Waśkiewicz: Jesteśmy jedną kamandą
ROZMOWA z Piotrem Waśkiewiczem, bramkarzem Spartakusa Szarowola
- 10.03.2009 18:02
- Zdecydowanie tak, prezentujemy się nieźle i myślę, że niejedną drużynę będziemy w stanie zaskoczyć. Na pewno nikogo się nie boimy, w sparingach rzeczywiści błyszczeliśmy. Jeżeli dobrze pamiętam, to wygraliśmy wszystkie z wyjątkiem spotkania z Chełmianką. Z nimi zremisowaliśmy.
- Z Ładą zagrali głównie piłkarze z Ukrainy, ale tak się złożyło ze względu na kontuzje Polaków. Ogólnie jednak jesteśmy jedną drużyną, a jak to mówią piłkarze zza wschodu jedną kamandą. Na boisku nie ma żadnych kłopotów z komunikacją. Ja już przerabiałem to podczas pobytu w Tomasovii. Tam również występowało wielu piłkarzy z Ukrainy i nie przypominam sobie, żeby były jakieś zgrzyty.
- Moim zdaniem tak. W kilku przypadkach to zawodnicy z pierwszoligowych klubów, więc na czym polega piłka doskonale wiedzą. Spore wrażenie robią Kostyk i Szafrański, a z niezłej strony pokazują się też młodzieżowcy. Oni naprawdę mogą być naszym sporym atutem. Trzeba jednak parę dobrych słów powiedzieć także na temat Jacka Iwanickiego. Nie zależy mu zdobywaniu goli, a w większości przypadków wykłada świetne piłki kolegom. Zastanawiam się nad jeszcze jedną sprawą, bo jeżeli utrzymamy się w trzeciej lidze to wiele zespołów będzie zawstydzona. W końcu jesteśmy jedyną na tym poziomie wioską (śmiech).
Reklama













Komentarze