wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Lublin

Poseł Szeliga i prostytutka. Sąd nie zgodził się na utajnienie procesu (wideo)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 marca 2014, 15:08

Proces dotyczący szantażowania posła Piotra Szeligi będzie jawny. Na ławie oskarżonych zasiądą trzy osoby. Magdalena I. oraz jej kompani mieli grozić publikacją nagrań, kompromitujących polityka.

O utajnienie procesu wnioskował pełnomocnik Szeligi. Wniosek ten poparła również prokuratura. Podczas wtorkowego posiedzenia sąd nie zgodził się jednak, by cały proces toczył się za zamkniętymi drzwiami. - Sąd powołał się przy tym na normy, dotyczące jawności procedur i okoliczności, w których można tę jawność ograniczać - mówi Sebastian Kotuła, pełnomocnik Magdaleny I. - W tej sytuacji sąd nie dopatrzył się takich szczególnych okoliczności. Pokrzywdzony poseł Akt oskarżenia w tej sprawie wpłynął do sądu na początku stycznia. Dotyczy 26-letniej Magdaleny I. oraz jej rok starszych kompanów, Szczepana P. i Przemysława S. Poseł Szeliga ma status pokrzywdzonego. Z ustaleń prokuratury wynika, że oskarżeni chcieli zdyskredytować polityka. Grozi opublikowaniem nagrań i zdjęć, dokumentujących jego spotkanie z prostytutką. Jak wskazują akta sprawy, Magdalena I. miała świadczyć posłowi usługi seksualne. Ten jednak nie zapłacił jej 200 zł za spotkanie. Dziewczyna rozpoznała Piotra Szeligę w telewizyjnej relacji z marszu sympatyków Telewizji Trwam. Wtedy, zdaniem śledczych postanowiła odzyskać swoje pieniądze wraz z nawiązką. Umówiła się z politykiem na kolejne spotkanie w hotelu Luxor w Lublinie. Poseł zarezerwował pokój i przyjechał prosto z Warszawy. Wszedł do pokoju, w którym była już Magdalena I. Kobieta nagrywała całe spotkanie. Na parkingu przed hotelem czekali jej znajomi (dwaj pozostali oskarżeni) z kamerą i aparatem. Udokumentowali moment, kiedy polityk i prostytutka opuszczają Luxor. Po spotkaniu poseł Szeliga ruszył w drogę do stolicy. Wtedy skontaktował się z nim jeden z oskarżonych. Chciał oddać politykowi kompromitujące materiały w zamian za 3 tys. zł. Z akt sprawy wynika, że początkowo poseł się zgodził. Już po kilku godzinach powiadomił jednak policję. Magdalena I. oraz jej kompani zostali oskarżeni o szantaż. "Zachował się dobrze" - Poseł zachował się bardzo dobrze - komentuje mecenas Stanisław Estreich, pełnomocnik Piotra Szeligi. - Nie uległ szantażystom. Powiadomił o sprawie policję. Miał rację, bo przecież takie sprawy zaczynają się od pieniędzy, a mogą kończyć na wymuszaniu konkretnych decyzji. W takich sytuacjach wszyscy politycy powinni się zachowywać w podobny sposób. Proces szantażystów rozpocznie się 3 kwietnia.

WIDEO

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: polityka Piotr Szeliga
ciekawski
ciekawski
iga cemrzyk
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ciekawski
ciekawski (17 maja 2014 o 21:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

ale dziwkarz ,tfu!!!

Dziwkarz? Żałosny szmaciarz, co z ku....m po prośbie łazi... Jakby go nie stać było na zapłatę za wykonaną usługę. Żal... I to to ma żonę? Jak zdesperowana musi być kobieta, żeby wyjść za mąż za takie indywiduum?

Rozwiń
ciekawski
ciekawski (17 maja 2014 o 21:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

ale dziwkarz ,tfu!!!

Dziwkarz? Żałosny szmaciarz, co z ku....m po prośbie łazi... Jakby go nie stać było na zapłatę za wykonaną usługę. Żal... I to to ma żonę? Jak zdesperowana musi być kobieta, żeby wyjść za mąż za takie indywiduum?

Rozwiń
iga cemrzyk
iga cemrzyk (17 maja 2014 o 19:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

ale dziwkarz ,tfu!!!

Rozwiń
Stella
Stella (5 marca 2014 o 09:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

I  tak przez całe życie go ku tas prowadzi,nieszczęśnik jeden.

Rozwiń
dziadek
dziadek (5 marca 2014 o 09:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ale kogut

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!