sobota, 18 listopada 2017 r.

Świdnik

"Niemowlę zginęło w wyniku potężnego uderzenia w głowę". Śledczy szukają narzędzia zbrodni

Dodano: 23 lutego 2017, 08:28

Austriackie media szeroko rozpisują się o śmierci niemowlęcia i jego matce
Austriackie media szeroko rozpisują się o śmierci niemowlęcia i jego matce (fot. Heute – strona internetowa)

Niemowlę zginęło w wyniku potężnego uderzenia w głowę – poinformowali wczoraj śledczy, którzy wyjaśniają okoliczności śmierci 3,5-miesięcznego Maksimiliana. Pochodząca z okolic Lublina matka chłopca oraz jej partner są w areszcie.

Jak donoszą austriackie media, policyjni technicy dokładnie zbadali każdy fragment domu, w którym rozegrały się tragiczne wydarzenia. Wstępne wyniki sekcji zwłok wykazały, że niemowlę zmarło w wyniku obrażeń czaszki i mózgu. Doszło do nich w wyniku działania „potężnej siły”. Badając dom, śledczy chcą ustalić, co dokładnie stało się z Maksimilianem.

– Szukali plam krwi lub tępych przedmiotów, którymi dziecko mogło zostać uderzone lub mebli, o które ktoś mógł cisnąć niemowlę – pisze wiedeński Kurier.

Do tragedii doszło w mieście St. Pölten niedaleko Wiednia. Pochodząca z okolic Mełgwi 26-letnia Monika Z. mieszkała tam razem ze swoim partnerem, 30-letnim Waldemarem O. Para miała dwóch synów. 12 lutego w nocy ojciec wezwał pogotowie do młodszego z nich, 3,5-miesięcznego Maksimiliana. Chłopiec trafił do miejscowego szpitala, a następnie do lecznicy w Wiedniu. Lekarzom nie udało się go uratować.

U ważącego zaledwie 2,5 kg chłopca (Maksimilian był wcześniakiem) zdiagnozowano uraz czaszki i mózgu, liczne siniaki, a także wcześniejsze złamania żeber. Obrażenia te wskazują, że dziecko mogło być maltretowane.

Feralnej nocy ojciec sam zajmował się Maksimilianem i jego starszym bratem – niespełna 2-letnim Alexandrem. Monika Z. imprezowała ze znajomymi w Wiedniu. Jak informują austriackie media – wróciła do domu pijana.

Początkowo śledczy zatrzymali jedynie Waldemara O., podejrzewając go o morderstwo. Dodatkowe obrażenia odkryte u chłopca sprawiły jednak, że zamknięto także Monikę Z. Jej starszy syn trafił pod opiekę rodziny zastępczej. Śledczy podejrzewają, że 26-latka mogła znęcać się nad zmarłym chłopcem. – Nie mogę już znieść jego wrzasku – pisała przed tragedią do Waldemara O.

Tydzień po narodzinach chłopca zachowywała się inaczej. Maximilian urodził się przedwcześnie, ważył zaledwie 1,2 kg. – Trzymajcie kciuki, żeby nasz maluch na święta był już z nami w domu – pisała Monika Z. na jednym z portali społecznościowych.

Jak informują austriackie media, niezależnie od wyników sekcji, śledczy powołają biegłego z dziedziny neonatologii. Chodzi m.in. o zbadanie, w jakiej kolejności u chłopca powstawały kolejne obrażenia. Po aresztowaniu Monika Z. i Waldemar O. mieli wzajemnie obciążać się odpowiedzialnością za tragedię. Na najbliższe dni zaplanowano koleje przesłuchania. Śledczy powinni również otrzymać w tym czasie dokładne wyniki sekcji zwłok.

Czytaj więcej o: prokuratura dziecko Mełgiew Austria
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
zali
(24) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (27 lutego 2017 o 17:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
klasyczne lemingi wychowane na MTV, Viva, Tvn, Polsta, Pudelek itp gdzie non stop przez 8 lat pokazywano niewykształcone lemingi których głownym celem zycia, było imprezowanie, chlanie, ćpanie i sex wymieszane z "marzeniami" o byciu celebrytka jak te dwa wzorcowe przymuły Trybson i Eliza z "Warsaw-shore" - MTV... jako wzór do nasladowania, tyle ze tylko tym dwojgu pozwolono zostac celebrytami, żeby cała resztę wpuścic celowo w kanał,, żeby mysleli ze tez nimi zostaną :)...
Rozwiń
Gość
Gość (27 lutego 2017 o 13:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Emigranci...
Rozwiń
zali
zali (25 lutego 2017 o 19:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
niech cie piekło pochłonie
Rozwiń
Gość
Gość (25 lutego 2017 o 17:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Draństwo !!
Rozwiń
Gość
Gość (25 lutego 2017 o 17:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jest na fejsie.Nic dobrego !!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (24)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!