środa, 24 maja 2017 r.

Lublin

Spędzili święta w kolejce do lekarza. Dużo chorych i awaria systemu

Dodano: 26 grudnia 2016, 18:12
Autor: aa

Około 200-300 pacjentów na dobę pojawiało się w święta w przychodni przy ul. Biernackiego (fot. Maciej Kaczanowski)
Około 200-300 pacjentów na dobę pojawiało się w święta w przychodni przy ul. Biernackiego (fot. Maciej Kaczanowski)

Prawdziwe oblężenie przeżywały w ciągu ostatnich trzech dni przychodnie, które pełnią dyżur w nocy oraz dni wolne od pracy. – Tak chorowitych świąt jak teraz, to już dawno nie było – przyznają lekarze. Dodatkowo w poniedziałek nie działał jeszcze system eWUŚ.

Poniedziałek, około godz. 14, przychodnia Galen przy ul. Biernackiego w Lublinie. Na korytarzu czeka ok. 30 osób. Zarówno dorośli jak i rodzice z dziećmi. Kolejni chorzy cały czas dochodzą i ustawiają się w kolejce do rejestracji.

– Od Wigilii tak jest, mamy po 200-300 pacjentów na dobę – mówi jedna z dyżurujących w przychodni pielęgniarek. – Do tego dochodzą jeszcze osoby, które zgłaszają się na zastrzyk. Do teraz zarejestrowałyśmy już 86 pacjentów a jest pora obiadowa. Dużo więcej chorych przyjeżdża jednak później.

Jedna z pacjentek w kolejce: – Bardzo źle się czuję. To chyba jakaś grypa.

– Katar, kaszel, gorączka. Z tymi objawami trafia do nas 95 procent pacjentów – mówi lekarz medycyny Mirosław Podgórski z NZOZ GALEN w Lublinie, który przyjmował w poniedziałek chorych w przychodni przy ul. Biernackiego. – Tak jak zwykle, 1/3 pacjentów to osoby spoza rejonu. I dodaje: Tak chorowitych świąt jak teraz to już dawno nie było. W sobotę było dokładnie to samo, w Boże Narodzenie również.

Tłoczno było także w innych dyżurujących lubelskich przychodniach. – Są kolejki ze względu na zachorowania – usłyszeliśmy w przychodni przy ul. Projektowej w Lublinie.

– Gdybym nie straciła słuchu w jednym uchu to bym do lekarza w święta nie poszła – przyznaje pani Anna, która w poniedziałek była jedną z pacjentek tej przychodni. – Trochę musiałam poczekać w kolejce, ale zostałam przyjęta. Lekarka była bardzo miła i pomocna.

Tłumy były też na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Lublinie.

Do całej sytuacji dołożyła się jeszcze poniedziałkowa awaria systemu eWUŚ, poprzez który sprawdza się ubezpieczenie pacjenta. Przy próbie połączenia pojawiał się komunikat: „Nie udało się zalogować do systemu eWUŚ”.

– Z powodu awarii eWUŚ rodzice dzieci wypełniają oświadczenia – potwierdza Agnieszka Osińska, rzecznik Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie.

W oświadczeniach potwierdzają, że ich dziecko czy też sami chorzy – w przypadku dorosłych pacjentów, są ubezpieczeni. – To nieco wydłuża nam pracę, bo takie wnioski trzeba pobrać i wydrukować – opisuje jedna z pielęgniarek. – Niektórzy pacjenci się przez to denerwują.

Skąd awaria i kiedy zostanie usunięta? Tego nie udało nam się dzisiaj ustalić. Rzeczniczka lubelskiego NFZ była nieosiągalna.

Przy próbie połączenia z systemem eWUŚ pojawiał się taki komunikat (fot. Maciej Kaczanowski)
Przy próbie połączenia z systemem eWUŚ pojawiał się taki komunikat (fot. Maciej Kaczanowski)
Czytaj więcej o: NFZ zdrowie przychodnia Galen eWUŚ
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (27 grudnia 2016 o 12:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
przychodnia w korytarzu w szpitalu na biernackiego to chyba jakis zart i kpina. kto na to zezwolil kto tutaj kreci lody? w 21 wieku taka sytuacja nie powinna miec miejsca juz szpitale polowe wygladaja schludniej. kto im dal zezwolenie na dyzurna przychodnie?
Rozwiń
Gość
Gość (27 grudnia 2016 o 08:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dokładnie z byle pierdołą do lekarza leci, zarazki roznosi i oczekuje cudów od medyków. Kupił by zamiast za to sobie dużą dawkę wit C w aptece zrobił syrop z cebuli czy buraka i przeziębienie by przeszło to nie musi nażreć się medykamentów. Ludzie dziś sa tak otumanieni że coś okropnego na lekarza patrzą jak na Boga i zeżrą wszystko co im karze mimo że sami by lepiej domowymi sposobami temat ogarnęli
Rozwiń
Gość
Gość (27 grudnia 2016 o 06:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nic tak ci nie zaszkodzi jak czekanie na wizytę do lekarza w Polsce.
Rozwiń
Gość
Gość (27 grudnia 2016 o 06:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to nie choroba tylko nieuctwo, zeby polozyc sie w lozku z temp od godziny ledwo dochodzaca do 37 st xamiast stac pol dnia w kolejce. ale cebulakowi sie nalezy, dr mu z kieszeni cudowne ozdrowienie wyciagnie pewnie
Rozwiń
Gość
Gość (26 grudnia 2016 o 22:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Z katarem i bólem głowy laza po przychodniach, to juz lepiej od razu iść do apteki.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24