środa, 18 października 2017 r.

Lublin

BikePark w Lublinie: Źle zrobiony, porzucony

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 listopada 2014, 08:30
Autor: Dominik Smaga

Miłośnicy szaleństw na rowerze nieprędko doczekają się nowego toru do jazdy. Rozpadający się obiekt przy ul. Janowskiej jest wyłączony z użytkowania, a miasto nie planuje jego naprawy lub przebudowy. Mało tego, nie chce nawet go dotykać. Dlaczego?

- Gdybym cokolwiek z tym zrobił, mógłbym zostać pociągnięty do odpowiedzialności - przyznaje Zdzisław Hołysz, prezes Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, który jest administratorem toru rowerowego BikePark przy ul. Janowskiej. Obiekt jest zamknięty na cztery spusty, bo jego użytkowania zakazał nadzór budowlany. W tym roku nawet nie udało się go otworzyć, bo był zbyt mocno uszkodzony. Jego naprawa nie wchodzi w grę, bo tor należałoby w zasadzie zbudować od nowa. Wykazały to ekspertyzy zamówione latem przez MOSiR. Ich autorzy stwierdzili, że obiekt jest bublem, który nie powinien powstać. A wtedy sprawą zainteresowała się prokuratura sprawdzając, czy podczas projektowania toru nie doszło do przestępstwa. - I teraz wszystko będzie zależało od tego, co wyjdzie ze śledztwa - mówi Hołysz. Do toru nie chce się nawet dotykać z obawy, czy prokuratura nie uzna tego za naruszanie dowodu rzeczowego, w przypadku gdyby śledczy chcieli zlecić własne ekspertyzy. Z tego samego powodu nie wiadomo, co dalej będzie działo się z torem. - Nie ma na razie żadnej mowy o tym. Podobnie mówią w Ratuszu: miasto nie szykuje na przyszły rok jakiejkolwiek sumy na to, by tor przebudować tak, aby mogli z niego korzystać rowerzyści. - Musimy czekać na decyzję prokuratury - stwierdza Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta. Magistrat jedynie zastanawia się nad tym, czy nie udałoby się "podpiąć” tych robót pod rewitalizację doliny Bystrzycy. Mowa tu o pracach związanych z odwodnieniem terenu. To właśnie niewłaściwe odwodnienie jest największym problemem toru. Za błąd biegli uznali już samą jego lokalizację w miejscu dawnej kopalni piachu zamienionej w składowisko ziemi. Ziemny wał okalający obiekt zatrzymuje drogę wewnątrz, grunt nie był stabilizowany, stoki mają złe nachylenie, a w rezultacie nasiąknięta ziemia jest niestabilna. Tor został zaprojektowany w 2007 r. jeszcze za prezydentury Adama Wasilewskiego. Koszty jego budowy szacowane na 2 mln zł wzrosły ostatecznie do 3 mln zł. Obiekt otwarto w 2011 r.
  Edytuj ten wpis
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!