Skrzymowski: Dajmy sobie trochę czasu
ROZMOWA Z Krzysztofem Skrzymowskim, zawodnikiem Orląt Łuków.
- 22.03.2009 15:37
- Szczerze mówiąc spodziewaliśmy się po Wisłoce nieco więcej. Oni tak naprawdę mieli tylko jedną groźną sytuację pod naszą bramką. My z kolei stworzyliśmy sobie dwie idealne okazje na gola. Dlatego muszę przyznać, że przed meczem może bralibyśmy remis w ciemno, ale po końcowym gwizdku czuliśmy lekki niedosyt.
- Mamy dwóch kontuzjowanych piłkarzy i pewnie wkrótce będą już zdolni do gry. Boiska nie nadają się jednak do niczego. Szczególnie dla naszej murawy terminarz nie byłby łaskawy, bo trzy razy z rzędu mielibyśmy grać przed własną publicznością. Z boiska nic by już chyba nie zostało.
- To jedna wielka niewiadoma. Na ostatnim treningu nie było już na boisku śniegu, ale było bardzo grząsko. Wszystko zależy od pogody, jeżeli aura nas oszczędzi, to powinniśmy zagrać ze Stalą.
- Szczerze mówiąc jeszcze nie. Trzeba jednak dać tej współpracy trochę czasu. Myślę, że po tej rundzie będziemy już mądrzejsi. Wiadomo, że Legia to czołowy klub w Polsce i do tego jeden z bogatszych. Możemy, więc na tym wiele skorzystać. Nawet na takich prozaicznych rzeczach, jak załatwienie obozu czy pomoc w zakupie sprzętu.
- Na razie niewiele mogę na ich temat powiedzieć. W pierwszym meczu na pewno starali się pokazać z jak najlepszej strony, chęci i zaangażowania nie można im odmówić. Graliśmy jednak do tej pory wspólnie zaledwie to jedno spotkanie w Dębicy, a dodatkowo byliśmy skoncentrowani na defensywie.
Reklama













Komentarze