Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Szczebrzeszyn: ronda nie będzie

Zarząd Dróg Krajowych i Autostrad nie planuje u zbiegu ulic Kościuszki i Zamojskiej w Szczebrzeszynie budowy ronda. Chce tam natomiast wydzielić dodatkowy pas jezdni.
Ma to usprawnić ruch. Czy nowiutki, wybrukowany niedawno piaskowcem rynek jest przez to zagrożony? Według drogowców nie. O zwrocie unijnych dotacji także nie może być mowy. - Niepokój burmistrza Szczebrzeszyna jest nieuzasadniony - zapewnia Krzysztof Nalewajko, rzecznik lubelskiego oddziału ZDKiA. - Był kiedyś plan budowy ronda w tym miejscu, ale dawno został zarzucony. Przypomnijmy. Wieść o przebudowie skrzyżowania u zbiegu ulic Kościuszki i Zamojskiej wywołała w burmistrzu Szczebrzeszyna niepokój. Dlaczego? Obok skrzyżowania jest reprezentacyjny plac, który za jego rządów zmienił swoje oblicze. Zamiast alejek i ocieniających je drzew powstała tam równa, wybrukowana powierzchnia. Za te zmiany zapłacono ok. 2 mln 765 tys. zł., z czego 1,9 mln zł dołożyła UE. Burmistrz obawia się, że przebudowa skrzyżowania może zniszczyć to… co stworzył. - Przepisy unijne mówią, że co najmniej w ciągu 5 lat nie można uszczuplić tej inwestycji, bo wtedy musielibyśmy zwracać pieniądze - wyłuszczał podczas sesji Marian Mazur. - Naszym docelowym działaniem jest budowa obwodnicy i wyprowadzenie tirów z miasta. Dlatego nasze stanowisko będzie negatywne. Mieszkańcy Szczebrzeszyna także są zaniepokojeni, bo wielu z nich nowiutki plac polubiło, a dotacji jakoś zwracać nie chcą. Czy jest się czego obawiać? Kazimierz Kietliński, kierownik zamojskiego rejonu Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad zapewnił nas, że przebudowy skrzyżowania w Szczebrzeszynie nie ma w żadnych planach. Po naszej poniedziałkowej publikacji, skontaktował się z nami Krzysztof Nalewajko. - Chcemy utworzyć na ul. Zamojskiej trzy pasy ruchu (teraz są dwa - red.) - tłumaczył. - Usprawni to ruch. Dzięki temu na skrzyżowaniu będzie bezpieczniej. Inwestycja mogłaby ruszyć w przyszłym roku, ale… jeśli miałoby się to wiązać z utratą dotacji przez miasto, oczywiście ją przełożymy. Rynek dzięki tym robotom nie ucierpi. Potrzebowalibyśmy wejść tam nie głębiej niż na metr. Czy drogowcom uda się wyprowadzić tiry z miasta? - Budowa obwodnicy nie jest taka prosta - tłumaczy Nalewajko. - Chodzi przede wszystkim o wykup gruntów pod tę inwestycję. Obwodnica nie powstanie wcześniej niż w latach 2016-17.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama