czwartek, 23 listopada 2017 r.

Radzyń Podlaski

"Nie zmuszamy pacjentów do ciężkich prac". Szpital nie zgadza się z zarzutami i nie chce płacić kary

Dodano: 19 listopada 2016, 16:26

Wanda Bajkowska, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Suchowoli, nie zgadza się z zarzutami Rzecznika Praw Pacjenta i karą finansową w wysokości 210 tys. zł. Podkreśla, że w jej placówce nie łamie się praw pacjentów.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

– Nie twierdzę, że nieprawidłowości nie ma. Nie są one jednak tak poważne, żeby karać za nie w taki sposób – podkreśla Bajkowska. – Nasz szpital kontrolował też m.in. Urząd Marszałkowski, Urząd Wojewódzki, sąd penitencjarny oraz sąd rodzinny. Wyniki tych kontroli nie pokryły się z zarzutami stawianymi przez rzecznika.

Szpital zaskarżył już decyzję rzecznika do sądu administracyjnego.

O zarzutach RPP wobec szpitala w Suchowoli pisaliśmy w poniedziałek. Miał on m.in. naruszać prawa pacjentów do świadczeń zdrowotnych. Dotyczyło to m.in. braku stałej obsady personalnej izby przyjęć czy wyjść poza budynek szpitala w trakcie hospitalizacji. – Nasi pacjenci wychodzą na zewnątrz chociażby z takiego powodu, że terapia zajęciowa jest prowadzona poza oddziałami. Nie wychodzą tylko ci, którzy nie chcą lub stan ich zdrowia na to nie pozwala – ripostuje Bajkowska.

Według rzecznika naruszone zostało także prawo do poszanowania intymności – brakowało m.in. parawanów zasłaniających pacjentów podczas badań. Nie dbano też należycie o godność pacjenta, m.in. zmuszano ich do wykonywania czynności należących do personelu szpitala.

– Nie zmuszamy pacjentów do ciężkich prac. Pacjenci sami zgłaszają chęć pomocy w różnych pracach, np. przy myciu podłóg czy rozwożeniu posiłków. Nie są to jednak prace, które można by było uważać za ciężkie jak twierdzi rzecznik – tłumaczy Bajkowska i podkreśla: Pacjenci mają zapewnioną intymność, bo badania wykonujemy w gabinetach. Podczas wizyty lekarskiej na sali chorych lekarz ogranicza się tylko do zebrania podstawowych informacji, nie rozmawia o szczegółach choroby.

Zarzuty rzecznika dotyczą także prowadzenia dokumentacji medycznej (brak danych dotyczących m.in. zlecania leków i dostatecznego zabezpieczenia dokumentacji). – Wojewódzki konsultant w dziedzinie psychiatrii wydał pozytywną opinię w tej sprawie, a dla nas jest to bardziej wiarygodne niż opinia rzecznika – odpowiada Bajkowska.

– Po wyjaśnieniach złożonych przez panią dyrektor w sprawie naszej ostatniej kontroli z października oraz zarzutów Rzecznika Praw Pacjenta nie dopatrzyliśmy się naruszenia zbiorowych praw pacjenta przez szpital – komentuje Beata Górka, rzeczniczka marszałka województwa lubelskiego, któremu podlega szpital w Suchowoli.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (21 listopada 2016 o 15:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy wypowiadaja sie tu ludzie ktorzy pracuja z chorymi psychicznie bo chyba nie!!!! Tam praca wyglada inaczej niz w zwyklym szpitalu ale wiedza tylko Ci co to znaja z autopsji. I szczerze nie wszystko co pisza w gazecie i mowia w telewizji to prawda po tylu kontrolach nic sie nie dopatrzyli a tu jeden Rzecznik widzi problem. A moze to Rzecznika nalezy leczyc?
Rozwiń
Gość
Gość (21 listopada 2016 o 11:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
moja znajoma była w tym szpitalu i opowidała o braku szacunku braku intymnosci wyspisł sie z niego bo stwierdziła, że z depresją poradzi sobie szybciej sama, w tym szpiatlu jej stan tylko mógł się pogorszyć.
Rozwiń
Gość
Gość (20 listopada 2016 o 15:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mycie podłóg??Serio??
Rozwiń
Gość
Gość (19 listopada 2016 o 21:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kiedy w wakacje b.r.,w szpitalu w Warszawie spłonąl żywcem pacjent, to była to wiadomosc "na pasku" rano a juz po poludniu nikt o tym nie pamiętał. Gdyby coś takiego zdarzylo się gdziekolwiek indziej,w zwyklym szpitalu, w hali, czy nawet na wysypisku śmieci, to bylaby to wiadomosc dnia...to smutne że tamten pacjent i tamten pozar nie interesowal nikogo z dziennikarzyi do dzis trudno cos znaleźć sieci na temat tego zdarzenia. Tam były nieprawidlowości ale w niczyim interesie nie lezy ich wyjasnienie...
Rozwiń
Gość
Gość (19 listopada 2016 o 21:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
prawda jest taka, że nikomu nie jest na rekę, żeby szpital ucierpiał...pacjenci i rzecznik są sami i świat ich zagłuszy...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!