Reklama
Niebezpieczny cukier
Na świecie już ponad 200 mln ludzi choruje na cukrzycę. W Polsce - 2 miliony.
Chorobę tę uznano za społeczną.
- 11.11.2008 17:13
Okazuje się, że najczęściej zapadają na nią ludzie w pełni sił, a więc mający 40-55 lat. Choć oczywiście wśród olbrzymiej rzeszy cukrzyków nie brakuje także ludzi młodszych i dzieci.
Czynnikami, które przyspieszają rozwój choroby, są otyłość, nadciśnienie, choroby trzustki. Cukrzyca może być także dziedziczna. Coraz częściej mówi się o wpływie stresu na powstawanie cukrzycy, można więc również powiedzieć, że jest to choroba cywilizacyjna.
Często wykrywana jest przypadkiem, przy okazji badań krwi. Wtedy najczęściej choroba ta diagnozowana jest z opóźnieniem, co ma niebagatelny wpływ na terapię i prowadzenie chorego przez następne lata. Bo cukrzyca, jak do tej pory, nie jest farmakologicznie uleczalna.
Z postępem medycyny rośnie ilość coraz lepszej insuliny, coraz bardziej \"czystej”, którą chorzy muszą brać do końca życia. Już dostępny jest szeroki wachlarz glukometrów, pasków do oznaczeń poziomu glukozy, strzykawek. Technika medyczna opracowała pompy insulinowe, które dozują ilość specyfiku w zależności od potrzeb organizmu. Jednak ciągle jedynym ratunkiem jest podawanie tabletek lub insuliny. Przeszczepy trzustki należą do rzadkości i są ogromnie kosztowne.
W Polsce podobne zabiegi także były przeprowadzane, choć na pewno ani u nas, ani gdzie indziej nie będą na tyle powszechne, by armii cukrzyków pomóc w radykalny sposób. Dlatego najwięcej uwagi należy jednak poświęcić profilaktyce i problemom oświatowym związanym z tą chorobą.
Dla wielu osób odkrycie, że mają większy od normalnego poziom cukru we krwi jest dramatem, choć dzisiejsza opieka medyczna i zmiana sposobu życia, nawyków dietetycznych, pozwalają chorym na cukrzycę normalnie funkcjonować w społeczeństwie.
(Kmo)
Reklama













Komentarze