wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Kuriozalna sytuacja w filharmonii. Zwolniony dyrektor twierdzi, że wciąż pracuje

Dodano: 27 września 2017, 19:57
Autor: toma

Konflikt personalny w Filharmonii Lubelskiej trwa
Konflikt personalny w Filharmonii Lubelskiej trwa

Ciąg dalszy konfliktu personalnego w Filharmonii Lubelskiej. Zwolniony w kwietniu dyrektor artystyczny twierdzi, że wciąż jest zatrudniony jako pierwszy dyrygent. Ale dyrektor naczelny instytucji twierdzi, że to nieprawda.

O sporze piszemy od kilku miesięcy. Już w marcu tego roku kierujący podległą samorządowi województwa jednostką kultury Jan Sęk poinformował swojego zastępcę od spraw artystycznych Wojciecha Rodka, że zamierza go zwolnić. Za wicedyrektorem wstawili się wtedy muzycy z orkiestry. To nie powstrzymało Sęka, który pod koniec kwietnia mailem przesłał Rodkowi wypowiedzenie. Ten zapowiadał, że skieruje sprawę do sądu i będzie walczył o przywrócenie do pracy. Wkrótce poinformował o rezygnacji z tego pomysłu, choć jak się okazuje, ostatecznie broni nie złożył.

We wtorek przesłał do dyrektora filharmonii pismo, w którym podkreśla, że zanim został zatrudniony jako zastępca dyrektora, przez osiem miesięcy pracował w roli pierwszego dyrygenta. I jak twierdzi, tę drugą funkcję wciąż pełni, bo wypowiedzenie, jakie otrzymał, miało dotyczyć tylko stanowiska dyrektorskiego. Dlatego domaga się wskazania obowiązków powierzonych mu w nowym sezonie artystycznym.

– Rozumiem, że w miesiącach lipcu i sierpniu nie zaproponowano mi żadnych zadań do wykonania z uwagi na trwającą przerwę urlopową, niemniej jednak wraz z rozpoczęciem nowego sezonu artystycznego mogę zasadnie oczekiwać, że pracodawca zapewni mi pracę zgodną z moimi kwalifikacjami. Zauważam, że dalsze pomijanie mojej osoby w planach repertuarowych Filharmonii może być potraktowane jako działanie dyskryminacyjne – pisze Rodek do dyrektora.

– Nie otrzymałem jeszcze tego pisma, dowiaduję się o nim od dziennikarzy – mówi nam Jan Sęk. I utrzymuje, że wypowiedzenie, jakie wręczył swojemu byłemu zastępcy dotyczyło obu stanowisk. – Nie jest tak, że pół człowieka można zwolnić, a pół zatrzymać. Jeśli pan Rodek myśli, że zostanie przywrócony do pracy, niech idzie do sądu. Ja jestem przekonany, że wypowiedzenie było skuteczne.

Przypomnijmy, że kwietniowa decyzja Sęka spotkała się z ostrą reakcją zarządu województwa. Na początku maja zapadła decyzja o wszczęciu procedury odwołania dyrektora naczelnego. Do tej pory jednak żadne decyzje w tej sprawie nie zapadły.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (28 września 2017 o 09:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sęk w tym, że zaczynając od samorządowej kultury, to już tam jest zwykła AMTORSZCZYZNA prominiujaca na dyrektorów - AMTORÓW nie tylko Filharmonii, a w kolejce Uniwersytet Pod Wezwaniem MARYI KURII - SKŁODOWSKIEJ z identycznie Powołanym BAŁAGANEM!
Rozwiń
Gość
Gość (28 września 2017 o 07:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A ja już pisałem wcześniej,że jak Sęk zostanie dyrektorem ,to w filharmonii urośnie sęk. Tak się też stało,bo z PSL-u do takiej instytucji to jest bardzo ,a bardzo daleko i nie można iść na skróty! PSL-wcy to rozwalacze, a ta instytucja wymaga czegoś odwrotnego.Tutaj nie da się stosować wazeliny zamiast kalafonii.
Rozwiń
Gość
Gość (27 września 2017 o 23:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sęk...
Rozwiń
Gość
Gość (27 września 2017 o 20:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Taktyka padłej świni , już cuchnie ale jeszcze domaga sie karmy w korycie.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!