Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Amerykański senator przeprasza za \"Polish jokes”

Najpierw drwił z Polaków teraz przeprasza. Po fali krytyki amerykański senator Arlen Spectra żałuje za wypowiedziane podczas bankietu Partii Republikańskiej dowcipy.
Filadelfijski legislator zatelefonował we wtorek do Michaela Blichasza, prezesa Kongresu Polonii Amerykańskiej na rejon Wschodniej Pensylwanii i wyraził szczere ubolewanie z powodu swego niewłaściwego zachowania podczas bankietu i opowiadania napastliwych \"Polish jokes”. Dodał, że z pewnością znajdzie okazję, aby udowodnić, jak bardzo ceni Polaków i wkład Polonii amerykańskiej w budowę Stanów Zjednoczonych. Napisał także specjalny list do Polonii w USA z przeprosinami. W liście kierowanym na ręce Michaela Blichasza czytamy: \"Przepraszam za moje wypowiedzi podczas przyjęcia Stanowego Komitetu Partii Republikańskiej w Nowym Jorku. Z perspektywy czasu, widzę jak były niewłaściwe i szczerze boleję nad tym, że je poczyniłem. Możecie być pewni, że takiego błędu nie popełnię nigdy więcej. Podczas moich 28 lat w Senacie Stanów Zjednoczonych zawsze ceniłem moje silne związki ze społecznością polską. Wielokrotnie podróżowałem do Polski, ostatnio w 2007 roku. Zawsze wracałem z podróży do Senatu by podzielić się z moimi kolegami przekonaniem, że \"związki między Stanami Zjednoczonymi a Polska są silne” [cytat z orędzia prezydenta George\'a Busha - przyp. WP]. Doceniałem także wkład Polski w walkę ze światowym terroryzmem: \"Polska wysłała znaczące siły pomagając Stanom Zjednoczonym w Iraku i Afganistanie, z 900 żołnierzami w Iraku i 1200 w Afganistanie”. Według mojej wiedzy, jestem jednym z nielicznych, o ile nie jedynym senatorem USA, w którego biurze w Waszyngtonie goszczony był i pracował Polak, który po powrocie do Warszawy podjął służbą w rządzie. Jako syn rosyjskich emigrantów, żarliwie doceniam przekonanie, iż czyjeś dziedzictwo może jedynie wzmagać poczucie dumy i tożsamości. Wyrażam nadzieję dalszej współpracy ze społecznością polsko-amerykańską w nadchodzących latach. Z szacunkiem, Arlen Specter Waldemar Piasecki, Nowy Jork

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama