piątek, 20 października 2017 r.

Lublin

Sukces programu in vitro. 8 tys. par z Polski, kilkadziesiąt z Lublina

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 stycznia 2014, 17:00

Ponad osiem tysięcy par w całej Polsce wzięło udział w rządowym programie in vitro. 701 z nich oczekuje dziecka. W tym kilkadziesiąt w Lublinie

W programie, który wczoraj podsumował wstępnie resor zdrowia, uczestniczy 26 klinik z całego kraju, w tym dwie z Lublina: "Ovum Rozrodczość i Andrologia” przy ul. Staszica oraz Centrum Zdrowia Rodziny "Ab-ovo” przy ul. Bocianiej. Ta pierwsza podpisała umowę na 200 refundowanych cykli leczenia metodą in vitro, a druga na sto. - Program rozpoczął się w lipcu, więc do końca roku musieliśmy wykorzystać połowę limitu. Przeprowadziliśmy dokładnie 96 programów. 30 z nich zakończyło się sukcesem. Nie mamy jednak informacji odnośnie kilku kolejnych, być może ciąż będzie więcej - mówi Katarzyna Plewka z kliniki "Ovum”. I dodaje: Ten wynik można uznać za sukces, bo wychodzi na to, że mamy skuteczność na poziomie 30 procent. To przede wszystkim radość dla par, ale my też się cieszymy, że mogliśmy im pomóc. Bardzo dobrze wypadła klinika "Ab-ovo”. - W tym roku wykorzystaliśmy limit 50 programów, a na 50 kolejnych mamy już zakwalifikowane pacjentki. Zresztą wystąpimy o dodatkowe, bo zainteresowanie jest bardzo duże. Trudno się jednak dziwić, skoro wcześniej kuracja razem z lekami kosztowała około 10-15 tys zł. Teraz poza lekami wszystko jest za darmo. Pacjentki są zachwycone, przychodzi do nas sporo osób, których nie byłoby stać na leczenie - przekonuje dr hab. n. med. Grzegorz Polak z "Ab-ovo”, którego klinika może się pochwalić skutecznością na poziomie 35 procent. - Nie jestem w stanie podać dokładnych liczb, ale z naszych danych wynika, że w 35 procentach przypadków leczenie zakończyło się ciążą - dodaje dr Polak. Do programu kwalifikowane są kobiety do 40. roku życia. W jego ramach finansowane mogą być maksymalnie trzy próby zapłodnienia in vitro dla jednej pary. Jeden cykl zapłodnienia został wyceniony przez resort zdrowia na maksymalnie 7,5 tys. zł. Koszty programu od 1 lipca 2013 do 30 czerwca 2016 to w sumie około 250 mln zł. Nie trzeba być małżeństwem Z rządowego programu refundacji in vitro, który rozpoczął się 1 lipca, ma skorzystać w ciągu trzech lat ok. 15 tys. par. Aby w nim uczestniczyć, nie trzeba być małżeństwem. Mogą z niego skorzystać pary, u których stwierdzono bezwzględną przyczynę niepłodności lub udokumentowano nieskuteczne leczenie niepłodności w ciągu ostatniego roku przed zgłoszeniem się do programu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Lublin in vitro invitro
antymemento
Przemysław Leniak
Gość
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

antymemento
antymemento (5 stycznia 2014 o 13:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
In vitro - życie kosztem śmierci
 
 
 
autor: Tadeusz Wasilewski
 
 
 

Jest niepodważalnym faktem naukowym, że życie ludzkie zaczyna się w momencie poczęcia. Trzeba pamiętać, że w metodzie in vitro, aby powołać do życia jedno dziecko, niszczy się statystycznie od pięciu do sześciu innych istnień ludzkich.

Ukończyłem studia w 1984 roku. Zanim zająłem się niepłodnością profesjonalnie, specjalizowałem się w położnictwie i ginekologii. Zrobiłem pierwszy i drugi stopień specjalizacji i w 1993 roku, po kilkuletniej pracy w szpitalu, przeszedłem do pracy w klinice leczenia niepłodności małżeńskiej. To była jedna z pierwszych prywatnych klinik w Polsce, gdzie leczenie niepłodności odbywało się wszystkimi dostępnymi metodami, jakie dzisiaj medycyna rozrodu oferuje małżeństwom, które nie mogą mieć dzieci.

ciąg dalszy na stronie

http://milujciesie.org.pl/nr/rodzina/in_vitro_zycie_kosztem.html

a teraz drogi memento porównaj sobie ile ginie zarodków w metodzie in vitro,a ile zarodków ginie naturalnie(czyli co które zapłodnione jajeczko zagnieżdża się)...zdziwisz się bo wyjdzie że jesteś zwolennikiem cywilizacji śmierci...warto wiedzieć o czym się pisze...warto.

Rozwiń
Przemysław Leniak
Przemysław Leniak (3 stycznia 2014 o 22:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

a wiecie że...?
Madagaskarczyk jest strasznie dziki, nie wie co gaz a co prąd,
Jak go nie zeżre krokodyl, to i tak umrze na trąd.
Madagaskarka jest czarna i wcale się nie ubiera.
Dzieci na Madagaskarze są na ogół podobne do Arkadego Fiedlera.

Rozwiń
Gość
Gość (3 stycznia 2014 o 22:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Sukces? osiem tysięcy par, a siedemset zaszczepionych. Raczej porażka.

Rozwiń
ja
ja (3 stycznia 2014 o 20:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Gość w dom-Bóg w dom.Gorzały nie wolno,bo on i tak jak pijany bredzi.

Rozwiń
rrrr
rrrr (3 stycznia 2014 o 20:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"leczenie zakończyło się ciążą" - in vitro nie jest leczeniem więc o jakim leczeniu tu mowa?


stefan przygotuj lepiej jakiejś gorzały dobrej - ksiądz po kolędzie chodzi - pani bozia braku gościny nie wybacza - w radio toruńskim tak mówili

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!