksiezycowa,gdzie mozna bylo dostac tez pyszne flaczki, lub forszmak .W Tip-Top-ie z czasem wprowadzono, w zwiasku z ustawa o trzezwosci tzw. konsumpcja, byly to kawaleczki zoltego sera , ktore obowiazywaly do kazdej butelki piwa! Chociaz w tamtych czasach studentow bylo znacznie mniej to brakowalo takich miejsc jak Tip-Top, a i piwa tam czesto brakowalo. Niestety taka byla PRL-owska rzeczywistosc. 
Kiedy ja studiwalem, {lata 1973-78} naprzeciwko Tip-Top-u byla juz Karczma Slupska, ze slynnymi dancigami.Najslynniejszy byl oczywiscie Tip- top, gdzi oblewalsmy zdane i nie egzaminy. Czsto jednak piwa tam nie bylo, to wtedy, alternatywa byla Trojka na owczesnej AL PKWN lub Ksiezycowa,gdzie mozna bylo dostac tez pyszne flaczki, lub forszmak .W Tip-Top-ie z czasem wprowadzono, w zwiasku z ustawa o trzezwosci tzw. konsumpcja, byly to kawaleczki zoltego sera , ktore obowiazywaly do kazdej butelki piwa! Chociaz w tamtych czasach studentow bylo z... rozwiń
Avatar
Gość / 26 sierpnia 2017 o 08:26
Ja na piwo chodziłem do kawiarni Księżycowa.
Avatar
Gość / 26 sierpnia 2017 o 07:29
nie Zimny Dół tylko ZIMNE DOŁY przyjezdny lubelaku
Avatar
Gość / 26 sierpnia 2017 o 06:18
CHODZIŁO SIĘ , CHODZIŁO DO "FAFIKA"... KLUB "NORA " BYŁ DLA ELIT. BYŁ "MEDYK", UMAWIAŁO SIĘ RÓWNIEŻ POD "MURZYNKIEM". PĄCZKI " U MADEJA" BYŁY SUPER. ITD... TO MOŻNA WSPOMINAĆ Z KIMŚ, KTO TAM BYŁ W TYM CZASIE.
Avatar
Gość / 25 sierpnia 2017 o 23:14
Nie Radziszewskiego a Langiewicza mieszkałem pod 18 A po drugiej stronie Tip Topu był Fafik i komu to przeszkadzalo?
Zobacz wszystkie komentarze 10

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Liga Mistrzów dla Realu Madryt!

Liga Mistrzów dla Realu Madryt! 0 1

W rozegranym w Kijowie finale najważniejszych europejskich rozgrywek „Królewscy” pokonali Liverpool 3:1. Bohaterem spotkania okazał się Gareth Bale, który zdobył dwa gole, a antybohaterem– bramkarz ekipy z Wysp Brytyjskich – Loris Karius

Cechy wolicjonalne ważniejsze niż technika i taktyka, czyli opinie po meczu Chełmianka – Motor

Cechy wolicjonalne ważniejsze niż technika i taktyka, czyli opinie po meczu Chełmianka – Motor 5 0

Motor przedłużył swoje nadzieje na awans do II ligi dzięki sobotniej wygranej z Chełmianką (2:0). Jak spotkanie oceniają trenerzy obu zespołów?

Maria Chomentowska, architekt, mistrzyni skrytości. Jej rozwiązania sprzed lat wciąż są nowatorskie
galeria

Maria Chomentowska, architekt, mistrzyni skrytości. Jej rozwiązania sprzed lat wciąż są nowatorskie 0 2

Nie była ani szczupła, ani gruba. Ani wysoka, ani niska. Włosy? Ciemny blond. Chyba. Pani Maria. Maria Chomentowska. Mistrzyni skrytości. Perfekcyjna i pracowita. Architekt wnętrz, projektantka. Zaproponowane przez nią kilkadziesiąt lat temu rozwiązania, nadal są nowatorskie. I świetnie się sprawdzają. Jej życie zawodowe podzielone na kilka okresów, dopiero teraz doczekało się pierwszej monograficznej wystawy i opracowania. Życie prywatne zostanie prywatnym już chyba na zawsze. Gdy najbliżsi chcieli zacząć zadawać pytania, już nie miał kto odpowiadać. Znajomi nigdy nie pytali, bo czuli, że pytać nie powinni

Radomiak – Wisła 2:2. Puławy żegnają się z drugą ligą

Radomiak – Wisła 2:2. Puławy żegnają się z drugą ligą 2 12

W przedostatniej kolejce rozgrywek drużyna z Puław podzieliła się punktami z Radomiakiem. Niestety, zdobyty w Radomiu punkt ma gorzki smak bo puławianie w przyszłym sezonie grać będą o szczebel niżej.

"Czułe guziczki" nie są dla wszystkich
wiersze między newsami

"Czułe guziczki" nie są dla wszystkich 0 0

Amerykanka, kolekcjonerka sztuki, przyjaciółka Picassa, Hemingway’a i Fitzgeralda pisała także wiersze. Na koniec naszej poetyckiej akcji – spotkanie z Gertrude Stein. Bądźcie dzielni

Avia – Podhale 1:4. Pierwsza wiosenna porażka u siebie

Avia – Podhale 1:4. Pierwsza wiosenna porażka u siebie 5 6

Piłkarze ze Świdnika ponieśli pierwszą w rundzie wiosennej porażkę na swoim stadionie. Zespół trenera Dominika Bednarczyka przegrał z Podhalem Nowy Targ 1:4, choć jako pierwszy zdobył tego dnia bramkę

MKS Ryki – Stal Kraśnik 0:9. Sobotnie wyniki meczów IV Ligi

MKS Ryki – Stal Kraśnik 0:9. Sobotnie wyniki meczów IV Ligi 37 6

Opromieniona awansem do III ligi Stal Kraśnik dokonała kolejnej egzekucji. Tym razem zespół trenera Daniela Szewca rozgromił w Rykach tamtejszy MKS aż 9:0, a cztery gole zdobył Filip Drozd

Lublin: Pikieta i przepychanki przed spotkaniem z Morawieckim. Premier odpowiedział [wideo, zdjęcia]
galeria
film

Lublin: Pikieta i przepychanki przed spotkaniem z Morawieckim. Premier odpowiedział [wideo, zdjęcia] 212 47

Do pikiety doszło przed dzisiejszym spotkaniem premiera Mateusza Morawieckiego z mieszkańcami Lublina

Chełmianka - Motor 0:2 (zapis relacji na żywo)

Chełmianka - Motor 0:2 (zapis relacji na żywo) 3 15

Motor pokonał w sobotę Chełmiankę 2:0 i przedłużył nadzieje na awans do II ligi. Swój mecz wygrała jednak także Resovia i podopieczni trenera Piotra Zasady ciągle tracą do rywali cztery punkty.

Premier Mateusz Morawiecki w Białej Podlaskiej: "Spełniamy marzenia Polaków"
galeria

Premier Mateusz Morawiecki w Białej Podlaskiej: "Spełniamy marzenia Polaków" 59 59

Premier Mateusz Morawiecki przekazał klucze lokatorom Mieszkań Plus w Białej Podlaskiej. – Tu rozpoczynamy program który jest alternatywą dla rzeczywistości która do tej pory panowała – powiedział szef rządu.

Zarząd puławskich Azotów odpowiada związkowcom: Nie będzie "Bizancjum"

Zarząd puławskich Azotów odpowiada związkowcom: Nie będzie "Bizancjum" 1 6

Władze puławskich Zakładów Azotowych odpowiadają na zarzuty wysuwane przez związkowców o wysokich kosztach utrzymania menedżerów nowego pionu handlowego. Kopiowanie „bizantyjskich zwyczajów”, jak zapewnia zarząd firmy, to nieprawda

Przeczytaj zanim wybierzesz się na imprezę lub przyjęcie

Przeczytaj zanim wybierzesz się na imprezę lub przyjęcie 0 0

Tylko wnikliwy obserwator, a takim był pan Larkin, potrafi określić pozycję społeczną patrząc w kieliszek. W czyjś kieliszek. I w swój kieliszek

Setki światełek zaświeciły podczas koncertu w Lublinie [zdjęcia]
galeria

Setki światełek zaświeciły podczas koncertu w Lublinie [zdjęcia] 19 1

Drugiego dnia Kulturaliów w Lublinie zobaczyć można było m.in. Kamp!, The Dumplings i Myslovitz

Górnik gra z Rakowem. Liczy się tylko wygrana

Górnik gra z Rakowem. Liczy się tylko wygrana 1 2

PIŁKARSKA NICE I LIGA Do zakończenia sezonu pozostały już tylko dwie kolejki. W niedzielę o godzinie 12:45 łęcznianie zagrają na swoim stadionie z Rakowem Częstochowa. Aby zachować szanse na utrzymanie łęcznianie muszą zwyciężyć i liczyć na to, że w dwóch ostatnich meczach punkty zgubi Stomil Olsztyn

Piknik Charytatywny w Niedrzwicy Kościelnej
27 maja 2018, 15:00

Piknik Charytatywny w Niedrzwicy Kościelnej 19 0

Co Gdzie Kiedy. W niedzielę, 27 maja o godz. 15 w szkole podstawowej w Niedrzwicy Kościelnej odbędzie się Piknik Charytatywny na rzecz Kingi Bartoszcze i Weroniki Przybycień. W programie m.in. Kabaret PKS.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium
Uwaga czytelniku!
Nie teraz Przeczytaj i wyraź zgodę

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.