niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Lublin

Buspasy na Bronowicach. Kierowcy będą wlec się za rowerami? Ratusz odpowiada

Dodano: 19 stycznia 2017, 09:39
Autor: Dominik Smaga

To utrudni jazdę i będzie groźne – mówią rowerzyści o zmianach planowanych przez miasto przy okazji wytyczania buspasów na Bronowicach. Kierowcy samochodów musieliby się tu wlec za rowerzystami zmuszonymi do wjazdu na stromą górę tym samym pasem ruchu

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Wydzielone pasy dla komunikacji miejskiej zaczynałyby się tuż za rondem koło Gali i ciągnęły przez ul. Fabryczną i Drogę Męczenników Majdanka do skrzyżowania z ul. Sulisławicką. Tę samą długość miałby buspas dla jadących do centrum, czyli od ul. Grabskiego do Gali. Oznacza to, że ubędzie miejsca dla pojazdów innych niż autobusy i trolejbusy. Projekty buspasów już powstają na zlecenie miasta, dokumentacja powinna być gotowa do końca marca.

Ale proponowane zmiany niepokoją Porozumienie Rowerowe, które wnioskuje do władz miasta o uzupełnienie projektu i podkreśla, że robi to też w interesie zmotoryzowanych. – Jeśli kierowcy chcieliby powiedzieć, że rowerzyści znów się czepiają, to niech poczekają na to, co może się tu dziać – mówi Krzysztof Kowalik z Porozumienia Rowerowego.

Co złego miałoby się tu wydarzyć? Cykliści ostrzegają, że problem będzie tu, gdzie przy Drodze Męczenników Majdanka nie ma ścieżek rowerowych. Bo jeśli jeden z dwóch pasów ruchu zostanie oddany komunikacji miejskiej, to drugi (ten przy osi jezdni) będzie musiał zmieścić wszystkie inne pojazdy, w tym rowery, które nie mogą jechać po chodniku, a ścieżki nie mają.

Najgorsze w skutkach może to być dla jadących pod górę od Fabrycznej do Lotniczej. To długie i strome wzniesienie, na które rowerzysta wjeżdżałby powoli, a za nim musiałyby się wlec samochody. – Rowerzysta nie miałby innej drogi, a kierowca nie mógłby go wyprzedzić nie łamiąc przepisów – zauważa Kowalik. I snuje wizję korka spowodowanego przez jadący pod górę rower.

– Jedynym rozwiązaniem jest wyznaczenie drogi dla rowerów po stronie ul. Wrońskiej z dopuszczeniem ruchu pieszych – stwierdza działacz Porozumienia Rowerowego. Na dalszym odcinku, między Lotniczą a Krańcową, proponuje budowę ścieżki.

– Mamy już propozycje zmian, zbieżne z sugestiami Porozumienia Rowerowego – mówi Karol Kieliszek z Urzędu Miasta. – Możliwe byłoby dopuszczenie wspólnego ciągu pieszo-rowerowego między Lotniczą a Wrońską, bo nie ma tu miejsca na odrębną ścieżkę, a ruch pieszych jest znikomy. Za to między Krańcową a Lotniczą rzeczywiście jest miejsce na wybudowanie ścieżki.

Jednocześnie Ratusz wyklucza dołączenie takich dróg do powstającej już dokumentacji, głównie dlatego, że stara się już o unijne dofinansowanie do budowy „korytarza dla komunikacji miejskiej”. Eliminujące problemy drogi dla rowerów miałyby być zaprojektowane osobno.

Użytkownik niezarejestrowany
war
Użytkownik niezarejestrowany
(44) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (7 lutego 2017 o 13:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To już zakrawa na sabotaż.
Rozwiń
war
war (27 stycznia 2017 o 09:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rowery nie na ulice, ale na ścieżkę nad Bystrzycą. Wszyscy uczestnicy ruchu będą bezpieczniejsi.
Rozwiń
Gość
Gość (27 stycznia 2017 o 09:52) -1
Zaloguj się, aby oddać głos
Wydzielone buspasy na wąskich lubelskich ulicach, to tak samo świetny pomysł jak wydzielone pasy dla rowerzystów. Jako przykład polecam Wileńską, gdzie - zamiast po dwa pasy ruchu w obie strony i ścieżki rowerowej na szerokim chodniku od strony osiedla Słowackiego - mamy po jednym pasie ruchu z wydzielonymi z jezdni pasami dla rowerzystów. Sęk w tym że te rowerowe pasy zaczynają się z niczego i tak samo kończą, co niejednokrotnie powoduje straszne sytuacje szczególnie przy skrzyżowaniu z Głęboką, a zimą gdy i tak żadnych linii na jezdni nie widać, kierowcy suną w dół swoim pasem i tym dla rowerów. W praktyce kolejna bzdura, ale na papierze, w statystykach Lublin wygląda coraz lepiej jako miasto dla rowerów. Hucpa i żenada!!!
Rozwiń
Gość
Gość (22 stycznia 2017 o 13:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wybaczcie prawdę ale w Lublynie bus pasy się nie sprawdzą. Nie przy mentalności chłopa mieszkańców tego miasta i okolic. To zaścianek, prowincja, Polska C, w każdym aspekcie. Nie piszę tego z nienawiścią. Taka jest bolesna prawda.
Rozwiń
monika
monika (22 stycznia 2017 o 00:38) -1
Zaloguj się, aby oddać głos
To już teraz wiadomo, po co, co50 m na DMM będą światła. Jak się robi kretyńskie busspasy, to wyjazd z podporządkowanych w lewo, prawo byłby niemożliwy, bo jak nie autobus to jedyny pas dla aut byłyby zajęte. Jeden kretynizm goni drugi. Lublin to miasto średniej wielkości i robienie na każdej 4-pasmówce po 2 w jednym kierunku bussapsów i ścieżek nie jest wskazane. To taka sama głupota jak robienie ściezki rowerowej na chodniku. Niedługo pieszy będzie musiał się unosić w powietrzu, aby na chodnikach mogły być miejsca parkingowe i ścieżki rowerowe.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (44)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!