wtorek, 24 października 2017 r.

Świdnik

MON ogłosiło nowy przetarg na śmigłowce. "Wierzę, że przed Świdnikiem dobra przyszłość"


Do walki o rządowy kontrakt PZL-Świdnik wystawi minimum trzy maszyny. Na zdjęciu AW149
Do walki o rządowy kontrakt PZL-Świdnik wystawi minimum trzy maszyny. Na zdjęciu AW149

Będzie nowy przetarg na śmigłowce dla polskiej armii. Do wstępnych rozmów Ministerstwo Obrony Narodowej zaprosiło wszystkich uczestników poprzedniego postępowania. Związkowcy ze świdnickiej fabryki do zapowiedzi resortu obrony podchodzą jednak ze sporą rezerwą. – Można je traktować w kategoriach propagandy sukcesu. My czekamy na konkrety – stwierdzają.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Wczoraj MON zaskoczyło niespodziewanym oświadczeniem o ogłoszeniu nowego przetargu.

– Minister Obrony Narodowej zaprosił trzy podmioty, które brały udział w poprzednim postępowaniu na wybór śmigłowców wielozadaniowych – mówi Beata Perkowska, zastępca dyrektora Centrum Operacyjnego MON. – Zaproszenie do rozmów zostało wystosowane do PZL Mielec, PZL Świdnik i koncernu Airbus. Jest to nowe postępowanie w ramach pilnej potrzeby operacyjnej zgłoszonej przez siły zbrojne.

– Rozmowy prowadzone przez zarząd spółki PZL-Świdnik z MON są bardzo konkretne. Ministerstwo analizuje potrzeby, a Świdnik ma potencjał aby na różne oczekiwania armii odpowiedzieć. Wierzę, że przed Świdnikiem dobra przyszłość – mówi poseł Artur Soboń (PiS). – Świdnik może wystawić produkty własne, czyli śmigłowiec Głuszec. A także maszyny z rodziny AW, czyli AW 149 i AW 101 – dodaje parlamentarzysta ze Świdnika.

Przedstawiciele załogi PZL-Świdnik do obietnic resortu obrony podchodzą jednak ze sporą rezerwą.

– Te komunikaty są mocno ogólne – mówi Piotr Sadowski ze Związku Zawodowego Inżynierów i Techników PZL-Świdnik. – Można je traktować w kategoriach propagandy sukcesu. My czekamy na konkrety.

Głuszec
Głuszec

Związkowcy z PZL od ponad roku próbowali doprowadzić do unieważnienia poprzedniego przetargu. Chcieli ogłoszenia nowego postępowania „na zdrowych zasadach”. – Bez wskazywania, kto ma wygrać – zastrzegali.

– Jesteśmy w stanie przedstawić znacznie lepszą ofertę od francuskiej – zapewnia Sadowski. – To m.in. cała gama maszyn produkowanych przez naszego właściciela - Leonardo Helicopters.
W wydanym wczoraj przez MON oświadczeniu czytamy m.in.:, że „rząd PO-PSL od początku stawiał w pozycji uprzywilejowanej śmigłowce Caracal, do tego stopnia, że ówczesny minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak, dokonał bezprawnej zmiany wstępnych założeń techniczno-taktycznych”.

W poprzednim przetargu MON zamawiał jeden model śmigłowca, który miał służyć do bardzo zróżnicowanych zadań. Zamówienie warte ponad 13 mld zł wygrał francuski Airbus. Zaoferował 50 maszyn typu Caracal. W przetargu startowali również Amerykanie, dysponujący fabryką w Mielcu. Proponowali śmigłowiec Black Hawk. Z kolei PZL-Świdnik wystawił model AW149.

– Od początku mówiliśmy, że bazują na jednej platformie nie można zaspokoić wszyscy potrzeb armii – mówi Sadowski. – To muszą być śmigłowce o różnych klasach. Co najmniej trzy typy. My wiemy, czego armia potrzebuje – zapewnia.

Po ostatniej wizycie premier Beaty Szydło w świdnickiej fabryce związkowcy już tak łatwo nie wierzą w rządowe obietnice.

– Rozmawialiśmy wtedy o ewentualnych zamówieniach, a dwie godziny później dowiedzieliśmy się z mediów, że szef MON kupi dla sił specjalnych śmigłowce Black Hawk. Nie będzie tu przestrzegał żadnych procedur, bo uważa, że są najlepsze – mówi Sadowski. – Trudno przewidzieć co minister Macierewicz wymyśli. Zaskoczył nas choćby pomysłem budowy nowego śmigłowca w oparciu o ukraiński napęd i włoską skorupę.

Unieważnienie poprzedniego przetargu nie zmieniło trudnej sytuacji świdnickiej fabryki. Jak informują związkowcy, w PZL-Świdnik trwają zwolnienia grupowe. Realizowany jest też program dobrowolnych odejść.

AW 101
AW 101

WIDEO

Wideo: TVN 24 / x-news

2w
Użytkownik niezarejestrowany
Henio
(22) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

2w
2w (22 lutego 2017 o 14:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Latajcie tym badziewiem po świtniku
Rozwiń
Gość
Gość (27 października 2016 o 08:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Airbus zwalnia setki Francuzów. Zwolnienia mają potrwać do 2018 r. W sumie pracę straci ok. 600 osób. Wszystko wskazuje na to, że polski kontrakt miał uchronić francuski koncern od konieczności kryzysowych działań. Aleksander Kwaśniewski, przyznał, że zakup przez Polskę caracali miał zrekompensować Francuzom finansowe skutki związane z zerwaniem kontraktu na sprzedaż Rosji okrętów desantowych Mistral.
Rozwiń
Henio
Henio (22 października 2016 o 08:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"To muszą być śmigłowce o różnych klasach. Co najmniej trzy typy. My wiemy, czego armia potrzebuje" - Panie Sadowski... To Armia wie co chce.. a wy macie tylko dostarczać takie helikoptery i o takich parametrach, jak ta Armia sobie zażyczy. Roszczeniowa pozycja "wszystkowiedzącego" jeszcze się na was odbije. Teraz sobie przypomnieliście o AW 101? A do przetargu wystawiliście jakiś pociotek AW 149? Armia może sobie  wiedzieć, co chce, ale o tym czego "chce" armia, decydują wojskowe urzędasy, a to są dwa różne światy. Jakiś czas temu jasno  powiedział o tym gen. Skrzypczak.
Rozwiń
Gość
Gość (20 października 2016 o 08:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ktoś tu tęskni za komuną? Czy zapomniałeś, co miałeś za panowania morderców Popiełuszki w sklepie na pólkach i ile wynosiła twoja wypłata? Wyobraź sobie, a najlepiej policz, ile kasy zarobiłoby wsk, gdyby wyprodukowany sprzęt sprzedawano za walutę na zachód!
Rozwiń
jon
jon (19 października 2016 o 22:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
I pomysleć, że całkiem niedawno 90% produkcji helikopterów z WSK trafiało prawie za darmo do zaborców zza Buga. jasne ,  całkiem za darmo ! tylko WSK  zatrudniał ponad 12 tysięcy pracowników i jakoś nie było problemów z wypłatą. zakład utrzymywał pół miasta , piłkarzy , siatkarzy, pływaków, szachistów, modelarzy, motorowców, tenisistów, orkiestrę dętą, domy wczasowe  nad morzem, jeziorami, w górach, zakładowy dom kultury . skąd były na to pieniążki ? ty wierzysz w to co napisałeś , czy tylko głupka udajesz ? 'dla pra,r12 dwierzysz w to co mówisz ?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (22)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!