Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nie chciał robić z siebie faszysty, ale pracę w policji stracił

Wyleciał z pracy, bo na portalu nasza-klasa zamieścił swoje zdjęcia, m.in. w hitlerowskim mundurze. Według przełożonych mogły nawoływać do nienawiści i propagować faszyzm. Mężczyźnie grozi dodatkowo więzienie.
W najbliższy wtorek Krzysztof Wiatrzyk będzie domagał się przed sądem od komendanta zamojskiej policji 20 tys. zł odszkodowania oraz ponad 5 tys. zł za czas pozostawania bez pracy. - Nie rozważam powrotu do policji - mówi zrezygnowany 26-latek. Był cywilnym pracownikiem zamojskiej komendy. Dostał dyscyplinarkę jesienią ub. roku, po o 5 latach pracy na stanowisku technika sekcji dochodzeniowo-śledczej. Powód? Ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych przez opublikowanie na portalu nasza-klasa fotografii godzących w dobry wizerunek policji oraz wykorzystanie służbowych zdjęć do fotomontażu. Dotarliśmy do tych fotografii. Na pierwszej jest napis: \"Memento. Dobry Niemiec, to nieśmiertelnik żołnierza III Rzeszy wykopany na polskiej ziemi”. Na drugim fotomontażu widzimy Wiatrzyka w niemieckim mundurze. Jego twarz jest wmontowana w portret Hitlera z 1938 roku. - Nie jestem faszystą, z zamiłowania zajmuję się grafiką komputerową - mówi pan Krzysztof. - Te zdjęcia były reakcją na odradzający się faszyzm w Niemczech i działania Eriki Steinbach. Mam prawo do wyrażania swoich poglądów. Kolejny fotomontaż przedstawia uzbrojonego po zęby 26-latka na tle zburzonego domu. Wiadomo, że fotografię wykonano na jednej z zamojskich posesji; dom runął po wybuchu gazu. - Ale to nie było zdjęcie z dokumentacji służbowej, można je było znaleźć w mediach - zapewnia Wiatrzyk. - Wszystkie fotografie, które opublikowałem, były próbą moich zdolności technicznych i artystycznych. Komendant miał inne zdanie i bez wypowiedzenia zwolnił Wiatrzyka w trybie natychmiastowym. - I dziś postąpiłbym tak samo - mówi nadkomisarz Konrad Piziorski. Powołuje się Ustawę o pracownikach urzędów państwowych, która nakazuje pracownikom policji z godnością zachowywać się w pracy i poza nią. Murem za zwolnionym kolegą stanęli policyjni związkowcy. Uważają, że komendant błędnie interpretuje cytowaną ustawę, bo nie dotyczy ona stanowiska, na jakim pracował Wiatrzyk. - Poza tym, na naszej-klasie nie ma śladu, że pan Krzysztof był pracownikiem policji, a na zdjęciach nie ma symboli godzących w jej wizerunek - przekonuje Józef Ćwikliński, szef lubelskiego Związku Zawodowego Pracowników Policji. Czy rzeczywiście tak jest, badają to śledczy. Ale do tej pory 26-latek nie usłyszał zarzutu. - Zamówiliśmy opinie biegłych z zakresu informatyki i kulturoznawstwa - mówi Ewa Kuźnicka z Prokuratury Rejonowej w Zamościu. - Postępowanie przedłużono do końca marca. Za publiczne propagowanie faszyzmu i nawoływania do nienawiści na tle narodowościowym grozi do dwóch lat więzienia.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama