niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Lublin

Wypadek przy Gali: Kierowca autobusu przejechał dziecko na pasach. Kara w zawieszeniu

Dodano: 20 grudnia 2016, 16:37

Osiem miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata – to kara dla kierowcy autobusu miejskiego, który na przejściu dla pieszych w Lublinie przejechał dziecko. Sąd uznał, że chłopiec również przyczynił się do wypadku

Z rozstrzygnięcia wynika, że zarówno kierowca autobusu, jak i 10-letni Szymon nie poruszali się prawidłowo. Chłopiec nie powinien jechać elektryczną hulajnogą po chodniku i wjeżdżać na pasy. Z kolei kierowca powinien zwracać większą uwagę na otoczenie i przewidzieć niebezpieczną sytuację. Nie zrobił tego, czym nieumyślnie doprowadził do tragedii.

Do wypadku doszło we wrześniu 2014 r. Robert K. prowadził przegubowy autobus linii 17. Jechał ul. Fabryczną w stronę al. Unii Lubelskiej. W tym samym kierunku, jechał 10-letni Szymon. Chłopiec poruszał się na elektrycznej hulajnodze po chodniku. Równolegle, ul. Fabryczną samochodem jechał jego ojciec.

– Przy Gali otworzyłem okno i powiedziałem mu, że spotkamy się za skrzyżowaniem. Ruszyliśmy, ale jego po drugiej stronie nie było – relacjonował mężczyzna na początku procesu kierowcy.

Szymon nigdy nie dojechał na drugą stronę ronda. Wpadł pod koła autobusu, który skręcał z ul. Fabrycznej w Unii Lubelskiej. 10-latek doznał bardzo poważnych obrażeń. Zmarł dzień po wypadku.

Kierowca „17” twierdził potem, że miał zielone światło. Skręcił więc w prawo i przejechał przez przejście dla pieszych. Przy skręcie przegubowiec się „złożył” co ograniczyło widoczność w prawym lusterku. W tym samym momencie Szymon zjeżdżał z chodnika na przejście dla pieszych. Uderzył w bok przegubowca i został wciągnięty pod koła. Autobus ciągnął go jeszcze przez ok. 20 metrów.

Zakończony wczoraj proces dowiódł, że zarówno Robert K., jak i 10-latek mieli zielone światło. – To przejście jest kolizyjne. Kierowca nie jechał tamtędy po raz pierwszy. Powinien wiedzieć, jak działają światła w tym miejscu – uzasadniał wyrok sędzia Bernard Domaradzki z Sądu Rejonowego Lublin-Zachód.

Dodał, że 10-latek poruszał się nieprawidłowo. Przed rondem kierowca autobusu jechał jednak za nim. – Powinien więc spostrzec chłopca i przewidzieć, że może on nie dostosować się do przepisów ruchu drogowego. – stwierdził sędzia Domaradzki. Zwrócił przy tym uwagę, że dziecko ma prawo do nieracjonalnych zachowań. – Dla 10-latka zielone światło oznacza, że może wejść, a w tym przypadku wjechać na przejście. Kierowca powinien to brać pod uwagę – skwitował sędzia.

Robertowi K. groziło od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Łagodny wyrok podyktowany był m. in. zachowaniem chłopca. Poza tym kierowca nie był do tej pory karany. Wczorajsze rozstrzygnięcie nie jest prawomocne.

Czytaj więcej o: Lublin policja wypadek autobus
patriota
patriota
Użytkownik niezarejestrowany
(46) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

patriota
patriota (21 grudnia 2016 o 14:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
pasażer napisał:
Nie znacie przepisów koledzy z pracy tego kierowcy z MPK. Dziecko wjechało na przejście na zielonym świetle, więc miało pierwszeństwo. A wyrok to skandal, przejechał dziecko na śmierć i tyko 1 tys. do zapłaty ! A znam ja kierowców MPK, przycinają w dzwiach, niedawno jeden przejechał staruszce po nodze, złośliwie raptowni ruszają zanim pasażer usiądzie i potem taki debil się glupio śmieje, gdy ktoś sie wywali.
A czy to byli kierowcy z MPK? Nie tylko miejska spółka wozi pasażerów. Najpierw trzeba sprawdzić z jakiej firmy był kierowca a dopiera póżniej pisać komentarz.
Rozwiń
patriota
patriota (21 grudnia 2016 o 14:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
rodzina chłopaca może wystąpić o zadośćuczynienie z oc sprawcy (pomimo przyczynienia) więcej info euco@onet.pl 513 996 555
A ile % dla firmy euco?
Rozwiń
Gość
Gość (21 grudnia 2016 o 13:16) 1
Zaloguj się, aby oddać głos
Hmm wszedzie piszą że w Berlinie "ciężarowka wjechala w tłum " a w Lublinie w sytuacji kiedy dziecko wjechalo pod koła autobusu piszecie że "kierowca autobusu rozjechal dziecko"???
Rozwiń
Waldek
Waldek (21 grudnia 2016 o 12:05) 1
Zaloguj się, aby oddać głos
a ja się spytam: kiedy rusza proces ojca, który NIE PRZEWIDZIAŁ widząc swoją latorośl na ruchliwym skrzyżowaniu na hulajnodze a jeszcze mówiąc mu: spotkamy się tu i tu.. raczej powinien był mu powiedzieć: zatrzymaj się i czekaj tu na mnie! ludzi już całkiem pogięło, też jestem ojcem i wiem, że dzieciak chce wszystko co tylko zobaczy u kogoś czy w tv, też mu kupiłem hulajnogę i też ma 10 lat, różnica polega na tym, że nie pozwalam mu poruszać się nią nawet na uliczce osiedlowej. Kierowca powinien był przewidzieć? być może ale nikt nie jest w stanie przewidzieć co zrobi każdy w pobliżu pojazdu (nie byle jakiego pojazdu tylko łamanego autobusu i to nie tylko w bliskim otoczeniu, bo dzieciak jechał na hulajnodze)
Rozwiń
XXX
XXX (21 grudnia 2016 o 10:59) -1
Zaloguj się, aby oddać głos
Tych co usprawiedliwiają kierowcę zapraszam na to przejście. Ja codzienni przez nie przechodzę i wiem co tam "wyczyniają" kierowcy nie tylko autobusów. Pieszemu zapala się zielone światło jak i kierowcy skręcającemu w prawo, ale w takiej sytuacji to pieszy ma pierwszeństwo a kierowca ma OBOWIĄZEK zatrzymać się i przepuścić pieszego. Poza tym samochód wyjeżdża zza pleców pieszego i pieszy go nie widzi, a kierowca dobrze widzi pieszego. Rzeczywistość jest taka, że kierowcy nie zwracają uwagi na pieszych i po prostu jadą, nieraz prawie po palcach. Sam wielokrotnie tego doświadczyłem. Niestety prym tu wiodą kierowcy autobusów, którzy wychodzą z założenia że są więksi i im wszystko wolno, a piesi niech uciekają z przejścia. Moim zdaniem kara zbyt łagodna.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (46)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!