poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Puławy

Do rzeki popłynęły "krew, popłuczyny, kawałki tkanki mięśniowej". Badania potwierdziły obawy mieszkańców

Dodano: 21 listopada 2016, 09:34

Tysiące litrów ścieków wymieszanych z krwią do rowu melioracyjnego wypuściły zakłady mięsne firmy Pini Beef w Końskowoli. Ścieki trafiły do rzeki Kurówki, a następnie do Wisły
Tysiące litrów ścieków wymieszanych z krwią do rowu melioracyjnego wypuściły zakłady mięsne firmy Pini Beef w Końskowoli. Ścieki trafiły do rzeki Kurówki, a następnie do Wisły

Są już wyniki badań próbek cieczy pobranej z rowu melioracyjnego w Końskowoli. Inspektorat w tym tygodniu zamierza złożyć do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez zakłady mięsne Pini Beef.

W piątek laboratorium Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska przekazało wyniki próbek pobranych tydzień temu z rowu melioracyjnego przy zakładach mięsnych w Końskowoli. Te nie zaskoczyły kierownictwa WIOŚ.

– To, co zostało wylane do rowu, to był typowy, nieoczyszczony ściek z przemysłu mięsnego, który przy ujściu zawierał ponad 8,8 tysiąca jednostek ChZT na litr (chemicznego zapotrzebowania na tlen). Próbki pobrane w dalszych fragmentach pokazują, że ta wartość spadała do 7, a później 3,4 tysiąca, ale to wszystko są bardzo wysokie wartości – mówi Arkadiusz Iwaniuk, zastępca dyrektora WIOŚ w Lublinie, Podobne wyniki wykazało badanie BZT.

Ścieki z Końskowoli miejscowo przekraczały 4 tysiące jednostek. To ponad dwukrotnie więcej, niż zwyczajne surowe ścieki z ubojni oraz 500 razy więcej niż normalne wartości wody z rzeki.
Co więc trafiło do rowu, a następnie do Kurówki i Wisły?

– To mogło być wszystko, krew, popłuczyny, kawałki tkanki mięśniowej, tłuszcze, detergenty oraz to, co trafiło do zakładowych toalet – wylicza Iwaniuk.

WIOŚ kończy przygotowanie raportu z przeprowadzonej przed tygodniem kontroli. Jego kopia trafi do firmy Pini Beef, która będzie musiała dostosować się do wymaganych przez inspektorat, zaleceń i zarządzeń. Chodzi m.in. o poprawę monitoringu tego, co w przyszłości będzie trafiało do rowu oraz zastosowanie rozwiązań, które zapobiegłyby w przyszłości tego rodzaju zdarzeniom.

Jednym z pomysłów jest budowa zbiornika wstępnego dla wód opadowych, które byłyby pierwszą „tamą” w przypadku awarii. Podobne zadanie spełniałaby zapora na rowie.

– W sytuacji zagrożenia, można byłoby ją zamknąć, a ścieki z tak utworzonego zbiornika, wypompować – proponują urzędnicy.

To jednak nie koniec tej sprawy. Jeszcze w tym tygodniu zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa inspektorat wyśle do prokuratury. Śledczy ustalą, czy złamany został art. 186 kodeksu karnego.

WIDEO

Wideo: Archiwum DW

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(18) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (24 listopada 2016 o 14:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wójta nie muszą wysiudywac bo on zrobił już to sam sprowadzają smród do gminy.
Rozwiń
Gość
Gość (24 listopada 2016 o 14:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zasmrodzili już całą ul Słowackiego i Kochanowskiego nawet w mieszkaniach już śmierdzi szambem , ręka rękę myje a mieszkańcy cierpią .To się nadaje do programu pani Jaworowicz
Rozwiń
Gość
Gość (22 listopada 2016 o 21:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przecież to całe stowarzyszanie zielone to przybudówka pisowska i to podobno oni wlali to świństwo, bo chcą wójta wysiudać
Rozwiń
OSO
OSO (22 listopada 2016 o 17:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A GDZIE JEST WÓJT? WÓJT POJAWI SIĘ ALE PRZED WYBORAMI,BEDZIE SIE FAJNIE USMIECHAŁ WSZYSTKIM ,WSZYSTKO OBIIECYWAŁ.JA UWAŻAM ZE TO ON POWINIEN SIE TĄ SPRAWĄ ZAJĄĆ ,BO TO ON TAK WSPANIAŁEGO INWESTORA PRZYCIĄGNĄŁ. PANIE WÓJCIE PROSIMY O REAKCJĘ W TEJ SPRAWIE,NIECHOWAJ PAN GŁOWY W PIASEK. JAK PAN NIEDAJESZ RADY TO POPROŚ PAN SWOJEGO ZASTĘPCĘ O REAKCJE
Rozwiń
Gość
Gość (22 listopada 2016 o 16:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dlaczego powiatowy lekarz nie zajmie stanowiska powinien wstrzymać ubój, pewniw kręci lody z pini
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (18)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!