sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Byli policjanci z lubelskiej komendy przed sądem. Za łapówki i narkotyki

  Edytuj ten wpis

Dwaj byli policjanci z lubelskiej komendy miejskiej odpowiedzą za łapownictwo. Według śledczych, pomogli przestępcom w przechwyceniu transportu 1000 kartonów papierosów z przemytu. Wszystko za 7500 zł łapówki

Akt oskarżenia w tej sprawie trafił właśnie do Sądu Rejonowego Lublin-Zachód. Główni oskarżeni to 29-letni Seweryn N. oraz dwaj byli już policjanci z komendy miejskiej w Lublinie - 32-letni Michał B. i o pięć lat starszy Albert W. Obaj zostali aresztowani w lutym tego roku. Natychmiast wyrzucono ich ze służby.

Wpadli dzięki działaniom policyjnego Biura Spraw Wewnętrznych. Z ustaleń prokuratury wynika, że policjanci weszli w komitywę z przemytnikami papierosów. Wśród nich był Seweryn N. Wraz ze swoim kompanem chciał przejąć transport nielegalnego towaru od " kontrahentów” .

- W tym celu miało dojść do pozorowanej kontroli samochodu wiozącego papierosy przez funkcjonariuszy policji i rzekomego zatrzymania pojazdu wraz z towarem - wyjaśnia Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. - Niewtajemniczeni dostawcy mieli uciec na widok policji.

Tu swoją rolę mieli odegrać Michał B. i Albert W. 25 marca ub. roku wyruszyli na akcję nieoznakowanym radiowozem. W okolicach Lublina zatrzymali renault espace. W aucie, zamiast tylnej kanapy, było 1000 paczek papierosów z przemytu. Po zatrzymaniu niewtajemniczony dostawca uciekł. Seweryn N. i jego kompan Dariusz K. (obecnie jest poszukiwany) zostali w aucie.

- Żaden z policjantów nie sprawdzał samochodu, który w całości był wypełniony papierosami - dodaje Syk-Jankowska. - Po zgłoszeniu kontroli oficerowi dyżurnemu, policjanci zwolnili pojazd. Jak się później okazało za tę pozorowaną kontrolę wzięli łącznie 7500 zł.

Tymczasem dwaj przemytnicy wyjaśnili swojemu dostawcy, że nielegalny towar przejęła policja. W rzeczywistości sami zabrali papierosy.

W sprawie oskarżony jest również Przemysław K. Zdaniem śledczych dostarczał Albertowi W. środki psychotropowe. Następnie policjant sprzedawał je… swojemu koledze z patrolu.

Obaj policjanci usłyszeli po kilkanaście zarzutów. Od korupcyjnych, przez narkotykowe, po przekraczanie uprawnień i niedopełnienie obowiązków. - Michał B. w śledztwie zmieniał swe stanowisko przyznając się, a następnie nie przyznając do dokonania zarzucanych mu czynów. Składał również zmienne wyjaśnienia - dodaje Syk-Jankowska.

Albert W. do niczego się nie przyznaje. Seweryn N. utrzymuje, że tylko przewoził papierosy z przemytu. Policjantom i ich kompanowi grozi do 15 lat więzienia.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: policja sąd
bart
olo
Ola
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

bart
bart (15 października 2014 o 10:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"Obaj policjanci usłyszeli po kilkanaście zarzutów.

Od korupcyjnych, przez narkotykowe, po przekraczanie uprawnień i niedopełnienie obowiązków.

– Michał B. w śledztwie zmieniał swe stanowisko przyznając się, a następnie nie przyznając do dokonania zarzucanych mu czynów.

Składał również zmienne wyjaśnienia"

Policjant w trakcie śledztwa zmienił swoje nazwisko, żeby potem nie przyznawać się do winy.

Kabaret. Za dużo tych psychotropów rzuciło się mu na łeb. :lol:

Rozwiń
olo
olo (15 października 2014 o 08:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

POŁA przyrobi taka BUŁE codziennie ze po wypłatę nie musi chodzić i często o niej nawet zapomina,takie teraz tłuste czasy mają,tylko ryba nie łyka.

Rozwiń
Ola
Ola (15 października 2014 o 01:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A kiedy będą zamykać dziennikarzy za łapówki?

Rozwiń
TwojStary
TwojStary (15 października 2014 o 00:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Tam juz na nich czekają. Dobrze sukom pier....nym.

Rozwiń
lolo
lolo (14 października 2014 o 17:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

to ci chociaż wzięli jakąś kasę, a w Krasnymstawie nawet za budyń chłopcy radarowcy puszczali piratów

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!