czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Puławy

Rekordowo szybka pomoc dla Natalki, która straciła nóżkę. Suma ciągle rośnie

Dodano: 5 lipca 2017, 16:00

Mała Natalka potrzebuje drogiej rehabilitacji i regularnych wizyt u lekarzy specjalistów. Każda pomoc na pewno się przyda
Mała Natalka potrzebuje drogiej rehabilitacji i regularnych wizyt u lekarzy specjalistów. Każda pomoc na pewno się przyda (fot. Fundacja)

Niecałe 24 godziny zbiórki na leczenie i rehabilitację poszkodowanej w wypadku dwuletniej Natalki z Puław, wystarczyły, by na koncie fundacji znalazło się 10 tysięcy złotych, czyli tyle, o ile wnioskowano. Suma wpłat cały czas rośnie. Rodzice dziewczynki dziękują za wsparcie.

Chcesz pomóc Natalce? Kliknij tutaj

Rzadko zdarza się, żeby społeczny odzew na pomoc dla rodzin, które znalazły się w trudnej sytuacji, był tak natychmiatowy, jak w tym przypadku. Mieszkańcy Puław, całego województwa lubelskiego, ludzie mieszkający za granicą okazali wsparcie.

Do dzisiaj fundacja "Po prostu pomagam" zarejestrowała 275 darczyńców, którzy wpłacili w sumie 15,6 tysięcy złotych. To już ponad 150 procent sumy, o którą proszono. Zbiórka dla dziewczynki, której po wypadku lekarze musieli amputować nóżkę, ciągle trwa, bo potrzeby związane z leczeniem i rehabilitację Natalki są znacznie wyższe, niż 10, czy 20 tysięcy złotych.

- Na pewno nie spodziewaliśmy się takiego odzewu. Sama jestem tym pozytywnie zaskoczona i chciałabym serdecznie podziękować tym wszystkim, którzy nam pomogli - mówi Małgorzata Cieplicka-Bławat, mama Natalki.

Przypominamy, że jej dwuletnia córczeka padła ofiarą pijanego pirata drogowego, który wjechał w idącą chodnikiem rodzinę i uciekł, nie udzielając im pomocy. Mamie i 6-letniemu bratu Natalki nic poważnego się nie stało, ale ona sama w ciężkim stanie trafiła do szpitala. Lekarze zdiagnozowali u niej m.in. obrzęk mózgu, uraz przedramienia, złamanie kości udowej, nasady piszczeli, zmiażdżenie kolana i liczne urazy wewnętrzne. Przeszła dwie operacje, ale mimo podjętego wysiłku, jej nóżka musiała zostać amputowana powyżej kolana.

Życie po tym wypadku dla jej rodziców to nowe obowiązki, konieczność regularnych wizyt kontrolnych u specjalistów w Lublinie, a w niedalekiej przyszłości rozpoczęcie rehabilitacji (ok. 9 tys. zł rocznie).

Potrzebne są m.in. leki, maści, opatrunki, kule. Dla państwa Bławat wysiłek finansowy, który będzie trzeba podjąć, jest nie do udźwignięcia. Tata Natalki nie ma stałej pracy i podejmuje się różnych zajęć. Jej mama pod opieką, oprócz córeczki, ma także dwóch 6-letnich bliźniaków, w tym jednego niepełnosprawnego. Kondycja finansowa rodziny ledwo pozwala na utrzymanie.

Żeby dziewczynka miała szansę na optymalny rozwój, musi rozpocząć naukę chodzenia na kulach, poruszania się na wózku, czy chodzenia z protezą. Tę ostatnią na szczęście ma zapewnioną, ale dziecko szybko rośnie i niedługo potrzebna będzie kolejna. Wartość tego rodzaju sprzętu wacha się od 3 do 15 tys. złotych. Dlatego rodzina państwa Bławat prosiła o wsparcie.

- Potrzebujemy pomocy, liczy się każda złotówka, każdy grosz się przyda. Staramy się sobie radzić, ale jest nam naprawdę trudno - mówiła tuż po ogłoszeniu zbiórki pani Małgorzata. Dzisiaj już wie, może liczyć nawet na kilkanaście tysięcy złotych od anonimowych darczyńców, ale zdaje sobie sprawę także z tego, że koszty, które pojawią się w przyszłości, trudno dzisiaj oszacować.

Dlatego pomoc nadal jest potrzebna. Pierwszy ze sposobów to przekazanie darowizny na konto fundacji "Po prostu Pomagam" (nr konta 47 2030 0045 1110 0000 0409 3920) z dopiskiem "darowizna, rehabilitacja Natalki". Drugi to włączenie się w trwającą ciągle zbiórkę na stronie internetowej poprostupomagam.pl.

Rodzina małej Natalki przy tej okazji apeluje także do agentów firm zajmujących się odszkodowaniami dla ofiar wypadków, by mówiąc wprost - dali im już spokój. Państwo Bławat nie są i nie będą zainteresowani ich usługami.

Tymczasem Krzysztof M., sprawca wypadku, pozostaje w areszcie. Puławska prokuratura przygotowuje wobec niego akt oskarżenia. Wśród zarzutów jest spowodowanie wypadku pod wpływem alkoholu (1,6 prom.), którego skutkiem jest ciężki uszczerbek na zdrowiu, a także ucieczka z miejsca zdarzenia. Grozi mu do 12 lat pozbawienia wolności oraz nawet dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

Użytkownik niezarejestrowany
ewela
Użytkownik niezarejestrowany
(35) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (12 lipca 2017 o 14:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Może by tak odświeżyć ten post to uda się zebrać więcej kaski
Rozwiń
ewela
ewela (10 lipca 2017 o 15:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ludzie poczytajcie na jakie psy ta wasza dyskusja spadła, teraz juz wciagacie ojca że pijak ale on wychowywał córke jest slicznym usmiecvhnietym dzieckiem  , a to pijany kierowca wyrzadził jej ogromna krzywdę okaleczył ja na całe zycie mam nadzieję, że tej laleczce życie to wynagrodzi i bedzie miała szansę na normalne życie a tak bedzie napewno!!!! a on jakie ma usparwiedliwienie wsiadł pijany do samochodu przecierz jak był normalnym czlowiekeim to liczył sie z tym że po pijanemu człowiek juz nie reaguje tak jak powienien i może zrobic cos złego i właśnie zrobił niewinnemu dziecku, przed którym całe zycie. Sama mam córkę i po tym jak usłyszałam o Natalce to coś we mnie pękło,  że dla jednych ludzi ludzkie życie jest nic niewarte. On jeśli ma jakiekolwiek sumienie to już poniósł kare i bedzie to brzemie nosił do końca życia. Ja pierwsze co pomyślałam o nim co za Skurw....n ale gdy emocje opadna juz wiem że jest to tragedia dwóch rodzin biednej dziewczynki , która starciła nóżkę i tego czlowieka , który ja okaleczył. Prawojazdy powinni mu zabrać dozywotnio a zamaist 12 lat wiezięnia powinni go wysłać za darmo do pracy z ludzmi poszkodawynymi w wypadkach samochodowych przez pijanych kierowców, wtedy moze by się na cos przydał !!!
Rozwiń
Gość
Gość (7 lipca 2017 o 23:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Debilizm tych ludzi co kometuja nie zna granic . Kto chce komus zrobic krzyswde z premedytacja jeat zwyklym.patolem i chce sie uszczesliwic na czyims nieszczesciu. Tylko zeten czlowiek nie zrobil tego specjalnie. A wy piszecie takie bzdury dowartosciujecie sie tym ?! Patole to z was jak takie rzeczy piszecie i to co wy byacie zrobili. " Nie no padne zaraz chyba jak takie bzdury czytam."Nie zrobił tego specjalnie" otóż zrobił, upił się i potem prowadził samochód - zrobił to sam z nie przymuszonej woli. Oczywiście specjalnie skrzywdzić nie chciał, ale normalni, zdrowi ludzie są w stanie przewidzieć skutki powyższej mieszanki. On nie był, więc trzeba go odizolować, żeby kolejnej tragedii nie było. Ciebie też by wypadało odizolować jak nie potrafisz ocenić sytuacji właściwie, bo będziesz następny co specjalnie nie chciał. Ciekawe czy byś był tak litościwy jak by to twoje dziecko nogę straciło i ledwie uszło z życiem. Nawet jak by to mój syn był sprawcą to bym mu nie wybaczył, że coś takiego zrobił i nie próbował usprawiedliwiać. Za swoje czyny trzeba brać odpowiedzialność. A tak na marginesie ludzie dlatego tak reagują na takich bandytów, bo się boją o siebie i swoich bliskich, że coś takiego może ich również spotkać jak Natalkę i jej Rodzinę. Więc nie ma co się dziwić. I ten typ może dziękować że jest sąd i policja bo inaczej to wyrok już by był wykonany. Więc nie biadol tak, bo za to co zrobił i tak będzie miał stosunkowo niską karę. Natalka przez niego będzie miała trudne życie, a to niewinne dziecko które dopiero je zaczyna. Życzę jej żeby na swojej drodze spotykała już tylko mądrych ludzi.
Rozwiń
Gość
Gość (7 lipca 2017 o 15:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
On nie jest pijakiem
Rozwiń
Gość
Gość (7 lipca 2017 o 15:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Debilizm tych ludzi co kometuja nie zna granic . Kto chce komus zrobic krzyswde z premedytacja jeat zwyklym.patolem i chce sie uszczesliwic na czyims nieszczesciu. Tylko zeten czlowiek nie zrobil tego specjalnie. A wy piszecie takie bzdury dowartosciujecie sie tym ?! Patole to z was jak takie rzeczy piszecie i to co wy byacie zrobili.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (35)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!