wtorek, 24 października 2017 r.

Lublin

Obwodnica zamknęła ich w Tereszynie. "Firma padnie, 50 osób straci pracę"

Autor: Paweł Puzio

Mieszkańcy Tereszyna pod Lublinem czują się odcięci od świata. Żeby się wydostać z miejscowości zamiast kilkuset metrów muszą pokonać 8 kilometrów.

Tydzień temu Firma Budimex (wykonawca zachodniej obwodnicy) zamknęła ruch samochodów i pieszych przez plac budowy S19. Tak ma być do czasu uruchomienia nowego wiaduktu Tereszyn-Marynin.

– Dotychczas mogliśmy przejść i przejechać przez plac budowy. Teraz to niemożliwe – mówi Aleksander Batorski, mieszkaniec Tereszyna. – Obecnie musimy jeździć przez Motycz. Zamiast kilkuset metrów trzeba pokonać 8 kilometrów. Najgorzej jest z ludźmi chorymi, w podeszłym wieku, bez samochodów. Nie mają siły na 8-kilometrowy marsz.

W fatalnej sytuacji są też przedsiębiorcy. – Mam firmę kamieniarską w Tereszynie, zaraz przy budowanym wiadukcie. Kierowcy 40-tonowych „tirów” z dostawą lub po odbiór towaru muszą jechać objazdami po drogach o nośności 8 ton. Płacą mandaty i nie chcą tu wracać. Jak dalej tak pójdzie, to firma padnie i 50 osób pójdzie na bruk – mówi Artur Kozłowski.

– Przedstawiciele firmy Budimex na przełomie sierpnia i września spotkali się z mieszkańcami Tereszyna i władzami gminy Konopnica. Wyjaśnili dlaczego i na jak długo będzie zamknięty przejazd – mówi Krzysztof Nalewajko, rzecznik lubelskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Lublinie. – Prace prowadzone przy formowaniu nasypów uniemożliwia utrzymanie dotychczasowego objazdu – dodaje.

Podczas wczorajszej pikiety (na zdjęciu) mieszkańcy spotkali się z przedstawicielami Budimexu. – Poprosiliśmy o zorganizowanie komunikacji zastępczej dla osób bez samochodów. Zapytaliśmy, kiedy piesi będą mogli ponownie przejść przez budowę. Podobno za trzy tygodnie. A co będzie zimą, kiedy roboty staną? Dziś mamy dostać odpowiedzi – dodaje Batorski.

– Mogę udostępnić moją działkę tuż przy budowie, aby po niej zrobili przejazd. Inaczej moja firma padnie, a ja będę sądził się z nimi o miliony – zapowiada Artur Kozłowski.

Do sprawy wrócimy.

Czytaj więcej o: Lublin obwodnica Tereszyn
Gość
BOBESZ
BOBESZ
(21) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (13 października 2015 o 16:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tereszyn? Co to wgl jest? =D Istnieje cos takiego? Hahaha nie no tak na powaznie to istny cyrk media juz nei maja sie czym zajmowac tylko jezdza po takich zadupiach i tylko marnuja czas. Echhh szkoda gadac ;/
Rozwiń
BOBESZ
BOBESZ (12 października 2015 o 10:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

JEŚLI  POSŁUGUJESZ SIĘ CUDZYM NAZWISKIEM TO MIEJ ODWAGĘ I PODAJ SWOJE

Rozwiń
BOBESZ
BOBESZ (12 października 2015 o 10:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

40 TON TO WAGA SAMOCHODU + ŁADUNKU NIEDOUCZONE CIEMNIAKI

Rozwiń
Gość
Gość (8 października 2015 o 19:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
PRACAOWAŁĘM W TYM BURD... DOIGRAŁEŚ SIĘ WKOŃCU PANIE KOZŁOWSKI...
Rozwiń
Gość
Gość (6 października 2015 o 23:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
40 ton nigdy nie było. Jeden wielki bałagan
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (21)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!