Ministranci schwytali dwóch włamywaczy, którzy z klasztoru Kapucynów w Lubartowie próbowali wynieść frytkownicę i mrożonki.
Dariusz Jędryszka
12.11.2008 11:42
Dwaj złodzieje dostali się na terem klasztoru wczoraj wieczorem. Przeskoczyli przez mur a potem weszli do klasztornej kuchni. Zabrali krajalnicę, frytkownicę, radiomagnetofon, mrożonki, 10 kg cukru i ketchup.
Łupy wynieśli za ogrodzenie po czym wrócili po kolejne. Przechodzących przez okno włamywaczy zauważyli młodzi mężczyźni ze służby liturgicznej. Nie pozwolili im uciec. Zadzwonili po policję.
Funkcjonariusze zastali na terenie klasztoru dwóch mężczyzn notowanych za kradzieże. Przy nich stali ministranci.
- 34-letni Gerard C. oraz 35- letni Paweł B. są dobrze znani miejscowym policjantom z wcześniejszych konfliktów z prawem.- mówi Artur Marczuk, z lubartowskiej policji - Jeden z nich od niedawna odbywał karę za kradzież.
Policjanci odnaleźli skradziony łup. Jego wartość przełożony klasztoru wycenił na 500 złotych.
Komentarze