Chora na raka popełniła samobójstwo w szpitalu
\"Kurier Lubelski\": Młoda kobieta popełniła samobójstwo w szpitalu, bo nie mogła znieść bólu. - Dostawała zbyt słabe leki przeciwbólowe - twierdzi jej partner.
- 24.11.2008 07:42
32-letnia kobieta zaczęła chorować w ubiegłym roku. Pierwsza diagnoza: bóle pleców mogą być skutkiem skoliozy. Po dokładnych badaniach okazało się, że pacjentka ma raka nerki. Na niewiele się zdała szybka operacja. Pojawiły się bowiem przerzuty przy kręgosłupie. Lekarze zaczęli też podejrzewać białaczkę.
Od szpitala do szpitala
Przeszła przez szpitale w Tomaszowie, Lublinie i Warszawie. Po miesiącach spędzonych na oddziałach onkologicznych chora wróciła do domu, ale kilka razy w tygodniu musiała przyjmować silne leki. Rokowania nie były jednak dobre, a jej ciało nieustannie trawiły rak i potworny ból.
Nie wytrzymała
Pacjentka otrzymała specjalny port, który pozwalał dozować morfinę w okolice lędźwi. Na początku listopada znów trafiła do szpitala, tym razem w Tomaszowie Lubelskim. Jej partner twierdzi, że przez prawie tydzień Anna dostawała za słabe leki, które nie uśmierzały dostatecznie bólu. - Bardzo cierpiała i prosiła o pomoc - mówi Marek, jej partner.
11 listopada popełniła samobójstwo w szpitalnej łazience.
- Leczyłem pacjentkę tak, jak powinienem. Dostawała wszystko to, co było jej potrzebne - zapewnia Tomasz Oleszczuk, ordynator tomaszowskie-go szpitala, który opiekował się chorą.
Sprawę wyjaśnia Prokuratura Rejonowa w Tomaszowie Lubelskim.
Reklama
Komentarze