wtorek, 17 października 2017 r.

Lubelskie

Wysypisko miało być zamknięte, a nadal działa. Mieszkańcy protestują

Dodano: 10 listopada 2016, 17:40
Autor: Paweł Puzio

Mieszkańcy Poniatowej Wsi na poniedziałkowym zebraniu z władzami gminy dawali wyraz swojemu niezadowoleniu z działalności wysypiska
Mieszkańcy Poniatowej Wsi na poniedziałkowym zebraniu z władzami gminy dawali wyraz swojemu niezadowoleniu z działalności wysypiska

Mieszkańcy Poniatowej Wsi (powiat opolski) mają dość. Wysypisko śmieci miało być zamknięte w ubiegłym roku, ale jest czynne do dziś. Nikt nie jest w stanie podać ostatecznego terminu. Mało tego, był plan jego rozbudowy

Zarządcą i właścicielem wysypiska jest Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej w Poniatowej. Są tam dwie niecki. Jedna, już pełna, na odpady przemysłowe, wybudowana została przez nieistniejące już zakłady EDA. Do drugiej, znacznie większej, trafiają odpady komunalne.

– Kilka dni temu dostaliśmy pismo, że PGK Poniatowa chce wykopać trzecią nieckę. To zdenerwowało mieszkańców wsi. Dlaczego nikt z nami tych planów nie skonsultował? Szef PGK zrobił projekt budowy nowej niecki bez naszej zgody – tłumaczy powód buntu Dariusz Celejewski, mieszkaniec wsi.

– Chodziło o pozyskanie ziemi z wykopu pod trzecią nieckę, aby przykryć dwie pierwsze – tłumaczy Piotr Kowalski, prezes zarządu PGK. – Była by to najtańsza forma rekultywacji pierwszych niecek. Musiałem się jednak wycofać z tego pomysłu, bo lokalna społeczność stanowczo się sprzeciwiła. W pewnym sensie ich rozumiem. – Od początku byłem przeciwny budowie trzeciej niecki. Oczekuję od szefa PGK planu rekultywacji przy udziale środków zewnętrznych – mówi z kolei Zygmunt Wyroślak, burmistrz Poniatowej.

Ale na tym nie koniec animozji. – Poprzednia burmistrz Poniatowej obiecała w kampanii wyborczej, że wysypisko zostanie zamknięte w 2015 roku. A my wciąż widzimy, jak przyjeżdżają ciężarówki przywożące nowe śmieci – denerwuje się Celejewski.

– Na razie nie mogę podać terminu zamknięcia wysypiska – mówi tymczasem Kowalski. – Nie przyjmuje ono już śmieci komunalnych, bo te jeżdżą do sortowni w Bełżycach. Wciąż jednak działa tam Punkt Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych. Być może samochody z gruzem czy starymi meblami ludzie mylą ze śmieciarkami?

Mieszkańcy narzekają także na wycieki z wysypiska brudnej wody. – Zatrute są nasze dwa źródełka, z których czerpaliśmy wodę do picia, bo była lepsza niż w wodociągu. Teraz ta woda śmierdzi – dodaje jeden ze starszych mieszkańców miejscowości. – Z wysypiska wręcz wypływa strumień z brudnej wody – dodaje Celejewski.

– W odwiertach służących m.in. do poboru próbek wody wokół wysypiska nie wykryliśmy zanieczyszczeń. Główna niecka jest wyłożona szczelną folią. Teraz, po opadach, może rzeczywiście być tam bajoro. Na pewno jednak nic nie wycieka poza nieckę – odpiera Kowalski.

Mimo wszystko sprawą zainteresował Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Lublinie. – Wyślemy na wysypisko kontrolę. Dlatego prosimy mieszkańców o kontakt telefoniczny z naszym inspektoratem, aby ułatwić nam kontrolę – mówi inspektor Arkadiusz Iwaniuk, zastępca dyrektora WIOŚ.

Czytaj więcej o: Poniatowa
Użytkownik niezarejestrowany
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (11 listopada 2016 o 22:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To wysypisko to jedna wielka bomba zegar tyka.Ciekawe tylko co bylo skladowane w beczkach z chemikaliami jak przedostanie sie do ziemi.Jak ta niecka ma byc szczelna jak podczas budowy golia byla w wielu miejscach dziurawa.Kto mieszka we wsi i chodzil na grzyby ten wie.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!