Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Chciał skoczyć z wiaduktu. Złapali go w locie

Elbląg. 28-latek wszedł na wiadukt kolejowy i skoczył pod nadjeżdżający pociąg. Życie uratowali mu policjanci, którzy złapali go w ostatniej chwili, gdy ten puścił się barierki. Desperat chciał się zabić, bo stracił pracę.
Do zdarzenia doszło w Elblągu. Samobójca wcześniej zadzwonił na policję i oznajmił, że idzie się zabić na wiadukt. Funkcjonariusze zdążyli dosłownie w ostatniej chwili. Policjantom prawie udało się skłonić mężczyznę do zejścia, ale gdy nadjechał pociąg ze strony Olsztyna, mężczyzna zaczął szykować się do skoku. W pewnym momencie puścił się barierki. Funkcjonariusze momentalnie złapali go za ręce i nogi - podaje na swoich stronach internetowych \"Dziennik\". 28-latek okazał się prawdziwym desperatem - zaczął się wyrywać. Skuto go kajdankami i odwieziono na oddział psychiatryczny elbląskiego szpitala.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama