czwartek, 23 listopada 2017 r.

Lublin

Pielęgniarka wyłudziła mieszkanie od chorego? "Jak ktoś mu coś polecił, on to robił "

Dodano: 14 kwietnia 2016, 16:38

Pielęgniarka wykorzystała swojego podopiecznego i przejęła jego mieszkanie. Do takich wniosków prowadzą relacje świadków, zeznających w procesie Anny Ś. Kobieta nie przyznaje się do wyłudzenia.

Odwiedziłam Krzysztofa w szpitalu i zapytałam, czy chciał przepisać mieszkanie – wspominała wczoraj w sądzie Monika K., jedna z pielęgniarek, które opiekowały się niepełnosprawnym mężczyzną. – On zrobił się czerwony. Wstydził się. Mówił, że tego nie chciał. Nie wiedział, co robi.

Krzysztof M. mieszkał w lubelskiej dzielnicy LSM. Był chory psychicznie i fizycznie. Wymagał stałej pomocy. Opiekowała się nim m.in. 51-letnia Anna Ś. Robiła to w ramach świadczeń przyznawanych przez lubelski MOPR. Odwiedzała Krzysztofa w jego mieszkaniu, by pomagać mu w codziennych czynnościach. Według śledczych, kobieta postanowiła wykorzystać zaufanie swojego podopiecznego. Namówiła go, by przepisał na nią swoje mieszkanie.

Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego Lublin-Zachód. Anna Ś. zaproponowała ugodę i rozpoczęły się mediacje. Niedługo później Krzysztof W. zmarł. W tej sytuacji pielęgniarka musi odpowiedzieć przed sądem za wyłudzenie mieszkania i przywłaszczenie dokumentów należących do mężczyzny.

Pracownica Szpitala Neuropsychiatrycznego w Lublinie wyjaśniała wcześniej, że była wyjątkowo zaangażowana w pomoc Krzysztofowi. Pomagali jej bliscy.

– Poprosił o opiekę w zamian za mieszkanie – wyjaśniła śledczym Anna Ś. – Mówił, że czuje się bezpiecznie i nie boi się o przyszłość wiedząc, że opiekuje się nim moja rodzina.

W 2014 r. pielęgniarka i jej podopieczny pojechali do notariusza. Podpisali umowę dożywocia. Zgodnie z jej zapisami Anna Ś. miała opiekować się Krzysztofem W. do końca jego życia. W zamian dostała jego mieszkanie.

– Wiedział, że już w momencie podpisania umowy przejdzie ono na moją własność. Lekarz nie widział przeciwwskazań, by Krzysztof podpisał umowę – zapewniła prokuratora Anna Ś.

Sprawa wyszła na jaw, kiedy pacjent oskarżonej leżał na oddziale onkologicznym. Odwiedziła go tam terapeutka. Mężczyzna dał jej do przeczytania akt notarialny. – Mówił, że Ania powiedziała, że jest jej to potrzebne do opieki – zeznała podczas poprzedniej rozprawy Ewa D. – Pytałam go, czy wie, co zrobił. Zdenerwował się.

Podobne zeznania dotyczące Krzysztofa W. złożyła wczoraj pielęgniarka Monika K.  – Jak ktoś mu coś polecił, on to robił – wyjaśniła kobieta. – Był łatwowierny. Kiedyś wpuścił bezdomnego do domu. Był nachodzony przez różne osoby.

Anna Ś. odpowiada nie tylko za wyłudzenie mieszkania, ale także za przywłaszczenie dowodu osobistego i dokumentacji medycznej Krzysztofa W. Nie wiadomo, jakie miała zamiary. Kobieta nie przyznaje się do winy. Grozi jej do 8 lat pozbawienia wolności.

Czytaj więcej o: szpital mieszkanie Anna Ś
Gość
Gość
awaro
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (16 kwietnia 2016 o 13:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
myślę że zachowanie to było mało profesjonalne i pani pielęgniarka nie zachowała się etycznie.
Rozwiń
Gość
Gość (15 kwietnia 2016 o 08:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
najlepiej niech mieszkanie zgarnie dla siebie panstwo, zamiast dac komus kto sie opiekuje.. jeśli chory nie ma rodziny....znam osobę, która otrzymała mieszkanie wlasnie za opiekę, była na każde zawołanie, myła, opiekowala sie jeździla po lekarzach , robila zakupy gotowala sprzatala i kiedy babinka umierala swoje mieszkanie oddala wlasnie opiekunce a nie dzieciom, ktore w ogole sie nie interesowaly ! jakiez bylo oburzenie. tego czy chory zrobil to swiadomie nie bedzie wiadomo moze manipulacja bylo podpisanie dokumentow ale i sugerowanie mu czy wie co zrobil, stresujac go i wprowadzajac w zaklopotanie. tego nie dowie sie nikt, oby sprawiedliwosc zwyciezyla.
Rozwiń
awaro
awaro (14 kwietnia 2016 o 20:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Pielęniarka nie [powinna tak postąpić.Wykorzystała chorego,bezwolnego człowieka.Najłatwiej jest wykorzystać chorego psychicznie i wiem,że są wykorzystywani nawet w szpitalu.Okradani są z żywności depozytów.Okradani są w dps prowadzonych przez zakonnice np zbierają na prezenty od pacjentów dla wielebnych.Robiła tak poza pracą to i w pracy.

Rozwiń
Gość
Gość (14 kwietnia 2016 o 20:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ni chu ja. Jeśli nadal mieszkał i nic się działo i dodatkowo się nim opiekowała, to mieszkanie się jej należy. Baczność!!!! RP jest bardzie moja, niż Twoja - ZAWISZA ARTURZE!!!! "Bracia Maciejewscy przekonują, że złożyli ofertę sprzedaży swojej spółki, ale druga strona nie odpowiedziała na nią w terminie. Uznali więc, że do transakcji nie doszło. Przedstawiciele BCG byli przeciwnego zdania i jak ocenił sąd, mieli rację." Zatem czy doszło do transakcji? Artur, gdzie są moje 2 000 000 USD ? Pierwszy za mój dowód wprost hipotezy Beala i drugi za Disproof the Birch and Swinnerton-Dyer Conjecture ? Chyba wiesz, co LWG uczyniłby z takimi parlamentarzystami jak Ty. Nie wiesz? Konfiskata mienia od kolebki po siwy włos i AUT z RP, wraz z pozbawieniem wszelkich praw publicznych na zawsze. Zrozumiałeś ? Oczywiście w świetle polskiego LEWA jesteś niewinny. Nikt nie jest winien, oprócz LWG. Do młodych ubezwłasnowolnionych przez dorosłych drani ... . Andrew John Wiles otrzymał Nagrodę Nobla w postaci Madalu Abela nie tyle za rzekomy dowód WTF, co za potworną dramaturgię jego powstawania na poddaszu w pełnej konspiracji. Fałszywą ideę dowodu Wilesa odkrył Barry Mazur, ale na nic się to zdało, bowiem w polu absurdów ciężko jest formułować zdania logiczne. Bajecznie proste rozwiązania wielkich problemów matematyki nie mają racji bytu, gdyż swoją oczywistością zachwycają jedynie ich AUTHORA, który zdaniem Wielkich nie rozumie, że niczego nie dokonał i nie pojmuje sedna problemów, które muszą pozostać nadal otwartymi. Wyniki jakiegoś Polaczka to żadne wyniki. Należy je rychle usunąć zewsząd, albowiem powodują smutne zdumienie wśród specjalistów i spychają wielkie problemy Królowej Nauk z topu. Takich amatorków sensacji jak LWG należy skutecznie uciszać, gdyż przynoszą wielkie straty dla nauki świata. Mniemam, iż kumam i jarzę co nieco. TRACISZ CZAS. NIE ISTNIAŁEŚ, NIE ISTNIEJESZ I NIE ZAISTNIEJESZ. LONDYN CI NA TO NIE POZWOLI, NIE MÓWIĄC O RESZCIE CAŁEGO ŚWIATA. PA!!!! Google: lwgula.pl.tll
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!