poniedziałek, 23 października 2017 r.

Puławy

Wypadek w Rąblowie: Operator stracił nogę. Kierowca ratraka usłyszał wyrok

Dodano: 2 maja 2016, 07:00

Kierowca ratraka został uznany winnym spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu
Kierowca ratraka został uznany winnym spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu

Sześć miesięcy więzienia w zawieszeniu na rok. To wyrok dla kierowcy ratraka, który potrącił operatora telewizji Polsat. Grzegorz Serej stracił nogę.

Wyrok w tej sprawie zapadł w piątek w Sądzie Rejonowym w Puławach. Kierowca ratraka został uznany winnym spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Konrad A. został skazany na sześć miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na rok. Mężczyzna musi też zapłacić 50 tys. zł nawiązki na rzecz Grzegorza Sereja. Do tego należy doliczyć 2 tys. zł grzywny oraz obowiązek pokrycia kosztów postępowania. Wyrok nie jest prawomocny.

Proces dotyczył wypadku, do którego doszło w lutym 2012r. na stoku narciarskim w Rąblowie. Grzegorz Serej, operator telewizji Polsat miał filmować pracę ratraka. Stał za maszyną. Kierowca ruszył i po przejechaniu ok. 3 metrów skręcił w prawo. Przymocowana do pojazdu maszyna do spulchniania śniegu zaczepiła o operatora. Grzegorz Serej doznał bardzo poważnych obrażeń. Lekarze uratowali mu życie, ale 39-latek stracił prawą nogę.

Operator ratraka twierdził później, że wypadek nie był jego winą. Przekonywał, że nie widział kamerzysty. Sąd uznał, że zanim mężczyzna rozpoczął manewry, powinien sprawdzić najbliższe otoczenie maszyny. Nie zrobił tego, czym nieumyślnie naraził życie operatora.

Dzięki pomocy lekarzy, rehabilitantów oraz protezie ufundowanej przez Polsat, jeszcze w 2012 roku Grzegorz Serej mógł wstać z wózka inwalidzkiego. W 2013 r. wrócił do pracy. Musiał jednak przejść operację wszczepienia sztucznego stawu biodrowego. Wciąż potrzebuje opieki lekarskiej i rehabilitacji.

Grzegorz Serej przez wiele lat angażował się akcje dobroczynne na rzecz niepełnosprawnych. Obecnie sam jest podopiecznym lubelskiej fundacji Fuga Mundi, która zachęca do przekazywania 1 procenta podatku na jego rzecz – należy wpisać w deklaracji podatkowej numer KRS 0000 106 416 z dopiskiem w celu szczegółowym „rehabilitacja G. Sereja” (można to zrobić jeszcze tylko dziś). Darowizny pieniężne można przekazywać poprzez wpłatę na konto Fundacji Fuga Mundi nr 94 1240 2382 1111 0010 4409 1986 – także z dopiskiem „darowizna dla G. Sereja”.

Czytaj więcej o: wypadek Rąblów Grzegorz Serej
Gość
Gość
Gość
(15) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (4 maja 2016 o 21:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie skomentuję!
Rozwiń
Gość
Gość (3 maja 2016 o 09:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gdyby to był kombajn, to też by go skazali?
Rozwiń
Gość
Gość (2 maja 2016 o 18:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
żenada sam mu wlazł pod maszynę a człowiek ma płacić bo ktoś chciał mieć zdjęcia
Rozwiń
dz
dz (2 maja 2016 o 14:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Mają rozmach w tych sądach . 6 lat ! I tak się robi etaty . Ciągnąć sprawy latami - wszystko w majestacie prawa .

1. Wypadek miał miejsce w lutym 2012. Licząc 2012, 2013, 2014, 2015 to jest 4 lata. 2016 nie liczę całego, bo od lutego 2012 do lutego 2016 to pełne 4 lata, plus marzec i kwiecień 2016 czyli dokładnie- 4 lata i 2 miesiące, a nie 6 lat

2. nie mamy informacji od kiedy sprawa była w sądzie, bo wcześniej prowadziła ją prokuratura. Dowiedz się kiedy prokuratura przekazała akt oskarżenia do sądu i dopiero od tego momentu możesz mówić że sąd rozpoznawał sprawę. I zapewniam, że nie były to 4 lata.

Warto czasami sprawdzić, czy ma się wiedzę w temacie, na który chce się wypowiedzieć :wacko:

Rozwiń
pwy
pwy (2 maja 2016 o 11:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie no jaja,polskie sądownictwo żenada. Na stoku pracuje cieżka maszyna,gosc z kamerką lata obok zeby miec jak najlepsze ujecie a operator ma miec oczy moze jeszcze w dupie zeby uwazac na typa z kamerką. Po jakiego wała krecil sie tak blisko maszyny.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (15)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!