Zientarski usłyszy zarzut?
Wygląda na to, że w najbliższym czasie Maciej Zientarski przejdzie kolejne specjalistyczne badania. Jeśli biegli sądowi uznają, że wrócił do zdrowia, prokurator przedstawi mu zarzut spowodowania wypadku, w którym zginął człowiek - informuje \"Dziennik\".
- 23.01.2009 10:58
W warszawskiej prokuraturze od lipca 2007 roku czeka na Zientarskiego decyzja o postawieniu zarzutów. Śledczy orzekli, że to właśnie on prowadził ferrari 360 modena, które po uderzeniu w betonowy filar rozerwało się na dwie części. W tragicznym wypadku zginął Jarosław Zabiega, dziennikarz motoryzacyjny \"Superexpressu\".
Z wypadku cudem wyszedł Zientarski. W ciężkim stanie trafił do szpitala. Prokuratorzy zawiesili śledztwo z powodu jego złego stanu zdrowia.
Według biegłych psychiatrów i neurologów, którzy badali go we wrześniu, dziennikarz po urazach głowy stracił pamięć i przesłuchanie było wtedy wykluczone. Zastrzegli jednak, że badania po trzech miesiącach trzeba powtórzyć.
- I to właśnie robimy. Od decyzji biegłych zależy, czy dojdzie do ogłoszenia podejrzanemu zarzutów. A w zależności od jego wyjaśnień podejmiemy dalsze kroki - mówi \"Dziennikowi\" Katarzyna Dobrzańska, szefowa Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów.
Jeśli Zientarski stanie przed sądem, grozi mu od sześciu miesięcy do 8 lat więzienia.
Reklama













Komentarze