niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Absurdalna sytuacja. Rolnik ma działkę, ale stoi na niej blok należący do dewelopera


– Czuję się oszukany. Boję się o swoją przyszłość – mówi Bogumił Kozak, rolnik z Lublina. Deweloper postawił już na jego polu budynek, ale strony nie doszły do porozumienia i firma ostatecznie nie kupiła działki. Kozak został z nieukończonym blokiem, a deweloper oczekuje od niego zwrotu pieniędzy.

Bogumił Kozak, rolnik z Lublina, od ponad 50 lat mieszka przy ulicy Wyzwolenia. Wspólnie z bratem jest właścicielem ponadhektarowej działki. Kilka lat temu Grupa Deweloperska GD wyraziła chęć zakupu około hektara terenu, żeby postawić tam blok. O sprawie jako pierwszy napisał Kurier Lubelski.

– W 2012 roku podpisaliśmy umowę przedwstępną. Otrzymałem zadatek i zaliczkę, w zamian użyczyłem teren firmie, aby mogła otrzymać pozwolenie na budowę – tłumaczy.

W międzyczasie Grupa Deweloperska GD przepisała pozwolenie na spółkę-córkę – Lubelską Osadę. Lubelska Osada zaczęła budowę trzypiętrowego bloku.

– Na początku 2016 roku wygasła umowa użyczenia terenu. Mieliśmy podpisać akt notarialny, ale deweloper zmienił warunki. Chciał wykupić tylko cześć obszaru, a na pozostałej zostawił hałdę z wykopów – mówi rolnik. Jak wyliczył, koszt usunięcia hałdy to kilkaset tysięcy złotych.

Strony nie doszły do rozumienia. Kilka miesięcy temu Grupa Deweloperska GD rozwiązała umowę przedwstępną.

– Firma żąda od nas zwrotu zaliczki i zadatku. Straszą mnie też procesem o zwrot nakładów na budowę, czyli około 6 milionów złotych. To próba wywarcia na mnie nacisku – uważa.

Innego zdania jest Lubelska Osada oraz Grupa Deweloperska GD. Pod wystosowanym do mediów oświadczeniem podpisali się prezesi Piotr Gutek i Robert Kalicki.

– Działka została podzielona przez właścicieli. Mimo upływu terminu oraz naszych pisemnych wezwań do zawarcia umowy ostatecznej, panowie Kozak dwukrotnie nie stawili się w kancelarii notarialnej. Na trzecie wezwanie pan Bogumił, który działa również w imieniu swojego brata, stawił się z pełnomocnikiem. Oświadczył, że sprzeda działkę, ale za ponad dwukrotnie wyższą cenę niż ta uzgodniona w umowie przedwstępnej – czytamy w oświadczeniu.

Prezesi zapewniają też, że hałda zostałaby wykorzystana do obsypania budynku, a pozostałość usunięta. Rolnika nie przekonują te argumenty.

– Skoro deweloper chciał kupić mniejszy obszar, musiałem podnieść cenę. Nie wierzę też w zapewnienia o uprzątnięciu, bo wiąże się to z kosztami – dodaje.

Bogumił Kozak został na działce z niedokończonym blokiem. Budynek ma już konstrukcję, dach, stropy, drzwi i okna, ale wewnątrz nie został ukończony.

– Może stać w tym stanie przez wiele lat trwania procesu. W tej chwili do jego sprzedania potrzebna byłaby nowa umowa – mówi.

gość
Użytkownik niezarejestrowany
?
(33) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

gość
gość (12 października 2017 o 14:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wezwali do zawarcia umowy, ale na swoich warunkach. Może mieli zaplanowane od dawna że kupią małą część ziemi, ale powiedzieli o ponad hektarze, żeby ugrać niższą cenę i myśleli że taka zostanie
Rozwiń
Gość
Gość (12 października 2017 o 14:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pokażcie mi uczciwego dewelopera. Takiego który dba o mieszkańców a nie takiego który w umowie wstępnej ma już wpisanego zarządce w okresie gwarancji. Kupiłem mieszkanie od dewelopera (bardzo uczciwego jak każdy w Lublinie) który miał wpisaną firmę K.. jak zarządcę i co się okazało po okresie gwarancji firma ..J nie przekazała żadnych uwag zgłaszanych do dewelopera. Gwarancja minęła i okazało się teraz że .S. jako zarządca opróżnia fundusz remontowy bloku i robi to swoimi podwykonawcami. Naprawy które powinny być robione na gwarancji deweloper wraz z zarządcą tak opisuje że zawsze wynika że to wina mieszkańców i ich zaniedbań a nie dewelopera. Nie polecam firmy ... jako zarządcy i nie polecam kupowania mieszkań od deweloperów którzy już w umowie narzucają zarządcę na okres pierwszych dwu lat. Wiadomo że po tym okresie ludzie są już tak załamani że nie zmienią zarządcy a on nic nie zrobi by egzekwować naprawę błędów dewelopera. Przecież to on go zatrudnił na początku i on dał mu pracę.
Rozwiń
?
? (12 października 2017 o 12:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
xyz napisał:
Developer nie dotrzymał umowy, przeciągał i kombinował, to w końcu rolnik się wkurzył i też zmienił swoje warunki. A wszyscy poczciwi i znający prawo obywatele komentujący z pewnością pokornie przystaliby na warunki firmy...
Przecież napisane jest, że wezwali go do zawarcia umowy i się nie stawił.
Rozwiń
j
j (12 października 2017 o 12:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
Śmieszne te komentarze od jednej osoby broniącej cwaniaczków z warszawki.
Ty jesteś upośledzony czy co? Od jakiej jednej osoby? Ja się wypowiedziałem w tym wątku tylko raz i uważam, że to rolnik przycwaniaczył.
Rozwiń
xyz
xyz (12 października 2017 o 12:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Developer nie dotrzymał umowy, przeciągał i kombinował, to w końcu rolnik się wkurzył i też zmienił swoje warunki. A wszyscy poczciwi i znający prawo obywatele komentujący z pewnością pokornie przystaliby na warunki firmy... 
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (33)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!