Święta to czas spokoju i wyciszenia. Jednak sportowcy od wielu lat nie mają przerwy świątecznej i tuż po nowym roku wracają do ligowych rozgrywek.
Najwcześniej swoje boje rozpoczną piłkarki ręczne SPR Asseco Lublin, które już we wtorek o 17.30 zmierzą się w zaległym spotkaniu z AZS AWF Warszawa. Na Sylwestrze lublinianki nie będą mogły jednak zbytnio balować, gdyż już trzeciego stycznia czeka je spotkanie w dalekim Koszalinie z miejscową Politechniką, która jest na trzecim miejscu w tabeli.
Pełną parą ruszają również siatkarze i siatkarki. Avia Świdnik już trzeciego stycznia zagra w dalekim Będzinie z MKS MOS. Trudne zadanie czeka zawodniczki Szóstki Biłgoraj, które w niedzielę (17) zmierzą się z liderem tabeli MKS Łańcut. Biłgorajanki są aktualnie oczko niżej, więc ewentualne zwycięstwo przybliży je do upragnionego awansu do I ligi. Dzień wcześniej w Warszawie występująca w trzeciej grupie II ligi Tomasovia Tomaszów Lubelski spróbuje pokonać Spartę.
Bardzo ciężkie zadanie czeka również koszykarzy Startu Lublin, którzy trzeciego stycznia o 17 zagrają w Kielcach z UMKS. Podopieczni Piotra Karolaka zakończyli rok w słabym stylu, więc już od soboty ostro trenują, aby zwyciężyć innego kandydata do awansu do I ligi.
W sobotę mecz rozegrają również tenisiści stołowi Alfy Radzyń Podlaski, którzy podejmą u siebie KS Krotosz Krotoszyn. Tydzień później swoje boje zainaugurują tenisiści Dawida Tarnogród. Drugi weekend stycznia będzie dla nich bardzo pracowitym okresem, gdyż w sobotę zagrają z Polsportem Bielsko Biała, a dzień później w Jarosławiu z Kolpingiem.
Dziesiątego stycznia po raz pierwszy w 2009 roku na parkiet wyjdą koszykarki i piłkarki ręczne AZS UMCS. Te pierwsze pojadą do Zgierza, aby bronić pozycji w czołówce w meczu z Mag-Rysem. Te drugie natomiast podejmą u siebie zawsze silną Sośnicę Gliwice.
O wiele dłuższa przerwa czeka piłkarzy AZS AWF Biała Podlaska. Broniący się przed spadkiem z I ligi podopieczni Sławomira Bodasińskiego zagrają 24 stycznia na wyjeździe z KSSPR Końskie. Z powodu przerwy na mistrzostwa świata aż do siódmego lutego odpoczywać będą szczypiorniści Azotów Puławy. Dopiero wtedy walczący o ligowy byt podopieczni Piotra Dropka spróbują poszukać punktów na własnym parkiecie w meczu z MMTS Kwidzyn.
Najdłuższą przerwę będą mieli ligowi bokserzy, u których nie ustalono jeszcze terminarza rundy rewanżowej. Nad tym działacze będą zastanawiać się dopiero na początku stycznia.
Reklama













Komentarze