sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Spędzili święta w kolejce do lekarza. Dużo chorych i awaria systemu

Dodano: 26 grudnia 2016, 18:12
Autor: aa

Około 200-300 pacjentów na dobę pojawiało się w święta w przychodni przy ul. Biernackiego (fot. Maciej Kaczanowski)
Około 200-300 pacjentów na dobę pojawiało się w święta w przychodni przy ul. Biernackiego (fot. Maciej Kaczanowski)

Prawdziwe oblężenie przeżywały w ciągu ostatnich trzech dni przychodnie, które pełnią dyżur w nocy oraz dni wolne od pracy. – Tak chorowitych świąt jak teraz, to już dawno nie było – przyznają lekarze. Dodatkowo w poniedziałek nie działał jeszcze system eWUŚ.

Poniedziałek, około godz. 14, przychodnia Galen przy ul. Biernackiego w Lublinie. Na korytarzu czeka ok. 30 osób. Zarówno dorośli jak i rodzice z dziećmi. Kolejni chorzy cały czas dochodzą i ustawiają się w kolejce do rejestracji.

– Od Wigilii tak jest, mamy po 200-300 pacjentów na dobę – mówi jedna z dyżurujących w przychodni pielęgniarek. – Do tego dochodzą jeszcze osoby, które zgłaszają się na zastrzyk. Do teraz zarejestrowałyśmy już 86 pacjentów a jest pora obiadowa. Dużo więcej chorych przyjeżdża jednak później.

Jedna z pacjentek w kolejce: – Bardzo źle się czuję. To chyba jakaś grypa.

– Katar, kaszel, gorączka. Z tymi objawami trafia do nas 95 procent pacjentów – mówi lekarz medycyny Mirosław Podgórski z NZOZ GALEN w Lublinie, który przyjmował w poniedziałek chorych w przychodni przy ul. Biernackiego. – Tak jak zwykle, 1/3 pacjentów to osoby spoza rejonu. I dodaje: Tak chorowitych świąt jak teraz to już dawno nie było. W sobotę było dokładnie to samo, w Boże Narodzenie również.

Tłoczno było także w innych dyżurujących lubelskich przychodniach. – Są kolejki ze względu na zachorowania – usłyszeliśmy w przychodni przy ul. Projektowej w Lublinie.

– Gdybym nie straciła słuchu w jednym uchu to bym do lekarza w święta nie poszła – przyznaje pani Anna, która w poniedziałek była jedną z pacjentek tej przychodni. – Trochę musiałam poczekać w kolejce, ale zostałam przyjęta. Lekarka była bardzo miła i pomocna.

Tłumy były też na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Lublinie.

Do całej sytuacji dołożyła się jeszcze poniedziałkowa awaria systemu eWUŚ, poprzez który sprawdza się ubezpieczenie pacjenta. Przy próbie połączenia pojawiał się komunikat: „Nie udało się zalogować do systemu eWUŚ”.

– Z powodu awarii eWUŚ rodzice dzieci wypełniają oświadczenia – potwierdza Agnieszka Osińska, rzecznik Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie.

W oświadczeniach potwierdzają, że ich dziecko czy też sami chorzy – w przypadku dorosłych pacjentów, są ubezpieczeni. – To nieco wydłuża nam pracę, bo takie wnioski trzeba pobrać i wydrukować – opisuje jedna z pielęgniarek. – Niektórzy pacjenci się przez to denerwują.

Skąd awaria i kiedy zostanie usunięta? Tego nie udało nam się dzisiaj ustalić. Rzeczniczka lubelskiego NFZ była nieosiągalna.

Przy próbie połączenia z systemem eWUŚ pojawiał się taki komunikat (fot. Maciej Kaczanowski)
Przy próbie połączenia z systemem eWUŚ pojawiał się taki komunikat (fot. Maciej Kaczanowski)
Czytaj więcej o: NFZ zdrowie przychodnia Galen eWUŚ
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (27 grudnia 2016 o 12:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
przychodnia w korytarzu w szpitalu na biernackiego to chyba jakis zart i kpina. kto na to zezwolil kto tutaj kreci lody? w 21 wieku taka sytuacja nie powinna miec miejsca juz szpitale polowe wygladaja schludniej. kto im dal zezwolenie na dyzurna przychodnie?
Rozwiń
Gość
Gość (27 grudnia 2016 o 08:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dokładnie z byle pierdołą do lekarza leci, zarazki roznosi i oczekuje cudów od medyków. Kupił by zamiast za to sobie dużą dawkę wit C w aptece zrobił syrop z cebuli czy buraka i przeziębienie by przeszło to nie musi nażreć się medykamentów. Ludzie dziś sa tak otumanieni że coś okropnego na lekarza patrzą jak na Boga i zeżrą wszystko co im karze mimo że sami by lepiej domowymi sposobami temat ogarnęli
Rozwiń
Gość
Gość (27 grudnia 2016 o 06:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nic tak ci nie zaszkodzi jak czekanie na wizytę do lekarza w Polsce.
Rozwiń
Gość
Gość (27 grudnia 2016 o 06:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to nie choroba tylko nieuctwo, zeby polozyc sie w lozku z temp od godziny ledwo dochodzaca do 37 st xamiast stac pol dnia w kolejce. ale cebulakowi sie nalezy, dr mu z kieszeni cudowne ozdrowienie wyciagnie pewnie
Rozwiń
Gość
Gość (26 grudnia 2016 o 22:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Z katarem i bólem głowy laza po przychodniach, to juz lepiej od razu iść do apteki.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!