Zarczuk: Celem nadrzędnym utrzymanie
ROZMOWA Z Ireneuszem Zarczukiem, napastnikiem i kapitanem Łady Biłgoraj
- 10.03.2009 18:02
- Myślę, że nie ma co dramatyzować. Gram po prostu na takiej pozycji, na której jestem rozliczany z bramek. Drużyna nie jest jednak zależna tylko i wyłącznie od moich goli. W niedawnym sparingu ze Stalą Poniatowa do siaki rywali trafiali przecież inni zawodnicy. Dodatkowo w spotkaniu ze Spartakusem bramkę zdobył także Myszka, ale sędzia dopatrzył się spalonego.
- Uważam, że tak. Pracowaliśmy solidnie i wyniki sparingów są tego najlepszym przykładem. Najważniejszy jest jednak fakt, że nie tracimy głupich goli, co było naszą bolączką w pierwszej rundzie. Wydaje się, więc że wszystko zmierza w odpowiednim kierunku, a ja osobiście jestem dobrej myśli.
- Graliśmy w mocno odmłodzonym składzie i na pewno możemy być z tego sparingu zadowoleni. Gdyby nie błąd naszego niedoświadczonego bramkarza skończyłoby się remisem, ale i tak zaprezentowaliśmy się przyzwoicie. Założenia były takie, abyśmy grali z kontry i była ku temu świetna okazja, bo szybko objęliśmy prowadzenie. Ogólnie mówiąc spotkanie było wyrównane, jedynie w początkowych fragmentach to goście mieli więcej z gry.
- Rzeczywiście, musimy zweryfikować swoje plany z przed rozpoczęcia sezonu. Ja byłbym bardzo zadowolony z miejsca w środku tabeli, ale celami nadrzędnymi będą: utrzymanie i ogrywanie młodych zdolnych chłopaków, którzy naprawdę pokazują się ostatnio z bardzo dobrej strony.
- Na pewno się martwimy, bo cała ta sytuacja nie wygląda zbyt różowo. Nic nie jest jednak jeszcze przesądzone i mam nadzieję że mimo wszystko tym razem decyzja sądu będzie dla nas pozytywna.
Reklama













Komentarze