Reklama
Były prezes spółdzielni \"Społem” uniewinniony
Sąd Okręgowy w Zamościu nie znalazł dowodów na nadużycie uprawnień i utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji, który uniewinnił byłego prezesa zamojskiej PSS \"Społem”.
- 15.12.2008 18:50
Siedem lat temu Zamojska Dyrekcja Inwestycji zaczęła wznosić budynek wielorodzinny przy ul. Polnej w Zamościu. Spółdzielnia chciała ulokować na parterze pawilon handlowy o powierzchni blisko 650 mkw., dlatego podpisała z ZDI stosowną umowę. Mijały miesiące, a ZDI nie oddawała inwestycji. Sprawa trafiła do sądu. Za nieterminowe wywiązanie się z umowy zasądzono od przedsiębiorstwa na rzecz spółdzielni ponad 777 tys. zł kar umownych wraz z odsetkami. Wykonawca nie zapłacił kary, dalej natomiast zwlekał z realizacją inwestycji.
W końcu spółdzielnia postanowiła odkupić od ZDI cały budynek przy ul. Polnej. Prokuratura Rejonowa w Zamościu oskarżyła ówczesnego prezesa PSS \"Społem” o to, że 8 stycznia 2004 r. nadużył udzielonych mu uprawnień w ten sposób, że bez należytego umocowania Rady Nadzorczej PSS \"Społem” bezpodstawnie zrzekł się dochodzenia roszczeń wobec ZDI z tytułu kar umownych zasądzonych spółdzielni za nieterminowe wykonanie inwestycji, wyrządzając w ten sposób szkodę majątkową na ponad 777 tys. zł.
Adam S., któremu groziło do 5 lat pozbawienia wolności, nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Twierdził, że Rada Nadzorcza wyraziła zgodę na rezygnację z zasądzonych pieniędzy. Odstąpienie od kar i odsetek uchroniło ZDI od upadłości i pozwoliło jej kontynuować inwestycję.
Sąd Rejonowy w Zamościu uniewinnił byłego prezesa od dokonania zarzucanego mu czynu. Z takim rozstrzygnięciem nie chciał pogodzić się zarząd spółdzielni.
- Rada Nadzorcza nigdy nie wyraziła żadnej, a w tym pisemnej zgody na zrzeczenie się kar umownych, jak również - wedle wiedzy jej członków - nie istnieje żaden dokument, z którego wynikałby fakt udzielenia takiej zgody - powiedziała nam przed zaskarżeniem wyroku Maria Wawrzaszek-Gruszka, prezes zarządu \"Społem” PSS \"Robotnik” w Zamościu.
Ale apelacja nic nie zmieniła. Wyrok jest prawomocny. Spółdzielnia może jeszcze wystąpić o kasację.
Reklama
Komentarze