sobota, 18 listopada 2017 r.

Lublin

Pijany lekarz wjechał w policjantów. Już dwa razy stracił prawo jazdy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 marca 2014, 18:49

Kierowca BMW staranował trzy samochody stojące na czerwonym świetle. Piratem okazał się pijany lekarz z Lublina. Wcześniej już dwa razy tracił prawo jazdy

Prowadzone przez lekarza BMW uderzyło m.in. w samochód, którym podróżowali policjanci. To oni zatrzymali go, gdy próbował uciec z miejsca zdarzenia. Do wypadku doszło we wtorek po godz. 22 na skrzyżowaniu al. Solidarności z ul. Sikorskiego i Ducha w Lublinie. Rozpędzone BMW jechało w stronę Warszawy. Kierowca uderzył w samochody czekające na zielone światło. Wbił się między volkswagena borę i opla astrę, a następnie uderzył w toyotę yaris. Okazało się, że za kierownicą BMW siedział 33-letni Sebastian N. - lekarz okulista z Lublina. Z nieoficjalnych informacji wynika, że został rozpoznany przez świadków wypadku. Mężczyzna był pijany. - Świadkowie wskazują, że bełkotał, chwiał się i czuć było od niego woń alkoholu - mówi Janusz Wójtowicz, rzecznik Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie. - Mężczyzna był bardzo agresywny. Próbował uciec z miejsca zdarzenia. Miał jednak pecha. W toyocie, w którą uderzył, jechało dwóch policjantów z Centralnego Biura Śledczego oraz policjantka z wydziału kryminalnego KWP w Lublinie. Podczas ucieczki Sebastian N. próbował walczyć z policjantami. - Został przez nich obezwładniony i przekazany patrolowi, który chwilę po wypadku dotarł na miejsce - wyjaśnia Wójtowicz. 33-latek nie pozwolił zbadać się alkomatem. Pobrano mu więc krew do badań na zawartość alkoholu i narkotyków. Mężczyzna trafił do izby zatrzymań. Jego samochód zabezpieczono na policyjnym parkingu. W środę lekarz został zwolniony do domu. Wyniki badań powinny być znane za ok. dwa tygodnie. Wtedy też zapadnie decyzja, co do zarzutów, jakie usłyszy Sebastian N. Czy grożą mu konsekwencje dyscyplinarne ze strony przełożonych kliniki, w której odbywa specjalizację? - Jest rezydentem i otrzymuje stypendium z resortu zdrowia - wyjaśnia Włodzimierz Matysiak, rzecznik prasowy Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. - Chociaż klinika działa w strukturach uczelni, to Sebastian N. nie jest naszym pracownikiem. Nie mamy więc uprawnień do interwencji. Młody medyk już dwa razy tracił prawo jazdy. Raz za prowadzenie na "podwójnym gazie”, a później za przekroczenie limitu punktów karnych. W lipcu 2013 roku na swoim facebookowym profilu chwalił się spotkaniem z policjantami. W jednym z wpisów zamieścił zdjęcie prędkościomierza pokazującego 250 km/h i wskaźnika poziomu paliwa oscylującego wokół zera. - Dobrze ze stacja obok..i tak mnie dojechali 10pkt i 8 stow ale zapronowalem im leczenie oczow for free i wczesniejszy termin i skonczylo sie na milego dnia (pisownia oryginalna - red.) - napisał w komentarzu Sebastian N. Kierowcy samochodów, w które uderzył 33-latek, odnieśli lekkie obrażenia. Poszkodowani policjanci wyszli już ze szpitala. W najgorszym stanie była policjantka z KWP, która podróżowała na tylnym siedzeniu toyoty.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Lublin policja bmw
Rafał
Rafał
antysebastian
(63) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Rafał
Rafał (1 listopada 2014 o 23:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nic nie wiecie, Sebastian to bardzo miły i uczynny gość. Widocznie miał jakieś kłopoty osobiste, jego błędem było że siadł za kierownicę po alkoholu. Osoby które go nie znają, niech się nie wypowiadają, bo w relacjach międzyludzkich to równy koleś. Życzę mu,żeby jakoś z tego wszystkiego się pozbierał.

A ja życzę mu śmierci, ewentualnie drąga w dupę w kryminale.

Rozwiń
Rafał
Rafał (1 listopada 2014 o 23:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

niezaleznie co on zrobil kim jest pytam sie. jak mozna byc takim smieciem!!Mowie o komentarzu w ktory ktos wyciaga wszystkie brudy na swiatlo dzienne. ch*** cie to obchodzi czy on jest glabem czy nie dlatego pytam po co wymieniasz jego jak i ojca z nazwiska, miejsca zamieszkania. jestes kretynem i brak ci jakiegokolwiek dystansu. z tego typu opiniami nadajesz sie idealnie jako dzinnikarz faktu lub super expresu!!

Szkoda, że gnoja nie zabili od razu przy próbie ucieczki, pewnie za dużo świadków było. Ja bym mimo to strzelił mu w twarz, zwaliłbym na pomroczość jasną. Uważam, że nazwiska i twarze przestępców powinny być podawane do publicznej wiadomości, żeby normalny człowiek mógł takie ścierwo omijać z daleka.

Rozwiń
antysebastian
antysebastian (28 marca 2014 o 22:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

na co czekacie trzeba go ukarac.

Rozwiń
do głąba
do głąba (28 marca 2014 o 20:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

niezaleznie co on zrobil kim jest pytam sie. jak mozna byc takim smieciem!!Mowie o komentarzu w ktory ktos wyciaga wszystkie brudy na swiatlo dzienne. chuj cie to obchodzi czy on jest glabem czy nie dlatego pytam po co wymieniasz jego jak i ojca z nazwiska, miejsca zamieszkania. jestes kretynem i brak ci jakiegokolwiek dystansu. z tego typu opiniami nadajesz sie idealnie jako dzinnikarz faktu lub super expresu!!

Rozwiń
olo
olo (28 marca 2014 o 06:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Znając Polski system prawny można się spodziewać rychłego dołączenia Sebastiana N. do grona polskich lekarzy, by ci powiększyli swoją grupę gnębicieli narodu polskiego. Bóg, Honor i Ojczyzna.... ku*** co ja gadam...

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (63)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!