Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Zamknął sąsiadkę w wersalce, bo nie miał na wódkę

Nieledew (gm. Trzeszczany). Wtargnął do mieszkania 85-latki, zażądał od staruszki pieniędzy, zaczął ją dusić, po czym wepchnął do wersalki. Napadnięta cudem uszła z życiem
Policja zatrzymała już rozbójnika, którym okazał się 38-letni Marek D. Grozi mu do 12 lat pozbawienia wolności. Potrzebował pieniędzy na alkohol, więc w niedzielę postanowił włamać się do mieszkania 85-letniej mieszkanki Nieledwi w gminie Trzeszczany. Wybił szybę w oknie, wszedł do środka i zażądał od przestraszonej kobiety... 4 złotych. - Gdy staruszka posłusznie wydała mu żądana sumę stwierdził, że to za mało i próbował udusić kobietę za pomocą wiszącej na krześle spódnicy oraz przewodu elektrycznego, który odciął z grzejnika - opowiada Edyta Krystkowiak, rzecznik prasowy hrubieszowskiej policji. W końcu zabrał napadniętej portmonetkę, w której miała 60 złotych, a następnie doprowadził ją do jednego z pokoi, gdzie kazał schować się do wersalki w miejsce przechowywania pościeli, po czym wyszedł z mieszkania zamykając drzwi na klucz. Staruszka mogła się udusić. Ale na szczęście przyszła do niej w odwiedziny siostrzenica, która pomogła poszkodowanej wydostać się z wersalki. Policja zatrzymała sprawcę we wtorek. Marek D. pochodzi z tej samej wioski co jego ofiara.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama