piątek, 28 lipca 2017 r.

Zamość

W Goraju wystawią "Diabełki"

Dodano: 29 grudnia 2015, 18:35
Autor: ask

Będą straszydła i diabły, a żaden z widzów nie będzie mógł czuć się bezpieczne. 31 grudnia na rynku w Goraju mijający rok tradycyjnie już pożegna wyjątkowe widowisko plenerowe „Diabełki”.

– To jedyne takie widowisko na Lubelszczyźnie, a być może także jedno z niewielu w Polsce. Tradycja „Diabełków” sięga w naszym regionie co najmniej 100 lat – przyznaje Marta Miszczak, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Goraju.

Organizacji przedsięwzięcia tradycyjnie już podejmują się strażacy z OSP Goraj. Po nieszporach w kościele parafialnym (godz. 17) na rynek przyjedzie Stary Rok.

– Razem z diabłami i straszydłami okrąży trzy razy gorajski rynek, nie mogąc pogodzić się z tym, że za chwilę skończy się jego panowanie. Stary rok jeździł już u nas konno i jeepem, a w tym roku jego środkiem transportu będzie stary ciągnik ES, za którym na kole będzie kręciło się dwóch dziadów – zdradza Paweł Kuraś, organizator tegorocznego widowiska.

Stary Rok podsumuje także mijających 12 miesięcy. – Scenariusz co roku jest modyfikowany, tak żeby pasował do aktualnej sytuacji politycznej, gospodarczej, społecznej i kulturalnej Goraja i całej Polski – dodaje Kuraś. – Diabły i anioły w towarzystwie mijających miesięcy, pór roku oraz miejscowego Żyda będą walczyły o duszę Starego Roka. Ich rozmowa jest zawsze burzliwa, ale nieuchronnie prowadzi do końca jego żywota. Śmierć w towarzystwie diabłów zwycięży, a symbolem zmiany jest rozpalenie ogniska, które ukazuje koniec i początek.

Po nim nadejdzie Nowy Rok, czyli strażak w galowym mundurze, który obieca mieszkańcom poprawę życia i zaprosi do zaśpiewania wspólnej kolędy „Wiarus”. Do końca nie będzie jednak spokojnie, bo w trakcie trwania przedstawienia diabły będą przekomarzać się z widownią, zaczepiać ludzi, malować im twarze, a śmierć założy kosę starszym mieszkańcom.

– Nasze plenerowe widowisko cieszy się coraz większą popularnością i coraz więcej osób przyjeżdża, by je obejrzeć. Mamy nadzieję, że i tym razem tak będzie – wyraża nadzieję Marta Miszczak.

Czytaj więcej o: Goraj
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!