sobota, 18 listopada 2017 r.

Puławy

Kazimierz Dolny: Debata ws. Korzeniowego Dołu. Eksperci przeciw brukowaniu


 Do dyskusji nad przyszłością wąwozu zaproszono ekspertów z lubelskich uczelni wyższych. Debata odbyła się w ostatni piątek, 20 października w Kazimierzu Dolnym<br />
<br />
Do dyskusji nad przyszłością wąwozu zaproszono ekspertów z lubelskich uczelni wyższych. Debata odbyła się w ostatni piątek, 20 października w Kazimierzu Dolnym

Podczas piątkowej debaty o wąwozie, naukowcy w większości opowiedzieli się przeciwko wybrukowaniu jego dna. Profesorowie zauważyli, że taka ingerencja w jego naturalny stan, mogłaby pogrzebać unikalność tego miejsca. Uczestnicy zebrania zgodzili się natomiast, co do potrzeby uregulowania ruchu turystycznego.

Wąwóz "Korzeniowy Dół" to bez wątpienia jedna z nawiększych atrakcji Kazimierza Dolnego oraz unikatowy, geogoliczny twór w skali kraju i Europy. To dlatego co roku odwiedza go ok. 150 tys. turystów.

Niestety, część z nich niszczy to miejsce wieszając się na korzeniach, wspinając się na ściany, czy drapiąc w nich napisy. Swobodny dostęp do wąwozu, w połączeniu z brakiem podstawowej infrastruktury turystycznej, powoduje że to miejsce się degraduje. - Ta ilość turystów to jest żywioł, z którym musimy coś zrobić - mówi pani Anna z Kazimierza Dolnego.

Podobnego zdania jest radna, Ewa Wolna. - Powinniśmy mówiąc kolokwialnie ogarnąć temat wokół tego wąwozu, zbudować toalety, śmietniki, parkingi i zastanowić się nad wprowadzeniem opłat za wstęp. Złotówka, czy dwa złote to nie jest dużo, a na całym świecie takie unikatowe miejsca mają reglamentowane wejścia. Dzięki temu można było zatrudnić człowieka, który pilnowałby wąwozu, by nikt nie wieszał się na tych korzeniach - argumentuje pomysłodawczyni piątkowej debaty o Korzeniowym Dole.

Jeśli nie beton, to co?

Oprócz mieszkańców i przedstawicieli władz, w dyskusji wzięli udział zaproszeni naukowcy z lubelskich uczelni. Większość z nich opowiedziała się przeciwko wybrukowaniu dna wąwozu, o którym to pomyśle kilka miesięcy temu mówił burmistrz.

Prof. Marian Harasimiuk z UMCS przyznał, że procesy geologiczne w przyszłości doprowadzą do wypadania drzew, których korzenie odsłonił już wąwóz, ale bruk na jego dnie to zły pomysł.

- Powinniśmy zachować ten wąwóz w stanie maksymalnie takim, jakim jest w tej chwili, chroniąc go przed "inwazją turystów" np. poprzez zakaz wejść w trakcie opadów, czy silnego wiatru - mówił profesor, proponując takie rozwiązania jak drewniane progi na dnie, które spowolniłby proces erozji, czy rozwój ścieżek dla turystów wyprowadzających ich także poza obrąb wąwozu. - Tak, żeby pokazać im przy okazji coś więcej - tłumaczył.

Zdecydowanie przeciw brukowaniu wąwozu wypowiadał się także prof. Jan Rodzik, kierownik Roztoczańskiej Stacji Naukowej z UMSC. - Takie utwardzenie dna zubożyłoby jego walory krajobrazowo-dydaktyczne - mówił naukowiec, sugerując użycie do tego celu naturalnych żywic.

Jako przykład możliwości zabezpieczenia zboczy podał natomiast zastosowanie odpowiedniej roślinności. Za użyciem drewnianych progów, które spowolniłyby spływ lessowego mułu i wody w dół wypowiadał się także dr. hab. Gabriel Borowski z Politechniki Lubelskiej.

Parkingi, śmietniki i toalety

O zdanie na temat tego, co należy zrobić z wąwozem zapytaliśmy obecnego na debacie dyrektora Kazimierskiego Ośrodka Kultury, Promocji i Turystyki. - Trzeba to przeanalizować od każdej strony, naukowej, społecznej, estetycznej, kulturowej. Jestem przekonany, że nie powinniśmy podejmować decyzji o brukowaniu, bo to zniszczyłoby piękno, dla którego turyści do niego przyjeżdżają. Przychylam się natomiast do pomysłu, żeby ten ruch turystyczny regulować i na nim zarabiać - mówi Mariusz Płoszaj-Mazurek.

Na temat koniecznych inwestycji oraz zmian natury administracyjnej mówił burmistrz Andrzej Pisula. Ten zaprezentował zebranych slajdy pokazujące największe problemy dotyczące wąwozu. Chodzi o niewystarczającą ilość miejsc parkingowych, zatrzymujące się po obu stronach krętej ulicy samochody i autokary, brak toalet, śmietników oraz tablic informacyjnych. Burmistrz przyznał, że część turystów bładzi, szukając Korzeniowego Dołu, bo nie ma tablic i strzałek, które by ich naprowadziły. Pisula zwrócił uwagę również na potrzebę wprowadzenia regulacji prawnych, które precyzowały kwestie własności i praw do wąwozu (oraz ewentualnych zysków, jakie mógłby przynosić w przyszłości).

Nie zrujnować unikatu

O tym, że obecnie Korzeniowy Dół nie jest optymalnym produktem turystycznym przekonywał prof. Bogusław Sawicki z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie. Jego zdaniem opłata za wstęp do niego powinna wynosić około 2 złotych, co dałoby rocznie około 300 tys. złotych przychodu.

Ekspert od turystyki przedstawił wizję, w której obok wąwozu funkcjonują kioski z pamiątkami, a na spacery po nim przyjezdnych zabierają przewodnicy. Turyści swoje samochody zostawiają na przestronnych parkingach, a wokół nie brakuje toalet. Burmistrz Pisula dodałby do tego wyremontowaną drogę powiatową (ul. Doły) z rozwiązanym problemem wód opadowych i nanosznego na nią błota.

Otwarte pozostaje pytanie o kwestie oświetlenia. Budowa latarni raczej nie wchodzi w grę, bo byłabyto, podobnie jak kostka brukowa, zbyt brutalna ingerencja w wąwóz. Ciekawe rozwiązanie zaproponował dyrektor Płoszaj-Mazurek. - Wiem, że dużą popularnością cieszą się nocne spacery do wąwozu z pochodniami. Być może turyści powinni na miejscu móc wypożyczyć jakiś rodzaj pochodni lub lampionu - powiedział. Jedno jest pewne, kostki brukowej na dnie Korzeniowego nie życzą sobie ani turyści, ani mieszkańcy. - Jeśli byśmy to zrobili, ten wąwóz byłby kolejną, zwyczajną ulicą, jakich mamy w Kazimierzu wiele. A to jest nasz unikat na skalę światową, pamiętajmy o tym - podsumowała Ewa Wolna.

(fot. Radosław Szczęch)
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(15) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (28 października 2017 o 06:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chwała za to że nie wybrukują wąwozu,dobrze że są jeszcze myślący ludzie!Jestem za pochodniami i jak najmniejszą ingerencją w naturę!
Rozwiń
Gość
Gość (26 października 2017 o 10:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jak pan burmistrz tak chce brukować wąwóz to zapraszam na przeciwko korzeniowego. Parking do korzeniowego w górę . jest tam wąwóz którym jeżdżą bobiki i niszczą go. płyty są popękane i powywracane, pełno dziur. po każdym deszczu podmywane, ziemia sie osypuje. Tego pan Burmistrz nie widzi. zwracaliśmy mu uwagę... twierdzi że nie ma na to pieniędzy !!! Takiego mamy gospodarza !!!!!!!!!!!!!!!!!!
Rozwiń
Gość
Gość (25 października 2017 o 22:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A co na to sąsiad Kobiałka?
Rozwiń
Przeciwnik powiatów z Kazimierza Dolnego
Przeciwnik powiatów z Kazimierza Dolnego (22 października 2017 o 22:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Conajmniej nietaktem było wyjście w trakcie debaty reprezentanta Zarządu Dróg Powiatowych!!! Instytucja, która odpowiada za ulicę Doły w Kazimierzu Dolnym. Nigdy ich tam nie było, droga jest w fatalnym stanie, nie sprzątają, rowy melioracyjne wzdłuż drogi są zapełnione. A tak na koniec to uważam, że powiaty powinny być zlikwidowane. Tym wszystkim można zarządzać z poziomu gminy-miasta.
Rozwiń
leon z
leon z (22 października 2017 o 15:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
Jakim to trzeba być DEBILEM aby w ogóle wpaść na taki pomysł.
 i tacy ludzie niestety dopychają się do władzy ...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (15)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!