niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Rodzina zastępcza z zarzutami za maltretowanie. Zawiódł nadzór?


W rodzinie zastępczej z Radawca Małego maltretowano dzieci - twierdzi prokuratura. Koordynatorka, która miała dbać o wychowanków, nie ma sobie nic do zarzucenia. - Miałam pod opieką 25 rodzin - tłumaczy

Na ławie oskarżonych zasiądą Małgorzata i Witold P. Do jesieni ubiegłego roku byli rodziną zastępczą dla 12 dzieci. Zdaniem prokuratury, para znęcała się nad podopiecznymi od 2006 roku aż do końca swojej "rodzinnej kariery”.

Nadzór nad małżonkami powinno sprawować lubelskie Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie. Jego pracownicy przez lata nie zauważyli jednak żadnych, niepokojących sygnałów. Od sierpnia 2012 r., z ramienia PCPR rodziną zajmował się również koordynator pieczy zastępczej. To osoba, która powinna dbać o dobro i odpowiedni rozwój dzieci.

- Nie działo się nic, co mogło budzić niepokój - przekonuje Małgorzata Białogrzywy, była koordynatorka rodziny P., od stycznia tego roku dyrektor Domu Dziecka w Przybysławicach. - Pojawiały się jedynie drobne uwagi dotyczące spraw wychowawczych. Każdego miesiąca miałam kontakt z rodziną i nauczycielami.

Zgodnie z obecnymi przepisami, koordynator pieczy zastępczej może opiekować się najwyżej 15 rodzinami. Wcześniej limit ten był dwukrotnie wyższy.

- Ja miałam pod opieką 25 rodzin. To za dużo - przyznaje Białogrzywy. - Znałam jednak każdego z wychowanków. Poświęciłam im tyle czasu, ile było potrzeba. Nie mam sobie nic do zarzucenia, choć czytając zarzuty wobec rodziny miałam mieszane uczucia.

Lista zarzutów jest długa. Zdaniem śledczych, małżonkowie P. znęcali się nad dziećmi zarówno fizycznie, jak i psychicznie.

- Małgorzata P. uderzała podopiecznych pięścią w głowę, szarpała za uszy i włosy, popychała, groziła uszkodzeniem ciała - wylicza Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. - Stosowała kary w postaci zamykania w pomieszczeniu jak również zakazy przemieszczania się po domu.

Zarzuty postawione Witoldowi P. są bardzo podobne. Dodatkowo mężczyzna miał uderzać głowami dzieci o ściany, szarpać za ubrania i bić pasem w pośladki. Według prokuratury kazał im też godzinami klęczeć z rękami w górze.

Pracownicy socjalni zapewniają, że przez te wszystkie lata żadne z dzieci się nie skarżyło. Sprawa wyszła na jaw po wizycie kuratora sądowego. Odwiedził on rodzinę, w związku ze sprawą o ustanowienie stałej pieczy nad jednym z wychowanków. Po przeprowadzeniu wywiadu poinformował o sprawie prokuraturę. W śledztwie, wszystkie dzieci zostały przesłuchane przez sąd w obecności psychologa. Biegli uznali ich zeznania za wiarygodne. Obecnie czworo podopiecznych rodziny P. to osoby pełnoletnie. Pozostałe mają od 8 do 16 lat.

Małgorzata i Witold P. nie przyznali się do winy. Zaprzeczyli relacjom, które składały dzieci. Małżonkom grozi do 5 lat więzienia.
Czytaj więcej o: sąd radawiec
Gość
Gość
Gość
(39) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (18 września 2015 o 18:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
znowu pcr nic nie wiedzial jak zwykle chodza sluchy you tube dziecko kosztuje 10 000 inaczczej niema szans nawet za darmo oni to robia dla kasy koniec kasy ulica ito jest dobro dziecka dozywocie dla takich i tych co ich kryja to kasta do ktorej nikt spoza kregu nie ma wstepu nic nie wiedzial przez tyle lat towar ma zarabiac na dom kredyty to jest dobro dziecka po polsku matka nawet najgorsza nigdy by tak nie krzywdzila dziecka
Rozwiń
Gość
Gość (18 września 2015 o 18:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ratujcie mojego wnuka czeka go to samo prosze o pomoc 533 716 888
Rozwiń
Gość
Gość (2 sierpnia 2015 o 06:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Władza, może, może wystarczy właściwą opcja polityczna i brodaty koleś ze swojej wsi w zarządzie. "Kruk krukowi oka nie wykole" a dziec, i phi przecież tu o dzieci i ich dobro nie chodzi tak dla jasności. Ważny swój polityczny na stołku.
Rozwiń
Gość
Gość (7 lipca 2015 o 10:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Poniższy link dla tych co uważają że pomawia się panią dyrektor. http://www.tvp.info/20375345/27062015-1732 Moje pytanie jak władza lokalna może tolerować działanie osób Nie kompetentnych szkodzacych dobru dziecka. Ile to może tak trwać najpierw RZ z Radawca a teraz ten nieszczęsny dom dziecka?
Rozwiń
Gość
Gość (7 lipca 2015 o 10:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
http://www.tvp.info/20375345/27062015-1732
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (39)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!