Reklama
Palikot zafundował czytelnikom \"GW\" grę planszową
Na swoje odejście z sejmowej Komisji Przyjazne Państwo Janusz Palikot przygotował niecodzienny gadżet. Z \"Gazetą Wyborczą” ukazała się gra planszowa \"Szlakiem Przyjaznego Państwa”.
- 20.01.2009 09:53
Gracze rzucają kostką i pokonują pionkami drogę do Przyjaznego Państwa. Po drodze czyhają ich niebezpieczeństwa czyli \"pola klęski”, na jednym z nich czytamy np. \"Opozycja podtrzymuje veto prezydenta, słyszysz znajome: \"Spieprzaj dziadu!” i masz wielki problem - wracasz na pole startowe. (Ale nie przejmuj się, szybko nadrobisz zaległości)”.
Są też pola \"Źródło absurdu” (np. \"Dzwonili z Torunia. Musisz natychmiast wracać po instrukcje. Cofasz się o 4 pola”. Najlepiej stanąć na polu szczyt szczęścia, wtedy gracza czeka np. ruch do przodu o 6 pól; \"Marszałek nadaje bieg Twojemu wnioskowi!”.
Na drugiej stronie planszy Palikot m. in. chwali się obecnymi i przyszłymi osiągnięciami komisji Przyjazne Państwo.
Poseł sfinansował wkładkę z własnych pieniędzy.
Palikot: Dziś odchodzę
\"O godzinie 14 przestanę być przewodniczącym sejmowej komisji nadzwyczajnej Przyjazne Państwo. Sam złożę rezygnację. Zrobię to w sposób zgodny z regulaminem, ale nie wymagający głosowania. Nie chcę stawiać w niezręcznej sytuacji moich kolegów Platformy Obywatelskiej, choć - jak już mówiłem - decyzję zarządu uważam za niesprawiedliwą\" - napisał dzisiaj w swoim blogu Janusz Palikot.
\"Szanuję obowiązujące w naszej partii zasady i podporządkuję się ocenie władz. Poza wieloma powodami i wartością, jaką stanowi jedność Platformy i nasze wspólne działania, czynię tak ze względów społecznych\" - pisze Palikot.
\"Obywatele oczekują likwidacji kolejnych durnych przepisów. Nie ucieszyłoby ich, gdyby trzymano mnie na stanowisku szefa komisji, a ja nie robiłbym nic, nie mogąc dogadać się z rządem i marszałkiem parlamentu. Jeśli nakazano mi odejście nie stawiając jednocześnie zarzutu nicnierobienia lub powolności działań, to znaczy, że praca komisji, w tym moje przewodnictwo, ocenione zostały pozytywnie. W tej jednak kwestii liczy się przede wszystkim ocena wyborców; oni nas rozliczą\" - uważa Palikot.
Reklama













Komentarze