poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Grypa szaleje, a szczepień jak na lekarstwo. Wojewoda dał przykład

Dodano: 9 lutego 2016, 21:24
Autor: toma

Bolało? – Zastrzyk trochę szczypie. Ale to takie szczypanie, że nawet nie wypada się skarżyć – odpowiada wojewoda Przemysław Czarnek (fot. Wojciech Nieśpiałowski)
Bolało? – Zastrzyk trochę szczypie. Ale to takie szczypanie, że nawet nie wypada się skarżyć – odpowiada wojewoda Przemysław Czarnek (fot. Wojciech Nieśpiałowski)

Choć specjaliści podkreślają, że szczepienie jest najlepszym sposobem uniknięcia grypy, to mieszkańcy naszego regionu korzystają z tej możliwości niezwykle rzadko. Przykład postanowił dać sam wojewoda lubelski, który pokazał, że igły się nie boi.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Obecnie trwa sezon zachorowań na grypę. W ciągu ostatniego tygodnia w województwie lubelskim zanotowano blisko 3 tys. przypadków tej choroby. 21 z nich to przypadki tzw. świńskiej grypy, czyli odmiany wirusa AH1N1. W związku ze zwiększoną zachorowalnością ograniczenia wprowadziły lubelskie szpitale. Zakaz odwiedzin pacjentów obowiązuje w COZL i SPSK 4 oraz na kilku oddziałach SPSK1. Z kolei Uniwersytecki Szpital Dziecięcy i szpital Jana Bożego ograniczyły liczbę odwiedzających do jednej osoby.

– Początek lutego to czas, w którym co roku grypa zbiera największe żniwo – przyznaje Mirosław Starzyński, lubelski państwowy wojewódzki inspektor sanitarny. – Najlepszym sposobem zabezpieczenia się przeciwko tej chorobie jest szczepienie. Firmy farmaceutyczne przygotowały dla Polski 1,4 miliona dawek szczepionek, które odpowiadają dominującym u nas typom wirusa, w tym odmianie AH1N1. Niestety, w naszym województwie tzw. wyszczepialność jest słaba i wynosi poniżej 2 proc, przy średniej krajowej na poziomie niemal 4 proc. Tymczasem w USA szczepi się ok. 50–60 proc. społeczeństwa.

Epidemiolodzy radzą, by ze szczepień korzystały szczególnie dzieci do lat 7 i osoby powyżej 60 roku życia, a także cierpiące na schorzenia układu krążenia i oddechowego, chore na nowotwory. Szczepionka nie zaszkodzi również zdrowym.

Przykład postanowił dać wojewoda lubelski Przemysław Czarnek. Po wtorkowym posiedzeniu Wojewódzkiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, którego tematem była m.in. sytuacja związana z zagrożeniem wirusem grypy, udał się na szczepienie do przychodni przy ul. Spokojnej.

– Po raz kolejny słyszymy, że wszyscy boją się grypy, podczas gdy mamy szczepionkę, z której nie korzystamy. Muszę przyznać, że sam szczepię się pierwszy raz i poczułem lekki wstyd, kiedy usłyszałem od epidemiologów, że jest tak mało osób, które się na to decydują – mówi wojewoda.

Rodzic
Gość
Jerzy
(26) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Rodzic
Rodzic (17 lutego 2016 o 08:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Pan wojewoda musiał sie zaszczepić bo to wynikało z poparcia jakie dostał na stołek. Wiemy już kto jest sponsorem. Proszę sie nie martwić o niego bo zapewne dostał zastrzyk z soli fizjologicznej żeby sie po szczepionce nie rozchorował albo co gorsze nie umarł. Zwykła reklama. Proszę popatrzeć na zdjęcie - uśmiech mówi sam za siebie. Jak jest taki opiekuńczy i martwi sie o społeczeństwo to niech spotka sie z rodzicami dzieci niepełnosprawnych z powikłaniami poszczepiennymi. Do redakcji ( proszę nie cenzurować komentarzy  (to nie komuna) bo widzę że niektóre znikają.

Rozwiń
Gość
Gość (10 lutego 2016 o 23:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ciekawe, który doradca mu to doradził ? Ten od dżender czy synek Zyty co ją wywalili z PO za nepotyzm.
Rozwiń
Jerzy
Jerzy (10 lutego 2016 o 14:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Na ostatni konkurs na stanowisko urzędnicze w LUW przyszło ponad 130 osób. Chyba nikt nikogo tam nie trzyma na siłę. Jeżeli w prywatnych firmach jest lepiej to proszę się nie męczyć.

Są tacy, którzy wolą mieć ciepłą pracę za biurkiem z normowanym czasem pracy (godz. 16.00 fajrant), gwarantowanym urlopem (coś koło miesiąca) i prawem do zwolnienia (w razie choroby). Do tego wolne weekendy no i osobista sadysfakcja, że jestem kimś lepszym a nie np. zwykłym robolem. To, że dobry hydraulik czy kierowca TIRa jest w stanie zarobić 3-4 razy tyle co niskiego szczebla urzędnik to inna sprawa ale nie ma np. tylu przywileji co osoba zatrudniona w adminstracji publicznej. Poza tym każdy jest optymistą, ma nadzieję, że kiedyś awansuje i zostanie np. dyrektorem (ale dyrektor jest tylko jeden)...

Rozwiń
Gość
Gość (10 lutego 2016 o 14:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dzielny Pan Wojewoda...
Rozwiń
crx
crx (10 lutego 2016 o 13:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Pan wojewoda dał przykład, ale zadziwiającej beztroski (mówiąc delikatnie). Promując szczepienia w okresie gdy wzrasta ilość zachorowań działa na szkodę obywateli. Ma już tylu doradców i ani jeden nie podpowiedział mu nic a nic na ten temat?

Pewnie podpowiedzieli ,ale tacy sami mądrzy w tym temacie jak szacowny pan wojewoda ...;-(((

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (26)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!