piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Obwodnica zamknęła ich w Tereszynie. "Firma padnie, 50 osób straci pracę"

Autor: Paweł Puzio

Mieszkańcy Tereszyna pod Lublinem czują się odcięci od świata. Żeby się wydostać z miejscowości zamiast kilkuset metrów muszą pokonać 8 kilometrów.

Tydzień temu Firma Budimex (wykonawca zachodniej obwodnicy) zamknęła ruch samochodów i pieszych przez plac budowy S19. Tak ma być do czasu uruchomienia nowego wiaduktu Tereszyn-Marynin.

– Dotychczas mogliśmy przejść i przejechać przez plac budowy. Teraz to niemożliwe – mówi Aleksander Batorski, mieszkaniec Tereszyna. – Obecnie musimy jeździć przez Motycz. Zamiast kilkuset metrów trzeba pokonać 8 kilometrów. Najgorzej jest z ludźmi chorymi, w podeszłym wieku, bez samochodów. Nie mają siły na 8-kilometrowy marsz.

W fatalnej sytuacji są też przedsiębiorcy. – Mam firmę kamieniarską w Tereszynie, zaraz przy budowanym wiadukcie. Kierowcy 40-tonowych „tirów” z dostawą lub po odbiór towaru muszą jechać objazdami po drogach o nośności 8 ton. Płacą mandaty i nie chcą tu wracać. Jak dalej tak pójdzie, to firma padnie i 50 osób pójdzie na bruk – mówi Artur Kozłowski.

– Przedstawiciele firmy Budimex na przełomie sierpnia i września spotkali się z mieszkańcami Tereszyna i władzami gminy Konopnica. Wyjaśnili dlaczego i na jak długo będzie zamknięty przejazd – mówi Krzysztof Nalewajko, rzecznik lubelskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Lublinie. – Prace prowadzone przy formowaniu nasypów uniemożliwia utrzymanie dotychczasowego objazdu – dodaje.

Podczas wczorajszej pikiety (na zdjęciu) mieszkańcy spotkali się z przedstawicielami Budimexu. – Poprosiliśmy o zorganizowanie komunikacji zastępczej dla osób bez samochodów. Zapytaliśmy, kiedy piesi będą mogli ponownie przejść przez budowę. Podobno za trzy tygodnie. A co będzie zimą, kiedy roboty staną? Dziś mamy dostać odpowiedzi – dodaje Batorski.

– Mogę udostępnić moją działkę tuż przy budowie, aby po niej zrobili przejazd. Inaczej moja firma padnie, a ja będę sądził się z nimi o miliony – zapowiada Artur Kozłowski.

Do sprawy wrócimy.

Czytaj więcej o: Lublin obwodnica Tereszyn
Gość
BOBESZ
BOBESZ
(21) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (13 października 2015 o 16:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tereszyn? Co to wgl jest? =D Istnieje cos takiego? Hahaha nie no tak na powaznie to istny cyrk media juz nei maja sie czym zajmowac tylko jezdza po takich zadupiach i tylko marnuja czas. Echhh szkoda gadac ;/
Rozwiń
BOBESZ
BOBESZ (12 października 2015 o 10:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

JEŚLI  POSŁUGUJESZ SIĘ CUDZYM NAZWISKIEM TO MIEJ ODWAGĘ I PODAJ SWOJE

Rozwiń
BOBESZ
BOBESZ (12 października 2015 o 10:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

40 TON TO WAGA SAMOCHODU + ŁADUNKU NIEDOUCZONE CIEMNIAKI

Rozwiń
Gość
Gość (8 października 2015 o 19:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
PRACAOWAŁĘM W TYM BURD... DOIGRAŁEŚ SIĘ WKOŃCU PANIE KOZŁOWSKI...
Rozwiń
Gość
Gość (6 października 2015 o 23:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
40 ton nigdy nie było. Jeden wielki bałagan
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (21)

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!