poniedziałek, 19 lutego 2018 r.

Radzyń Podlaski

"Nie zmuszamy pacjentów do ciężkich prac". Szpital nie zgadza się z zarzutami i nie chce płacić kary

Dodano: 19 listopada 2016, 16:26

Wanda Bajkowska, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Suchowoli, nie zgadza się z zarzutami Rzecznika Praw Pacjenta i karą finansową w wysokości 210 tys. zł. Podkreśla, że w jej placówce nie łamie się praw pacjentów.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

– Nie twierdzę, że nieprawidłowości nie ma. Nie są one jednak tak poważne, żeby karać za nie w taki sposób – podkreśla Bajkowska. – Nasz szpital kontrolował też m.in. Urząd Marszałkowski, Urząd Wojewódzki, sąd penitencjarny oraz sąd rodzinny. Wyniki tych kontroli nie pokryły się z zarzutami stawianymi przez rzecznika.

Szpital zaskarżył już decyzję rzecznika do sądu administracyjnego.

O zarzutach RPP wobec szpitala w Suchowoli pisaliśmy w poniedziałek. Miał on m.in. naruszać prawa pacjentów do świadczeń zdrowotnych. Dotyczyło to m.in. braku stałej obsady personalnej izby przyjęć czy wyjść poza budynek szpitala w trakcie hospitalizacji. – Nasi pacjenci wychodzą na zewnątrz chociażby z takiego powodu, że terapia zajęciowa jest prowadzona poza oddziałami. Nie wychodzą tylko ci, którzy nie chcą lub stan ich zdrowia na to nie pozwala – ripostuje Bajkowska.

Według rzecznika naruszone zostało także prawo do poszanowania intymności – brakowało m.in. parawanów zasłaniających pacjentów podczas badań. Nie dbano też należycie o godność pacjenta, m.in. zmuszano ich do wykonywania czynności należących do personelu szpitala.

– Nie zmuszamy pacjentów do ciężkich prac. Pacjenci sami zgłaszają chęć pomocy w różnych pracach, np. przy myciu podłóg czy rozwożeniu posiłków. Nie są to jednak prace, które można by było uważać za ciężkie jak twierdzi rzecznik – tłumaczy Bajkowska i podkreśla: Pacjenci mają zapewnioną intymność, bo badania wykonujemy w gabinetach. Podczas wizyty lekarskiej na sali chorych lekarz ogranicza się tylko do zebrania podstawowych informacji, nie rozmawia o szczegółach choroby.

Zarzuty rzecznika dotyczą także prowadzenia dokumentacji medycznej (brak danych dotyczących m.in. zlecania leków i dostatecznego zabezpieczenia dokumentacji). – Wojewódzki konsultant w dziedzinie psychiatrii wydał pozytywną opinię w tej sprawie, a dla nas jest to bardziej wiarygodne niż opinia rzecznika – odpowiada Bajkowska.

– Po wyjaśnieniach złożonych przez panią dyrektor w sprawie naszej ostatniej kontroli z października oraz zarzutów Rzecznika Praw Pacjenta nie dopatrzyliśmy się naruszenia zbiorowych praw pacjenta przez szpital – komentuje Beata Górka, rzeczniczka marszałka województwa lubelskiego, któremu podlega szpital w Suchowoli.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (20 grudnia 2017 o 08:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
""" nie dopatrzyliśmy się naruszenia zbiorowych praw pacjenta przez szpital – komentuje Beata Górka """Pani Górka życzę by pani tam wylądowała , a szybko by pani zdementowała to kłamstwo.Piękna jest pani uroda , ale jest pani kłamcą, znam ten szpital , i wszystko jest opisane tak jak tam jest.
Rozwiń
Gość
Gość (21 listopada 2016 o 15:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy wypowiadaja sie tu ludzie ktorzy pracuja z chorymi psychicznie bo chyba nie!!!! Tam praca wyglada inaczej niz w zwyklym szpitalu ale wiedza tylko Ci co to znaja z autopsji. I szczerze nie wszystko co pisza w gazecie i mowia w telewizji to prawda po tylu kontrolach nic sie nie dopatrzyli a tu jeden Rzecznik widzi problem. A moze to Rzecznika nalezy leczyc?
Rozwiń
Gość
Gość (21 listopada 2016 o 11:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
moja znajoma była w tym szpitalu i opowidała o braku szacunku braku intymnosci wyspisł sie z niego bo stwierdziła, że z depresją poradzi sobie szybciej sama, w tym szpiatlu jej stan tylko mógł się pogorszyć.
Rozwiń
Gość
Gość (20 listopada 2016 o 15:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mycie podłóg??Serio??
Rozwiń
Gość
Gość (19 listopada 2016 o 21:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kiedy w wakacje b.r.,w szpitalu w Warszawie spłonąl żywcem pacjent, to była to wiadomosc "na pasku" rano a juz po poludniu nikt o tym nie pamiętał. Gdyby coś takiego zdarzylo się gdziekolwiek indziej,w zwyklym szpitalu, w hali, czy nawet na wysypisku śmieci, to bylaby to wiadomosc dnia...to smutne że tamten pacjent i tamten pozar nie interesowal nikogo z dziennikarzyi do dzis trudno cos znaleźć sieci na temat tego zdarzenia. Tam były nieprawidlowości ale w niczyim interesie nie lezy ich wyjasnienie...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!