Puławski szpital to jedna z najważniejszych placówek ochrony zdrowia w regionie. Położony na zachodzie województwa zapewnia opiekę nie tylko ponad stu tysiącom mieszkańców powiatu puławskiego, ale także kilku sąsiednim - w tym ryckiego z jednostką wojskową i lotniskiem, czy zwoleńskiego już po drugiej stronie Wisły. W ostatniej dekadzie SP ZOZ z ul. Bema wykonał kilka poważnych inwestycji o wartości kilkudziesięciu milionów złotych, w tym głęboką termomodernizację całego obiektu czy remonty kluczowych oddziałów.
Czy inwestycje były prowadzone z poszanowaniem prawa sprawdzają funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego, którzy w zeszłym tygodniu wystąpili do dyrektora szpitala o przekazanie szeregu interesujących ich dokumentów z kilku lat.
- Nie mogę powiedzieć o tej sprawie zbyt wiele z uwagi na tajemnicę wynikającą z dobra postępowania. Potwierdzam, że otrzymaliśmy od CBA wniosek o przygotowanie i udostępnienie kopii wskazanych dokumentów. I takie materiały, na polecenie biura, zostały przekazane - przyznaje dr Marek Paździor, dyrektor szpitala w Puławach. Jak dodaje, chodzi o lata sprzed jego kadencji, czyli przed rokiem 2025. - Ja jestem spokojny, uczciwi ludzie nie mają powodów do obaw - zaznacza.
Dodajmy, że do września 2024 roku dyrektorem puławskiego SP ZOZ był Piotr Rybak, który objął wtedy stery nad Centrum Onkologii Ziemii Lubelskiej (z czego zrezygnował latem zeszłego roku). Z kolei od września do końca grudnia 2024 roku obowiązki dyrektora szpitala w Puławach pełnił Krzysztof Siejko.
Co ważne, CBA nie jest pierwszą instytucją, która zdecydowała się na kontrolę puławskiej placówki w ostatnim czasie. Niedawno gruntowne przeglądanie dokumentów pracowniczych zakończył Zakład Ubezpieczeń Społecznych, z kolei pod koniec zeszłego roku przy Bema pracowali Inspektorzy Najwyższej Izby Kontroli. Jak zapewnia dyrektor, nie znaleziono wtedy żadnych poważnych zastrzeżeń. Czy w przypadku CBA również tak będzie - przekonamy się po zakończeniu rozpoczętego postępowania.














Komentarze