poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Miasto powinno wymusić budowę parkingów na nowych osiedlach? "Mieszkania będą droższe"

Dodano: 15 kwietnia 2016, 06:51
Autor: Dominik Smaga

– Na Czubach obowiązuje wskaźnik 1 miejsce parkingowe na 1 mieszkanie. Dawno już zauważyliśmy, że to zbyt mało – przyznaje Małgorzata Żurkowska, główny urbanista Lublina.
– Na Czubach obowiązuje wskaźnik 1 miejsce parkingowe na 1 mieszkanie. Dawno już zauważyliśmy, że to zbyt mało – przyznaje Małgorzata Żurkowska, główny urbanista Lublina.

Czy Ratusz powinien wymusić na deweloperach budowę większych parkingów na nowych osiedlach? Proponują to radni opozycji, którzy chcą, by na jeden lokal przypadało 1,5 miejsca na auto. – To głupi pomysł – komentuje jeden z deweloperów. – Przez to zdrożałyby mieszkania – ostrzega prezydent

To, ile miejsc parkingowych ma przypadać na jedno mieszkanie w nowym bloku, określają plany zagospodarowania terenu uchwalane przez Radę Miasta. Opozycja chce zaostrzenia kursu wobec deweloperów.

– Proszę wieczorem pojechać np. na ul. Gęsią i zobaczyć, że ludzie parkują już we wjazdach do garaży – mówi Dariusz Jezior, miejski radny PiS.

– Na Czubach obowiązuje wskaźnik 1 miejsce parkingowe na 1 mieszkanie. Dawno już zauważyliśmy, że to zbyt mało – przyznaje Małgorzata Żurkowska, główny urbanista Lublina.

Teraz do nowych planów wpisywane są wskaźniki uzależnione od wielkości lokalu. Za najwłaściwszy dla mieszkań do 50 mkw. Ratusz uznał współczynnik 1 miejsce na 1 lokal. Dla mieszkań o powierzchni od 50 do 70 mkw. stosuje się wskaźnik 1,2. A współczynnik 1,5 miejsca parkingowego na mieszkanie jest zdaniem władz miasta zasadny dopiero przy lokalach większych niż 70 mkw.

Ale radny Jezior proponuje, by do planów wpisywać ten najsurowszy wymóg, niezależnie od metrażu. – Chciałbym, abyśmy pomyśleli w naszym mieście o stałym wskaźniku 1,5 miejsca parkingowego na lokal mieszkalny – mówi radny.

Według Ratusza byłoby to wylanie dziecka z kąpielą. – Przyjęcie sztywnego wskaźnika 1,5 spowoduje, że zapłacą za to mieszkańcy – ostrzega Krzysztof Żuk, prezydent Lublina. – Miejsce parkingowe za 20 tys. lub 30 tys. zł automatycznie zostanie wliczone w cenę mieszkania – dodaje.

Stwierdza też, że ostrzejszy zapis wręcz zablokuje pewne inwestycje, jeśli na danej działce nie da się zapewnić wymaganej liczby miejsc parkingowych.

Tego samego zdania jest lubelski deweloper, Jacek Wysokiński, właściciel firmy LUK. – Miejsca parkingowe nigdy się nie zwracają, a zawsze są bardzo kosztowne, bo na ogół podziemne – komentuje przedsiębiorca. – Aby uzyskać wysoki wskaźnik konieczne może się okazać wykonanie dodatkowej kondygnacji podziemnej i w pewnych sytuacjach może dojść do nieopłacalności całej inwestycji – dodaje Wysokiński.

Twierdzi też, że nabywcy najmniejszych mieszkań często nie są zainteresowani miejscem na auto.

Zmiany na Czechowie

Wczorajsza dyskusja radnych o parkingach to odprysk debaty nad zmianą planu zagospodarowania terenu między al. Smorawińskiego a szpitalem dziecięcym. Teren jest od lat „zamrożony” pod obiekty naukowe, a właściciele ziemi proszą o inne jej przeznaczenie. Radni się na to zgodzili. Nowy plan pozwala na 7-kondygnacyjny gmach najbliżej ronda i niskie budynki bliżej szpitala. Opozycja krytykuje dokument za wskaźniki parkingowe dla bloków, ale i te ustalone dla innych inwestycji dopuszczonych przez plan. Choćby ten mówiący, że jeśli stanie tu akademik to na każde 10 pokoi ma wystarczyć 0,9 miejsca parkingowego.

– Nie wyobrażam sobie tego – ocenia Tomasz Pitucha, szef klubu radnych PiS. I ostrzega, że parkujące auta mogą zalać osiedlowe uliczki po drugiej stronie ul. Szeligowskiego.

Czytaj więcej o: Lublin parking
Piotr
Gość
Gość
(33) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Piotr
Piotr (24 kwietnia 2016 o 21:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Kiedyś jak budowano osiedla to parkingi owszem, były ale głównie przy bloku, pod "tzw chmurką". Dziś rzadko deweloperzy z Lublina i nie tylko  (trend od kilku lat jest już w całej Polsce) buduje osiedle bez podziemnego parkingu. Teraz kupując nowe mieszkanie raczej przymusowo musimy dokupić miejsce parkingowe (tu trzeba liczyć pewnie kilkanaście dodatkowych tysięcy za mieszkanie + parking). 

Rozwiń
Gość
Gość (15 kwietnia 2016 o 23:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Akurat w tym przypadku jest tak, jak mówi prezydent. Dlaczego ci, którzy nie mają samochodu po raz kolejny muszą się dokładać zmotoryzowanych?
Rozwiń
Gość
Gość (15 kwietnia 2016 o 23:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zauważyłem, że większość osób, które mają samochody oczekuje, że inni będą im zapewniać miejsca parkingowe za darmo. Skąd się to bierze? Czy benzyna też powinna być za darmo? Mieszkam na Porębie, każdy skrawek chodnika i trawnika zastawiony, ale na parkingu strzeżonym, który kosztuje za miesiąc równowartość kilku piw w barze połowa miejsc wolna... Czy wszyscy zmotoryzowani to studenci?
Rozwiń
Kret
Kret (15 kwietnia 2016 o 21:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ale prezydent ma rację. Niewielu ludzi stać by wydać na nowe mieszkanie 30 tyś extra więcej. A ceny mieszkań wzrosną i to jest pewniejsze niż śmierć.

Tylko bez propagandy -  aby powiedzieć, czy ma rację, należałoby przeanalizować sytuację w tych miastach, gdzie współczynnik mieszkanie=miejsce parkingowe jest wyższy niż w Lublinie. A jest takich wiele. Bo trendy są takie, by przywrócić miasto ludziom: by zabudowa ludziom służyła, a nie tworzyła sztuczne utrudnienia np. w przejściu chodnikiem z wózkiem.... 

Rozwiń
ałtor
ałtor (15 kwietnia 2016 o 14:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

zdecydowanie popieram. miejsc parkingowych jest zdecydowanie za mało, innej przestrzeni oprócz bloków które deweloper może sprzedać tez na osiedlach zdecydowanie za mało.

jeżeli działka jest zbyt mała to trzeba postawić tam mniejszy budynek.

a pan prezydent zamiast martwić się o interes deweloperów powinien pomyśleć o mieście i mieszkańcach.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (33)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!