Reklama
Chciał skoczyć z wiaduktu. Złapali go w locie
Elbląg. 28-latek wszedł na wiadukt kolejowy i skoczył pod nadjeżdżający pociąg. Życie uratowali mu policjanci, którzy złapali go w ostatniej chwili, gdy ten puścił się barierki. Desperat chciał się zabić, bo stracił pracę.
- 05.03.2009 14:53
Do zdarzenia doszło w Elblągu. Samobójca wcześniej zadzwonił na policję i oznajmił, że idzie się zabić na wiadukt. Funkcjonariusze zdążyli dosłownie w ostatniej chwili.
Policjantom prawie udało się skłonić mężczyznę do zejścia, ale gdy nadjechał pociąg ze strony Olsztyna, mężczyzna zaczął szykować się do skoku. W pewnym momencie puścił się barierki. Funkcjonariusze momentalnie złapali go za ręce i nogi - podaje na swoich stronach internetowych \"Dziennik\".
28-latek okazał się prawdziwym desperatem - zaczął się wyrywać. Skuto go kajdankami i odwieziono na oddział psychiatryczny elbląskiego szpitala.
Reklama













Komentarze